Lewis Hamilton nie ukrywa, że Ferrari ma przed sobą pracę po treningach przed Grand Prix Azerbejdżanu. Brytyjczyk zwrócił uwagę, że choć zespół poczynił postępy, konkurenci również poprawili swoje samochody, a w Baku różnice w czołówce pozostają niewielkie.
Hamilton: inni zrobili kolejny krok
Piątkowe treningi na ulicznym torze w Baku pozwoliły zespołom po raz pierwszy sprawdzić tegoroczne samochody w warunkach Grand Prix Azerbejdżanu. Dla Ferrari był to przede wszystkim sprawdzian, jak aktualna forma bolidu wypada na tle bezpośrednich konkurentów.
Hamilton przyznał po zakończeniu jazd, że zespół zrobił postęp, ale podobną pracę wykonali rywale. W efekcie Ferrari nie uzyskało przewagi, na jaką mogłoby liczyć po własnych poprawkach.
Brytyjczyk tak podsumował sytuację włoskiej ekipy:
Myślę, że zrobiliśmy krok naprzód, ale inni po prostu zrobili kolejny krok. Musimy więc przeanalizować dane i zobaczyć, gdzie możemy znaleźć więcej osiągów.
Ferrari szuka ustawień
Baku stawia przed inżynierami nietypowe wymagania. Kierowcy potrzebują przyczepności i pewności prowadzenia w wolniejszych fragmentach ulicznej części toru, ale jednocześnie samochód musi być szybki na długich prostych. Znalezienie właściwego kompromisu w ustawieniach ma więc duże znaczenie dla wyniku kwalifikacji i wyścigu.
Hamilton podkreślił, że Ferrari zamierza dokładnie przeanalizować informacje zebrane podczas treningów. Kluczowym zadaniem jest znalezienie dodatkowych osiągów przed kolejną częścią weekendu.
Sytuację komplikuje niewielka różnica między zespołami walczącymi w czołówce. Na torze ulicznym dodatkowe znaczenie ma też zaufanie kierowcy do samochodu, ponieważ bariery znajdują się blisko, a każdy większy błąd może zakończyć przejazd.
Hamilton pracuje nad bolidem
Weekend w Azerbejdżanie jest kolejnym etapem pierwszego sezonu nowej ery. Siedmiokrotny mistrz świata nadal poznaje charakterystykę samochodu włoskiego zespołu i wspólnie z inżynierami szuka ustawień pozwalających wykorzystać jego możliwości.
Po treningach Brytyjczyk nie próbował jednak przedstawiać sytuacji w bardziej optymistycznym świetle. Jego ocena sprowadzała się do prostego wniosku: sam postęp Ferrari nie wystarcza, jeśli konkurencja rozwija się równie szybko lub szybciej.
Kwalifikacje pokażą układ sił
Treningi w Baku służą nie tylko ocenie czystego tempa, lecz także dopracowaniu ustawień i przygotowaniu samochodu do różnych warunków na torze. Dopiero kwalifikacje powinny więc dokładniej pokazać, gdzie Ferrari znajduje się względem najważniejszych rywali.
Dla Hamiltona i zespołu najważniejsze będzie teraz wykorzystanie danych z piątku i znalezienie rezerw przed walką o pozycje startowe. Na ulicznym torze w Azerbejdżanie miejsce na starcie może mieć szczególne znaczenie, choć długa prosta daje również możliwości walki podczas wyścigu.






