⏱️ 2 min.

Ferrari #50 odpadło z 24h Le Mans z powodu awarii hybrydy

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

14-06-2026 10:06
Ferrari 499P 50 FIA WEC Le Mans
fot. Scuderia Ferrari HP

Ferrari straciło fabryczny hypercar #50 w 24h Le Mans po awarii układu hybrydowego. Miguel Molina zatrzymał się tuż przed zakrętem Tertre Rouge, a samochodu nie udało się ponownie uruchomić mimo prób resetu systemu.

Awaria przyszła w najgorszym możliwym momencie

Problemy Ferrari #50 pojawiły się podczas długiego okresu samochodu bezpieczeństwa. Neutralizacja była konieczna po wypadku auta klasy LMGT3, które uderzyło w barierę i wymusiło naprawę zabezpieczeń toru. Molina zatrzymał się przed szybkim fragmentem prowadzącym z Tertre Rouge na prostą Mulsanne.

Kierowca otrzymał instrukcje dotyczące ponownego uruchomienia samochodu, ale reset układu nie przywrócił Ferrari do życia. Porządkowi musieli zepchnąć unieruchomiony samochód w bezpieczne miejsce poza torem. Dla Ferrari oznaczało to koniec rywalizacji jednego z fabrycznych aut w momencie, gdy walka o zwycięstwo nadal była otwarta.

Ferrari zostało z dwoma samochodami w grze

Po wycofaniu auta #50 włoska marka miała w stawce jeszcze dwa hypercary. W rywalizacji pozostawały #83 AF Corse oraz fabryczne #51, które zajmowały piąte i szóste miejsce. To zmieniło sytuację Ferrari w końcowej fazie wyścigu. Marka nadal miała realną obecność w czołówce, ale utrata jednego z trzech samochodów ograniczyła margines bezpieczeństwa w walce strategicznej.

BMW prowadzi, Cadillac i Toyota są blisko

Na czele znajdowało się BMW #20, a za nim jechały Cadillac #12 oraz Toyoty #7 i #8. Poranek nie był jednak spokojny także dla japońskiego zespołu, bo Toyota #8 zmagała się z problemami z hamulcami. W jej przypadku konieczna była między innymi wymiana tarczy hamulcowej. To pokazuje, że końcówka 24h Le Mans nie wybacza nawet najmocniejszym ekipom, a przewaga potrafi bardzo szybko stopnieć.

Hybryda zatrzymała Ferrari, ale wyścig nadal trwał

Awaria układu hybrydowego w hypercarze ma szczególnie bolesny wymiar, bo nie chodzi tylko o stratę osiągów. W tym przypadku problem unieruchomił samochód całkowicie i zakończył udział załogi #50. Ferrari nadal ma dwa auta w czołowej szóstce, ale od tego momentu nie mogło już rozgrywać wyścigu pełnym składem. W tak długiej rywalizacji każdy dodatkowy samochód oznacza większe możliwości reagowania na neutralizacje, problemy rywali i zmieniający się rytm stawki.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl