⏱️ 4 min.

Formuła 1 na kursie do osiągnięcia neutralności emisyjnej w 2030

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

17-06-2026 11:06
Racing Bulls F1 Barcelona specjalne malowanie

Formuła 1 deklaruje, że pozostaje na kursie do osiągnięcia neutralności emisyjnej netto w 2030 roku. Najnowszy Impact Report pokazuje spadek śladu węglowego o 35% względem bazowego 2018 roku, mimo że kalendarz mistrzostw urósł z 21 do 24 rund.

Od 2018 roku F1 ograniczyła emisje operacyjne o prawie 80 000 tCO2e. Redukcje objęły transport, logistykę, produkcję transmisji oraz organizację wyścigów. To właśnie te elementy tworzą zaplecze globalnego widowiska, które dla kibica zaczyna się dopiero od czerwonych świateł na starcie.

Największa zmiana dzieje się poza torem

Jednym z kluczowych obszarów pozostaje fracht. Formuła 1 chce przenosić coraz większą część transportu z samolotów na statki oraz regionalne centra logistyczne. Do 2030 roku ponad połowa obecnego frachtu związanego z transmisją i obsługą ma zniknąć z transportu lotniczego.

Ten kierunek ma znaczenie, bo F1 nie działa jak lokalna seria wyścigowa. Sprzęt, infrastruktura techniczna, zaplecze telewizyjne i elementy padoku przemieszczają się między kontynentami. W praktyce ograniczanie emisji nie polega więc tylko na bardziej ekologicznym paliwie, lecz także na zmianie sposobu planowania całej trasy sezonu.

Paliwo lotnicze, statki i kalendarz pod lupą

F1, zespoły oraz FIA podwoiły rok do roku inwestycje w zrównoważone paliwo lotnicze. Według danych Formuły 1 przełożyło się to na około 40% redukcję emisji związanych z czarterami lotniczymi, czyli ponad 20 000 tCO2e. W 2025 roku sport po raz pierwszy zainwestował także w zrównoważone paliwo morskie.

Podróże i logistyka są traktowane jako jeden połączony problem. Emisje z tytułu przemieszczania się spadły o ponad 21 000 tCO2e, czyli o 27% względem 2018 roku. Logistyka zanotowała natomiast spadek o prawie 20 000 tCO2e, co oznacza redukcję o 21% względem 2024 roku.

Fabryki zespołów też musiały zejść z emisji

Zmiany objęły również fabryki, biura i zaplecze zespołów. F1 pracowała z 11 ekipami nad przechodzeniem na odnawialne źródła energii w obiektach. Efektem jest spadek emisji o ponad 37 000 tCO2e. W tym obszarze redukcja wynosi 64% względem 2018 roku oraz 14% względem 2024 roku. To pokazuje, że najbardziej spektakularne samochody świata wymagają równie przyziemnej pracy przy prądzie, ogrzewaniu i codziennej eksploatacji budynków.

Grand Prix w Europie z alternatywną energią

Na torach F1 wdrożyła alternatywne rozwiązania energetyczne podczas wszystkich europejskich rund w 2025 roku. W grę wchodziły m.in. HVO, instalacje solarne oraz systemy bateryjne. Działania przy wydarzeniach dały 17% spadek emisji operacyjnych w przeliczeniu na wyścig. Ta redukcja odpowiada ponad 1000 tCO2e na rundę. Istotne jest też to, że postęp nastąpił w czasie rozbudowy kalendarza. Dla organizatorów oznacza to trudniejsze równanie: większy zasięg komercyjny, ale mniejszy ślad operacyjny.

Domenicali i Jones: fakty zamiast deklaracji

Stefano Domenicali, prezes i dyrektor generalny Formuły 1, połączył wyniki raportu z działaniami całego środowiska F1:

W Formule 1 działamy i pokazujemy nasze osiągnięcia poprzez fakty, nie tylko słowa. Jestem niezwykle dumny, że pozostajemy na drodze do osiągnięcia neutralności emisyjnej netto do 2030 roku, co jest możliwe dzięki wspólnemu wysiłkowi całego sportu na rzecz ograniczenia wpływu na środowisko.

Ellen Jones, szefowa ESG w Formule 1, wskazała na dalsze znaczenie programu Future Race Operations Programme:

Te działania pokazują naszą determinację, by przewodzić poprzez zrównoważone innowacje. W drodze do celu neutralności emisyjnej netto do 2030 roku Future Race Operations Programme przyniesie kolejne znaczące redukcje w następnych latach.

Neutralność w 2030 roku nadal wymaga pracy

Raport F1 pokazuje wyraźny postęp, ale też skalę wyzwania. Sport nadal funkcjonuje globalnie, przewozi ogromne zaplecze i organizuje wydarzenia na kilku kontynentach. Dlatego dalsze przesuwanie frachtu z powietrza na morze, racjonalizacja kalendarza i inwestycje w alternatywne paliwa pozostają kluczowe.

Formuła 1 chce udowodnić, że globalne mistrzostwa mogą rosnąć bez proporcjonalnego wzrostu emisji. Najnowsze dane są dla niej argumentem, że taki model jest możliwy. Teraz najtrudniejsza część polega na tym, by ostatnie lata przed 2030 rokiem nie skończyły się tylko ładnie brzmiącą strategią.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl