Alonso dokonał w Brazylii czegoś, na co czekał cały sezon. Ale jego radość ma granice

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Fernando Alonso po raz pierwszy w sezonie 2026 awansował do Q3, zajmując dziewiąte miejsce w kwalifikacjach do Grand Prix São Paulo. Hiszpan wykorzystał deszczowe warunki, aby osiągnąć najlepszy wynik kwalifikacyjny Aston Martina w tym roku. Mimo sukcesu dwukrotny mistrz świata ostrzega jednak, że na suchej nawierzchni jego zespół może ponownie znaleźć się daleko od punktowanej dziesiątki.

Przełamanie w deszczu

Sobotnie kwalifikacje na torze Interlagos rozpoczęły się z opóźnieniem spowodowanym intensywnymi opadami deszczu. Kiedy kierowcy otrzymali zgodę na wyjazd, musieli zmierzyć się z wymagającą nawierzchnią, na której przyczepność zmieniała się wraz z warunkami atmosferycznymi.

Alonso od początku prezentował konkurencyjne tempo. W Q1 uzyskał ósmy czas, w Q2 poprawił swoją pozycję na siódmą, a w decydującym segmencie zakończył rywalizację na dziewiątym miejscu. Był to pierwszy awans kierowcy Aston Martina do Q3 w całym sezonie 2026.

Hiszpan przyznał, że kwalifikacje wymagały wyjątkowej koncentracji. Samochody skonstruowane według nowych przepisów technicznych na 2026 rok nie były jeszcze dobrze sprawdzone w podobnych warunkach, dlatego zespoły i kierowcy musieli eksperymentować.

Fernando Alonso w rozmowie z oficjalnym serwisem Formuły 1 powiedział:

Nie było zabawnie, ponieważ warunki były trudne. Poziom koncentracji był dzisiaj bardzo wysoki. Dla wszystkich były to nieznane warunki, szczególnie w tegorocznym samochodzie. Nie mieliśmy zbyt wielu okazji do jazdy na mokrej nawierzchni. Wszystko było trochę eksperymentem, ale pierwszy awans do Q3 w sezonie daje dobre poczucie.

Awans na starcie

Choć Alonso zakończył kwalifikacje na dziewiątej pozycji, do niedzielnego wyścigu ma przystąpić z ósmego pola startowego. To konsekwencja kary nałożonej na Charlesa Leclerca, która pozwala Hiszpanowi przesunąć się o jedno miejsce do przodu.

Wynik jest szczególnie istotny w kontekście dotychczasowej formy Aston Martina. Brytyjska ekipa od początku sezonu zmaga się z problemami wynikającymi z wprowadzenia nowych regulacji technicznych. Modernizacja samochodu przeprowadzona w połowie roku przyniosła poprawę osiągów, ale jednostka napędowa Hondy nadal ustępuje konkurencji pod względem mocy i niezawodności.

Dotychczas wszystkie punkty zespołu w sezonie 2026 zdobył Alonso. Hiszpan finiszował w pierwszej dziesiątce podczas Grand Prix Monako, Holandii i Malezji. Jego sobotni rezultat w Brazylii stwarza zatem szansę na powiększenie tego dorobku.

Deszcz daje nadzieję

Alonso nie ukrywa jednak, że o możliwości walki o punkty zadecyduje przede wszystkim pogoda. Mokra nawierzchnia może ograniczyć znaczenie niedostatków jednostki napędowej i pozwolić kierowcy skuteczniej wykorzystać własne umiejętności. W suchych warunkach przewaga szybszych konstrukcji prawdopodobnie ponownie stanie się bardziej widoczna.

Hiszpan odniósł się również do rozczarowujących osiągów samochodu podczas trzeciego treningu, który odbywał się na suchej nawierzchni. Alonso wyjaśnił:

To otwiera przed nami nową możliwość. Zobaczymy, jakie będą warunki. Jeśli jutro przez cały wyścig będzie mokro, być może pojawi się szansa na zdobycie punktów. Jeśli nie, myślę, że wrócimy na nasze naturalne miejsce. Trzeci trening na suchej nawierzchni był trochę rozczarowujący, dlatego musimy twardo stąpać po ziemi.

Wszystko zależy od pogody

Niedzielne Grand Prix São Paulo zaplanowano na 71 okrążeń. Alonso wystartuje z pozycji, która daje mu możliwość bezpośredniej walki o punktowane miejsca, ale utrzymanie się w pierwszej dziesiątce będzie wymagało konkurencyjnego tempa na dystansie całego wyścigu.

Kluczowe okaże się to, czy deszczowe warunki utrzymają się również w niedzielę. Kwalifikacje pokazały, że w takich okolicznościach Alonso potrafi wykorzystać potencjał samochodu znacznie skuteczniej, niż sugerowałyby dotychczasowe wyniki Aston Martina.

Pierwsze Q3 w sezonie jest dla zespołu przełamaniem, ale nie dowodem na rozwiązanie problemów technicznych. Sam Alonso wyraźnie oddziela udany występ w deszczu od rzeczywistej konkurencyjności bolidu. Jeśli pogoda się poprawi, ósme pole startowe może okazać się znacznie łatwiejsze do zdobycia niż do obrony.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl