⏱️ 3 min.

George Russell: „McLaren zagrożeniem dla Mercedesa w GP Austrii F1”

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

26-06-2026 21:06
Mercedes-AMG F1 Red Bull Ring
fot. Mercedes-AMG PETRONAS F1 Team

George Russell uznał McLarena za realne zagrożenie dla Mercedesa podczas GP Austrii Formuły 1. Brytyjczyka zaniepokoiło nie tylko tempo pojedynczego okrążenia, ale przede wszystkim szybkość ekipy z Woking w symulacjach wyścigowych. I to wszystko po piątku, w którym Kimi Antonelli wygrał oba treningi na rozgrzanym Red Bull Ringu.

McLaren wygląda groźniej, niż sugeruje tabela

Russell zakończył drugi trening dopiero na szóstym miejscu, ale sam błąd na szybkim okrążeniu nie był dla niego głównym problemem. Kierowca Mercedesa większą wagę przywiązał do tego, co pokazały McLareny w dłuższych przejazdach. Oscar Piastri był drugi w FP2, tracąc do Antonellego 0,237 s, a Lando Norris znalazł się jeszcze o jedną dziesiątą sekundy dalej.

To szczególnie istotne, bo Norris odzyskiwał rytm po pierwszym treningu, w którym stracił czas jazdy przez wyciek hydrauliczny. McLaren nie miał więc idealnego piątku, a mimo to wypadł na tyle mocno, że wzbudził czujność Mercedesa. W Formule 1 piątkowe czasy bywają mylące, ale tempo wyścigowe zwykle trudniej schować za zasłoną dymną.

Upał może zagrać pod McLarena

Russell zwrócił uwagę, że McLaren regularnie zyskuje w gorących warunkach. W jego ocenie podobny scenariusz obserwowaliśmy już wcześniej, między innymi w Miami i Barcelonie. Mercedes z kolei w takich warunkach może tracić część swojej przewagi, co na krótkim torze Red Bull Ring błyskawicznie zmienia układ sił, o czym wspomniał Brytyjczyk:

FP1 było dla nas obu bardzo mocną sesją. Potem od początku FP2 McLaren wyglądał naprawdę szybko. Ich tempo wyścigowe i tempo na jednym okrążeniu wyglądały całkiem solidnie. Największym zmartwieniem jest dla nas tempo McLarena, a także Ferrari.

George dodał, że pierwszy szybki przejazd McLarena w FP2 był dla niego zaskoczeniem. Szczególnie mocno wyglądał dłuższy przejazd Norrisa z tempem nieco lepszym od tego, jakim dysponowały Mercedesy. To nie brzmi jak panika, ale raczej jak chłodna kalkulacja przed kwalifikacjami.

Antonelli rządził w piątek, ale Mercedes patrzy za siebie

Kimi Antonelli był najszybszy w obu piątkowych treningach, więc Mercedes nie ma powodów, by udawać outsidera. W drugiej sesji (FP2) Włoch utrzymał przewagę nad Piastrim i Norrisem. Problem polega jednak na tym, że sama forma Antonellego nie wyczerpuje tematu rywalizacji. Piastri tonował nastroje w obozie McLarena – Australijczyk nie był przekonany, czy jego zespół będzie w stanie nawiązać bezpośrednią walkę z Mercedesem przez cały weekend:

Nie wiem, czy jesteśmy w stanie walczyć z Mercedesem. Wyglądamy raczej na najlepszych z reszty stawki. Kimi i Mercedes zwykle zyskują sporo tempa między piątkiem a sobotą, więc spodziewam się, że jutro będą bardzo szybcy.

To ostrożna wypowiedź, ale dobrze pokazuje sytuację. McLaren nie chce pompować balonika, Mercedes nie chce lekceważyć rywala, a Ferrari i Red Bull też nie zniknęły z równania. Sama forma pomarańczowych bolidów mogła i tak pozytywnie zaskoczyć w FP2, mając na względzie krytyczne uwagi Norrisa sugerującego, że są 3 miesiące za rywalami pod względem rozwoju pakietu.

Mercedes ma przewagę, ale nie komfort

Mercedes dysponuje świetnym tempem, jednak McLaren wyrasta na niezwykle groźnego rywala. Antonelli wykonał pracę na miarę lidera klasyfikacji, Russell wskazuje na zagrożenie w długich przejazdach, a w McLarenie dominuje narracja ostrożnego realizmu. Jeśli wysokie temperatury utrzymają się przez resztę weekendu, kibiców czeka pasjonująca rywalizacja.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl