David Coulthard o Kimim Antonellim: „To fenomen, nie szczęście”

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Kimi Antonelli wygrał już osiem wyścigów Grand Prix w sezonie 2026 i ma 81 punktów przewagi nad George’em Russellem. David Coulthard zdecydowanie odrzuca sugestie, że lider mistrzostw świata zawdzięcza swoją pozycję szczęściu. Były kierowca F1 określił reprezentanta Mercedesa mianem „fenomenu”.

Osiem zwycięstw Antonellego

Kimi Antonelli rozgrywa dopiero drugi sezon w Formule 1, ale już znalazł się w centrum walki o najważniejsze trofeum. Kierowca Mercedesa objął prowadzenie w klasyfikacji po kolejnych zwycięstwach w Grand Prix Chin i Japonii, a w pierwszej połowie sezonu zgromadził sześć wygranych.

Najnowszy triumf odniósł podczas Grand Prix Hiszpanii w Madrycie. Było to już ósme zwycięstwo Antonellego w sezonie 2026. Włoch sam przyznał, że w osiągnięciu tego wyniku pomogło mu korzystne pojawienie się wirtualnego samochodu bezpieczeństwa.

Po wyścigu w Hiszpanii Antonelli ma 81 punktów przewagi nad George’em Russellem, swoim zespołowym partnerem i wiceliderem klasyfikacji. Trzeci Lewis Hamilton traci do kierowcy Mercedesa 101 punktów.

Coulthard: wyniki nie kłamią

Sukcesy Antonellego skomentował David Coulthard. Były kierowca Formuły 1 odniósł się w podcaście „Up To Speed” między innymi do głosów sugerujących, że Włochowi sprzyja szczęście. Szkot zwrócił przy tym uwagę zarówno na możliwości samochodu Mercedesa, jak i sposób, w jaki Antonelli wykorzystuje dostępny sprzęt.

David Coulthard powiedział o liderze mistrzostw:

Niektórzy mówią, że na własne szczęście trzeba sobie zapracować. W swoim drugim roku w Formule 1, przy tym konkretnym zestawie przepisów i regulacji, znalazł idealne miejsce. Mercedes dał mu świetny samochód. To zespół przyzwyczajony do zwycięstw, a on nadal podejmuje ryzyko, lecz w jakiś sposób ma taką orientację przestrzenną, że nie traci końcówki skrzydła ani nie urywa narożnika samochodu, kiedy dotyka ściany w zakręcie numer 7. Wyniki nie kłamią. Możemy mieć własne opinie na temat tego, kto jest naszym ulubionym kierowcą, ale w świecie opartym na danych on regularnie zatrzymuje stoper szybciej niż większość i dojeżdża do flagi w szachownicę. Tak, nazwijcie go szczęściarzem. Ja nazywam go fenomenem. I jeśli nie będzie miał wyjątkowego pecha, zostanie mistrzem świata Formuły 1 w 2026 roku.

Mercedes dał mu mocny bolid

Coulthard nie pomija przewagi wynikającej z konkurencyjności Mercedesa. Jego argumentacja opiera się jednak na tym, że Antonelli potrafi regularnie wykorzystać możliwości bolidu, jednocześnie podejmując ryzyko i unikając kosztownych konsekwencji kontaktów z barierami czy rywalami.

Szczególne znaczenie w ocenie byłego kierowcy F1 mają tempo oraz regularne kończenie wyścigów. W tym ujęciu korzystny moment pojawienia się VSC w Madrycie jest jednym z elementów pojedynczego wyścigu, a nie wyjaśnieniem całego dorobku kierowcy w sezonie.

Antonelli ma obecnie komfortową przewagę punktową, ale sezon nie jest jeszcze rozstrzygnięty. Kolejnym sprawdzianem będzie 15. runda mistrzostw, czyli Grand Prix Azerbejdżanu zaplanowane na 24-26 września. Zdaniem Coultharda za wynikami stoją przede wszystkim tempo, regularność i umiejętność wykorzystywania okazji.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl