Max Verstappen wygrał Grand Prix Meksyku 2026, odnosząc 74. zwycięstwo w karierze i szóste na torze Autódromo Hermanos Rodríguez. Holender przebił się z piątego pola na drugie już podczas pierwszego okrążenia, a następnie pokonał Lewisa Hamiltona w emocjonującej końcówce. Kibice docenili jego występ, wybierając kierowcę Red Bulla najlepszym zawodnikiem wyścigu już po raz dziewiąty w tym sezonie.
Fenomenalny początek wyścigu
Verstappen przystępował do niedzielnej rywalizacji z piątej pozycji, ale jego zespół zdecydował się na strategię odmienną od konkurentów. Podczas gdy pozostałych dziewięciu kierowców z czołowej dziesiątki wybrało miękkie opony, czterokrotny mistrz świata rozpoczął wyścig na mieszance pośredniej.
Ryzyko opłaciło się niemal natychmiast. Holender wyprzedził oba Mercedesy jeszcze przed pierwszym zakrętem, a następnie wykorzystał zamieszanie pomiędzy kierowcami Ferrari. Charles Leclerc wyjechał poza tor podczas walki z Hamiltonem, który stracił przyczepność i nie miał czym się bronić przed Verstappenem. Już po pierwszym okrążeniu zawodnik Red Bulla zajmował drugie miejsce.
Sędziowie przyjrzeli się zachowaniu Leclerca i nałożyli na Monakijczyka pięciosekundową karę. Dziesięć sekund otrzymał również George Russell za kolizję z Isackiem Hadjarem.
Strategia dała prowadzenie
Decydujące dla układu czołówki okazało się 27. okrążenie. Leclerc odbył wówczas karę podczas pit stopu, a Verstappen zjechał do mechaników w tym samym czasie. Sprawna obsługa pozwoliła Holendrowi wrócić na tor przed kierowcą Ferrari i objąć wirtualne prowadzenie.
Red Bull postawił następnie na wyjątkowo długi przejazd na miękkich oponach. Verstappen miał przed sobą jeszcze 44 okrążenia, a zespół liczył, że zdoła utrzymać konkurencyjne tempo bez konieczności wymiany ogumienia.
Po pit stopach Hamiltona i Russella Holender awansował na trzecie miejsce. Przed nim pozostawali jedynie Lando Norris i Kimi Antonelli, którzy również musieli jeszcze odwiedzić mechaników. Norris zjechał na 40. okrążeniu, natomiast Antonelli – cztery okrążenia później. Verstappen objął prowadzenie na 44. okrążeniu.
Dramat Bottasa i restart
Chwilę później sytuacja na torze zmieniła się diametralnie. Na 45. okrążeniu Valtteri Bottas rozbił Cadillaca wskutek awarii zawieszenia. Fin wyszedł z samochodu bez obrażeń, ale uszkodzenia i konieczność naprawy zabezpieczeń doprowadziły do przerwania rywalizacji czerwoną flagą.
Wyścig wznowiono po około 40 minutach. Kierowcy wykorzystali przerwę na wymianę opon, a wszyscy przystąpili do restartu na miękkiej mieszance. Verstappen utrzymał pierwszą pozycję, jednak znakomicie ruszył także Hamilton. Brytyjczyk wyprzedził Leclerca i natychmiast rozpoczął walkę o prowadzenie.
Kierowca Red Bulla musiał zdecydowanie bronić pozycji. Hamilton utrzymywał się blisko jego samochodu, a Verstappen zgłaszał przez radio problemy z hamowaniem silnikiem. Mimo trudności Holender stopniowo powiększył przewagę do około sekundy.
Hamilton naciskał aż do mety
Na 12 okrążeń przed końcem ponownie doszło do neutralizacji. Arvid Lindblad rozbił samochód Racing Bulls po kontakcie z Oscarem Piastrim. Incydent skierowano do analizy sędziów, a na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa.
Rywalizację wznowiono na 63. okrążeniu. Verstappen ponownie skutecznie obronił prowadzenie, chociaż Hamilton kilkakrotnie zbliżał się na mniej niż sekundę. Kierowca Ferrari nie zdołał jednak przeprowadzić skutecznego ataku.
Po 71 okrążeniach Verstappen minął linię mety z przewagą zaledwie 0,799 sekundy nad Hamiltonem. Trzecie miejsce zajął Antonelli, tracąc do zwycięzcy 4,006 sekundy. Kolejne pozycje przypadły Leclercowi, Norrisowi i Russellowi.
Było to trzecie zwycięstwo Verstappena w sezonie 2026 i 74. w całej karierze Formuły 1. Szósta wygrana w Grand Prix Meksyku pozwoliła mu również zapewnić sobie drugie miejsce w klasyfikacji mistrzostw świata.
Dziewiąte wyróżnienie kibiców
Występ Verstappena został doceniony nie tylko przez zespół Red Bulla. W głosowaniu kibiców Holender otrzymał tytuł Driver of the Day, czyli Kierowcy Dnia. To już dziewiąte takie wyróżnienie dla niego w sezonie 2026.
Wybór trudno uznać za zaskakujący. Verstappen zyskał trzy pozycje podczas pierwszego okrążenia, wykorzystał alternatywną strategię ogumienia i dwukrotnie skutecznie obronił prowadzenie po wznowieniu rywalizacji. Musiał przy tym radzić sobie z presją Hamiltona oraz problemami z zachowaniem samochodu w końcowej fazie wyścigu.
Po zakończeniu zawodów Verstappen przyznał, że sukces wymagał zarówno dobrego startu, jak i trafnych decyzji strategicznych. W rozmowie opublikowanej przez Verstappen.com powiedział:
To był bardzo chaotyczny wyścig. Pierwszy start przesądził o moim wyniku. Miałem świetne pierwsze okrążenie. Później zastosowaliśmy nieco inną strategię. Myślę, że trochę brakowało nam tempa, ale zdołaliśmy się utrzymać. Podejmowaliśmy właściwe decyzje we właściwych momentach.
Holender podkreślił również, że kara Leclerca pomogła mu przejąć prowadzenie, a Ferrari stanowiło poważne zagrożenie. Przyznał, że w końcówce musiał mocno walczyć, aby utrzymać Hamiltona za sobą.
Historyczny sukces Antonellego
Choć Verstappen zwyciężył i zdobył uznanie kibiców, najważniejsze wydarzenie weekendu dotyczyło kierowcy Mercedesa. Kimi Antonelli zapewnił sobie mistrzostwo świata Formuły 1 w wieku zaledwie 20 lat, zostając najmłodszym mistrzem w historii tej serii.
Włoch zakończył Grand Prix Meksyku na trzecim miejscu i świętował tytuł na podium w towarzystwie dwóch wielokrotnych mistrzów świata, Verstappena i Hamiltona.
Verstappen nie szczędził pochwał młodszemu rywalowi. W wypowiedzi przytoczonej przez Verstappen.com podkreślił:
To niewiarygodne, jaki sezon miał za sobą. Osiągnąć coś takiego w jego wieku jest naprawdę imponujące. Wspaniale widzieć, jak cały zespół świętuje razem z nim i jego rodziną. Jestem pewien, że to dla niego bardzo emocjonalny dzień i jestem z niego bardzo dumny.
Grand Prix Meksyku przyniosło więc dwa ważne rozstrzygnięcia. Antonelli zapisał się w historii jako najmłodszy mistrz świata, natomiast Verstappen przypomniał o swojej skuteczności, odnosząc kolejne zwycięstwo i zdobywając dziewiąty w sezonie tytuł Kierowcy Dnia.






