Verstappen studzi emocje. Niepewna forma Red Bulla w Barcelonie

Red Bull przyjeżdża do Barcelony po dwóch kolejnych podiach, ale Max Verstappen nie traktuje tego jako gwarancji formy na Circuit de Barcelona-Catalunya. Holender zwraca uwagę na gorętsze warunki, bardziej klasyczną charakterystykę toru i zachowanie opon, które dla zespołu pozostaje dużą niewiadomą.
Barcelona sprawdzi Red Bulla inaczej niż Monako i Kanada
Ostatnie wyniki dały Red Bullowi mocniejszy punkt wyjścia, ale Barcelona nie przypomina ani Kanady, ani Monamo. W Kanadzie zespół pracował w chłodniejszych warunkach, a Monamo miało wyjątkowy układ toru, który trudno traktować jako miarodajny test całego pakietu. Verstappen podkreśla, że dopiero treningi pokażą, jak RB22 poradzi sobie na bardziej typowym obiekcie. Najważniejsze będzie zrozumienie pracy opon w wyższych temperaturach, bo to właśnie ten element może ustawić cały weekend.
Nowy silnik po rozczarowaniu w Monamo
Verstappen pojedzie w Barcelonie z nowym silnikiem. To konsekwencja problemów z Grand Prix Monako, gdzie start z pierwszego rzędu nie przyniósł efektu, ponieważ kierowca Red Bulla nie ruszył prawidłowo z pola. Holender nie rozciąga jednak tego wątku w dramatyczną opowieść. Dla niego Monako miało niechciane zakończenie, ale weekend w Barcelonie zaczyna się od czystej kartki i pracy nad aktualnym tempem. Zapytany o sytuację Red Bulla przed weekendem, Verstappen ocenił ją ostrożnie:
Ogólnie mam tu świetne wspomnienia, ale jednocześnie wciąż jest dla nas tak wiele niewiadomych, że najpierw musimy zobaczyć, jak pójdzie w treningach. Nie mam teraz pojęcia, jak te opony będą pracować w wyższych temperaturach. Dlatego uważam, że w treningach ważne będzie podstawowe zrozumienie tego, co się dzieje i co musimy zrobić. Na ten moment to nadal trochę niewiadoma.
Hadjar patrzy na Suzukę, ale Red Bull ma już poprawki
Isack Hadjar ma za sobą najlepszy weekend od początku jazdy w Red Bullu. W Monako zdobył drugie podium w karierze F1, co dla francuskiego kierowcy jest istotnym krokiem po mocno wymagającym początku sezonu. Barcelona budzi u niego skojarzenia z Suzuką. To tor z szybkimi zakrętami i dużym obciążeniem dla samochodu, a wcześniejszy występ Red Bulla na podobnym obiekcie nie był szczególnie mocny: Hadjar zakończył tam rywalizację na 12. miejscu, a Verstappen na 8. pozycji.
Od tamtego czasu Red Bull wprowadził poprawki do samochodu. Hadjar liczy, że właśnie one pozwolą ekipie wrócić na tego typu tor z większą pewnością, choć sam przyznaje, że realna odpowiedź przyjdzie dopiero po pierwszych przejazdach.
Dwa podia nie rozwiązują wszystkich pytań
Red Bull ma za sobą podium Verstappena w Kanadzie i podium Hadjara w Monako. Taka seria wygląda dobrze w tabeli nastrojów, ale nie zamyka dyskusji o faktycznej konkurencyjności RB22 na klasycznych torach. Barcelona może być dla zespołu bardziej brutalnym sprawdzianem niż dwa poprzednie weekendy. Jeśli samochód dobrze zniesie szybkie sekcje i gorętszą pracę opon, ostatnie poprawki zaczną wyglądać na realny krok naprzód. Jeśli nie, dwa podia okażą się raczej efektowną, ale dość specyficzną wizytówką formy.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Cadillac wyrwał pole position w Le Mans. BMW przegrało o 0,005 s

Kubica nie liczy na cud w Le Mans. Ferrari musi jechać na granicy ryzyka

Russell ma dość chaosu. W Barcelonie chce „normalnego” weekendu i pogoni za Antonellim

Hadjar może stracić podium z Monako. Reakcja kierowcy Red Bulla zaskakuje spokojem



