⏱️ 3 min.

Hadjar może stracić podium z Monako. Reakcja kierowcy Red Bulla zaskakuje spokojem

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

11-06-2026 20:06
Isack Hadjar
Źródło: Getty Images / Red Bull Content Pool

Wynik Grand Prix Monako 2026 wciąż nie jest całkowicie zamknięty, bo Alpine walczy o zmianę kar nałożonych na Pierre’a Gasly’ego. Jeśli zespół dopnie swego, Isack Hadjar spadnie z trzeciego na czwarte miejsce i straci swoje drugie podium w karierze oraz pierwsze w barwach Red Bulla.

Trzy punkty zamiast wielkiego dramatu

Hadjar podszedł do sprawy z wyraźnym dystansem. Francuz przyznał, że największą stratą byłyby dla niego trzy punkty, a nie sam fakt wykreślenia podium z oficjalnych wyników. Kierowca Red Bulla nie udaje jednak, że symbolika Monako jest bez znaczenia. Ten wynik dobrze wyglądałby w jego historii, bo łączył zwycięstwo, podpisanie kontraktu z Red Bullem i pierwsze podium dla zespołu właśnie w księstwie.

Hadjar przed Grand Prix Barcelony mówił o sprawie bez tonu zawodnika, któremu ktoś wyrywa z rąk najważniejsze osiągnięcie życia. Emocje z podium już przeżył, a zapis w tabeli może zmienić przede wszystkim księgowość punktową. W Formule 1 to nadal boli, ale nie zawsze wymaga teatralnego łapania się za kask.

Alpine przeszło pierwszy etap procedury

Całe zamieszanie wynika z wniosku Alpine o ponowne rozpatrzenie sprawy kar Gasly’ego. Francuz otrzymał w Monako dwie kary za przekroczenie prędkości w alei serwisowej, które zepchnęły go z trzeciego na siódme miejsce. Wniosek Alpine został uznany za dopuszczalny, więc zespół przeszedł pierwszy formalny próg procedury.

To nie oznacza jeszcze zmiany klasyfikacji, ale utrzymuje wynik wyścigu w stanie zawieszenia. Ewentualne anulowanie lub zmiana konsekwencji kar Gasly’ego przesunęłaby go z powrotem na podium. W takim scenariuszu Hadjar straciłby trzecie miejsce, a w oficjalnym rezultacie znalazłby się za Kimi Antonellim, Lewisem Hamiltonem i Gaslym.

Podium, które już zbudowało narrację

Dla Hadjara podium w Monako miało większą wagę niż zwykłe trzecie miejsce. Byłby to jego drugi taki wynik w karierze, a zarazem pierwszy zdobyty dla Red Bulla. Ten kontekst ma znaczenie także dlatego, że młody Francuz zdążył już pokazać się jako solidny partner Maxa Verstappena.

Nawet jeśli wynik z Monako zostanie zmieniony, sama jazda Hadjara nie zniknie z pamięci padoku. W takich sprawach Formuła 1 bywa bezlitosna dla statystyk. Kierowca może przeżyć ceremonię, zdobyć uznanie i wykonać swoją robotę, a potem czekać, aż procedury zdecydują, czy trofeum nadal pasuje do tabelki.

Barcelona z cieniem Monako w tle

Temat wrócił przed weekendem Grand Prix Barcelony, gdzie kierowcy Red Bulla i Alpine muszą już myśleć o kolejnym starcie. Spór o Monako nadal jednak wpływa na punktację i narrację wokół obu francuskich kierowców. Dla Gasly’ego decyzja może oznaczać odzyskanie miejsca na podium. Dla Hadjara oznacza ryzyko utraty wyniku, który brzmiałby wyjątkowo mocno w jego sportowym CV.

Najważniejsze jest jednak to, że Hadjar nie próbuje budować wokół sprawy konfliktu. Jego reakcja pokazuje, że traktuje ewentualną stratę jako konsekwencję procedury, a nie osobisty cios.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl