Isack Hadjar wrócił do Formuły 1 po kontuzji nadgarstka i już podczas GP Azerbejdżanu wywalczył trzecie miejsce. Laurent Mekies szczególnie docenił nie tylko tempo Francuza, ale również sposób, w jaki 22-latek zarządzał swoim wyścigiem i współpracował z Maxem Verstappenem.
Mocny powrót po kontuzji
Weekend w Baku był dla Hadjara pierwszym występem od czasu urazu nadgarstka, którego doznał podczas letniej przerwy. Red Bull nie zamierzał przyspieszać jego powrotu, dlatego podczas treningów Francuz stopniowo odbudowywał pewność siebie. Najważniejsze było jednak to, że nie odczuwał bólu za kierownicą.
W kwalifikacjach Hadjar zajął czwarte miejsce, plasując się nawet przed zespołowym kolegą Maxem Verstappenem. W wyścigu przepuścił szybszego Holendra już na pierwszych okrążeniach, ale później zdołał utrzymywać się za czterokrotnym mistrzem świata.
Laurent Mekies nie krył uznania dla występu swojego kierowcy:
Myślę, że to, co Isack pokazał w ten weekend, było znakomite. Naprawdę znakomite. Przede wszystkim najważniejsze jest to, że od razu dobrze czuł się w samochodzie i nie odczuwał bólu. Za każdym razem, gdy spotykaliśmy się w ostatnich tygodniach, mówiliśmy, że poczekamy, aż Isack wróci w 100%, ponieważ to jest priorytet. Mimo braku bólu nie jest to łatwy tor na powrót, ponieważ nie ma tutaj marginesu na błąd. On natomiast budował swój rytm sesja po sesji, bardzo spokojnie, z dużą ilością energii – dużą ilością pozytywnej energii.
Błąd Piastriego otworzył drogę
Hadjar przez znaczną część rywalizacji utrzymywał się blisko Verstappena. Pod koniec wyścigu skorzystał z błędu Oscara Piastriego w pierwszym zakręcie i awansował na trzecią pozycję, kończąc swój pierwszy weekend po przerwie na podium.
Był to kolejny taki wynik Francuza w sezonie 2026. Wcześniej stanął na podium również podczas Grand Prix Monako. W międzyczasie Red Bull potwierdził także, że Hadjar pozostanie kierowcą zespołu w sezonie 2027.
Mekies zwraca uwagę na coś więcej niż tempo
Szef Red Bulla szczególnie wysoko ocenił zachowanie Hadjara podczas wyścigu. Francuz przez radio dał do zrozumienia, że nie zamierza walczyć z Verstappenem w sposób, który mógłby zaszkodzić obu kierowcom. Dla Mekiesa był to dowód rozwoju Hadjara nie tylko pod względem szybkości.
Mekies podkreślił, że postawa młodego zawodnika pokazuje jego coraz większą dojrzałość za kierownicą:
To pokazuje, jak inteligentnie ten chłopak się ściga, jak dużą zdolność przetwarzania informacji rozwija podczas jazdy i jak dobrze potrafi kontrolować emocje. Jest wiele oznak postępu, jaki zrobił we wszystkich tych obszarach, a do tego dochodzi jeszcze większa szybkość. To właśnie ta trajektoria rozwoju robi na nas wrażenie każdego dnia, odkąd dołączył do zespołu. Prawdopodobnie również w zeszłym roku. Dlatego chcemy zapewnić mu najlepsze możliwe środowisko, aby mógł dalej się rozwijać, ponieważ ten krok był naprawdę imponujący.
Podium w Baku nabiera dodatkowego znaczenia właśnie ze względu na okoliczności powrotu. Hadjar nie tylko przejechał cały weekend bez problemów z kontuzjowanym wcześniej nadgarstkiem, ale również był konkurencyjny od kwalifikacji aż do mety i wykorzystał szansę, która pojawiła się w końcówce wyścigu.






