⏱️ 2 min.

Szef Ferrari broni nowych zasad F1. „Mniej sztuczne niż DRS”

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

02-05-2026 20:05
Fred Vasseur F1 Ferrari

Nowe przepisy Formuły 1 na sezon 2026 wywołały sporo kontrowersji, ale w padoku nie brakuje głosów ich broniących. Szef Ferrari – Frédéric Vasseur – przekonuje, że obecny system wyścigów jest mniej sztuczny niż era DRS. Jego zdaniem większa rola zarządzania energią oddaje kontrolę kierowcom i zespołom.

Nowe regulacje obejmują zarówno podwozia, jak i jednostki napędowe, które w większym stopniu opierają się na energii elektrycznej. To właśnie ten element zmienił charakter rywalizacji, wprowadzając zjawisko tzw. „yo-yo racing”, gdzie walka o pozycję trwa znacznie dłużej niż wcześniej. Kierowcy częściej odzyskują miejsca chwilę po ich utracie, co prowadzi do bardziej dynamicznych (i sztucznych) „pojedynków”.

Więcej wyprzedzeń, ale nie wszyscy są zachwyceni

Statystyki pokazują wyraźny wzrost liczby manewrów wyprzedzania. W jednym z wyścigów sezonu zanotowano aż 120 takich sytuacji, podczas gdy rok wcześniej było ich znacznie mniej. Dla części obserwatorów to dowód na atrakcyjność widowiska, jednak krytycy twierdzą, że część manewrów traci na autentyczności.

Vasseur odrzuca te zarzuty i wskazuje na różnicę względem poprzednich lat. System DRS pozwalał kierowcy otworzyć tylne skrzydło jednym przyciskiem, co często prowadziło do łatwych wyprzedzeń. Obecnie kluczowe jest zarządzanie energią, które wymaga strategii i współpracy zespołu.

Zmiany w trakcie sezonu i dalsze korekty

Federacja FIA pozostaje w stałym kontakcie z zespołami, aby dopracować nowe rozwiązania. Wprowadzane są poprawki na podstawie doświadczeń z kolejnych rund, choć modyfikowanie regulacji w trakcie sezonu nie jest łatwe. Jednym z głównych tematów pozostaje także ograniczenie kosztów jednostek napędowych. To istotne zarówno dla producentów, jak i zespołów-klientów, którzy od lat mierzą się z rosnącymi wydatkami.

Audi i Ferrari zgodne w ocenie kierunku zmian

Podobne stanowisko prezentuje Mattia Binotto z zespołu Audi F1 Team. W jego ocenie kierowcy dobrze odnajdują się w nowych realiach, a same wyścigi oferują więcej bezpośredniej walki na torze.

To duża zmiana względem przeszłości. Wszyscy muszą się dostosować, ale jeśli spojrzeć na wyścigi, dla kibiców to świetne widowisko.

Dyskusje nad przyszłością regulacji już trwają, a jedną z opcji jest zmiana proporcji między silnikiem spalinowym a energią elektryczną. Decyzje mają zapaść w najbliższym czasie, co może wyznaczyć kolejny etap ewolucji tej serii. W praktyce Formula 1 ponownie znalazła się w punkcie równowagi między technologią a widowiskiem. Historia tej dyscypliny pokazuje, że każda rewolucja regulacyjna budzi kontrowersje, zanim stanie się nowym standardem.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl