⏱️ 2 min.

24h Le Mans: Porsche #91 odpadło z Le Mans po awarii kierownicy

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

14-06-2026 10:06
Manthey DK Engineering LMGT3 FIA WEC Porsche 911 LMGT3 GT3
fot. Porsche

24h Le Mans zostało zneutralizowane po mocnym wypadku Porsche LMGT3 z numerem 91. Auto Manthey DK Engineering uderzyło w bariery na wyjściu z zakrętu Daytona, a organizatorzy wysłali na tor trzy samochody bezpieczeństwa.

Awaria kierownicy zakończyła jazdę Porsche

Do zdarzenia doszło w T11, na wyjściu z zakrętu Daytona. Porsche pojechało prosto w bariery, a przyczyną wypadku była awaria układu kierowniczego. W takim miejscu toru kierowca ma niewiele czasu na reakcję, więc utrata kontroli nad autem natychmiast zamienia się w poważny problem dla całej stawki.

Samochód z numerem 91 nie wrócił już do rywalizacji. To szczególnie bolesny finał dla Manthey DK Engineering, bo w momencie uderzenia Porsche zajmowało czwartą lokatę w klasie LMGT3. W Le Mans nawet drobna awaria potrafi zniszczyć kilkanaście godzin pracy, a tutaj problem przyszedł w jednym z najbardziej niewdzięcznych możliwych miejsc.

Full Course Yellow i trzy samochody bezpieczeństwa

Po wypadku najpierw wprowadzono procedurę Full Course Yellow, czyli neutralizację pozwalającą służbom bezpiecznie rozpocząć działania na torze. Następnie wyścig został ustawiony za trzema samochodami bezpieczeństwa, co w Le Mans jest rozwiązaniem typowym dla długiego, wielosektorowego obiektu.

Jeden safety car na takiej pętli nie uporządkowałby stawki wystarczająco szybko. Neutralizacja mocno wpływa na strategię. Zespoły muszą przeliczyć okna zjazdów, zużycie opon i paliwa, a kierowcy tracą rytm jazdy. Dla jednych to szansa na odrobienie strat, dla innych bolesne przerwanie dobrze zbudowanej przewagi.

Le Mans znowu przypomniało, że nie wybacza

24-godzinny wyścig nie jest tylko próbą prędkości. To test odporności samochodu, zespołu i decyzji podejmowanych pod presją. Porsche numer 91 było blisko czołówki LMGT3, ale awaria układu kierowniczego w jednej chwili zamknęła jego występ. Takie neutralizacje są nieodłączną częścią Le Mans. Wyścig trwa dalej, lecz po tym incydencie kolejność i strategie mogą wyglądać inaczej niż przed wypadkiem.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl