Dramat Verstappena na Zandvoort. Potężny wypadek zakończył jego domowy wyścig

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Max Verstappen nie tak wyobrażał sobie prawdopodobnie ostatni występ w Grand Prix Holandii na Zandvoort. Kierowca Red Bulla rozbił swój bolid już na początku, a skala wypadku i ilość odłamków na torze sprawiły, że sędziowie przerwali rywalizację czerwoną flagą.

Verstappen rozbił Red Bulla na wyjściu z ostatniego zakrętu

Do wypadku doszło na początku Grand Prix Holandii, rozgrywanego w trudnych warunkach po opadach deszczu. Verstappen stracił kontrolę nad bolidem na wyjściu z zakrętu i z dużą siłą uderzył w betonową barierę przy prostej startowej.

Pozostali kierowcy zdołali ominąć rozbity samochód, choć Gabriel Bortoleto obrócił swoje Audi podczas próby uniknięcia najechania na liczne szczątki leżące na nawierzchni.

Verstappen natychmiast przekazał przez radio zespołowe, że nic mu się nie stało. Tego samego zdecydowanie nie można było powiedzieć o jego samochodzie, który został mocno rozbity. Wyścig przerwano czerwoną flagą na trzecim okrążeniu, aby służby mogły uprzątnąć tor.

Problemy zaczęły się już chwilę po starcie

Początek wyścigu był dla Verstappena wyjątkowo intensywny. Holender ruszał dopiero z siódmego pola i już po starcie stoczył walkę z Lewisem Hamiltonem. W pewnym momencie dwoma kołami znalazł się na żwirze, ale uniknął kontaktu i kontynuował jazdę.

Następnie kierowca Red Bulla walczył koło w koło z Liamem Lawsonem w trzecim zakręcie. Niedługo później doszło jednak do znacznie poważniejszego zdarzenia, które definitywnie zakończyło udział czterokrotnego mistrza świata w Grand Prix Holandii.

Bolesne pożegnanie Verstappena z domowym Grand Prix

Wypadek ma dla Verstappena dodatkowy wymiar ze względu na przyszłość Zandvoort w kalendarzu Formuły 1. Tegoroczne Grand Prix Holandii jest ostatnim zaplanowanym wyścigiem F1 na tym torze, więc dla Holendra był to potencjalnie ostatni start przed własną publicznością.

 

Od powrotu Zandvoort do kalendarza w 2021 roku Verstappen trzykrotnie wygrywał domowe Grand Prix. W kolejnych dwóch edycjach zajmował drugie miejsce, co oznaczało, że przed niedzielnym wypadkiem zawsze kończył wyścigi F1 na tym obiekcie na podium.

W 2026 roku trudno było jednak oczekiwać powtórzenia najlepszych rezultatów. Verstappen zakwalifikował się dopiero na siódmej pozycji, tracąc do zdobywcy pole position Lando Norrisa 0,455 s. Dzień wcześniej Holender ukończył sprint na szóstym miejscu.

Wyścig rozpoczął się na wymagającym torze

Jeszcze przed startem nad Zandvoort przeszły opady, przez co nawierzchnia pozostawała miejscami wilgotna. Do tego przez cały weekend kierowcom przeszkadzał silny wiatr, a zmienne warunki kilkukrotnie komplikowały rywalizację.

Z pole position ruszał Lando Norris, który utrzymał prowadzenie po starcie. George Russell nie rozpoczął wyścigu równie dobrze i stracił pozycję na rzecz swojego zespołowego partnera Kimiego Antonellego. Kilka chwil później uwaga wszystkich skupiła się już jednak na poważnie rozbitym Red Bullu Verstappena i czerwonej fladze.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl