McLaren przetestuje odwracane tylne skrzydło w Austrii

McLaren przetestuje podczas piątkowych treningów przed Grand Prix Austrii eksperymentalne tylne skrzydło w bolidzie MCL40. Konstrukcja swoim mechanizmem działania i zastosowaniem przypomina koncepcje znane z tegorocznych bolidów Ferrari i Red Bulla. Brytyjska ekipa nie zamierza włączać tego elementu do pakietu startowego – posłuży on wyłącznie celom testowym.
Test w piątek, decyzja dopiero po analizie
Sprawdzenie tego rozwiązania w warunkach torowych pozwoli zespołowi na zebranie danych, których nie dostarczają symulacje ani tunel aerodynamiczny. Po piątkowych jazdach McLaren przeanalizuje skuteczność mechanizmu, co pozwoli zdecydować, czy koncepcja ta powróci w przyszłości jako pełnoprawna poprawka lub w zmodyfikowanej formie.
Odwrócone skrzydło przestało być ciekawostką
Koncepcja zrobiła zamieszanie już podczas zimowych testów, gdy Ferrari pokazało tylne skrzydło obracające się o 180 stopni po aktywacji trybu na prostą. Rywale szybko zaczęli sprawdzać, czy podobne rozwiązanie da się zaadaptować do ich własnych samochodów.
Red Bull zaprezentował własną wersję takiego skrzydła podczas Grand Prix Miami, podkreślając jednocześnie, że nie było ono inspirowane Ferrari, lecz stanowiło autorski projekt opracowany jeszcze przed rozpoczęciem sezonu. Konstrukcja ta funkcjonowała inaczej niż rozwiązanie włoskiego zespołu, co dowodzi, że stajnie nie kopiują detali wprost, lecz poszukują własnych interpretacji tej samej koncepcji.
MCL40 dostanie też drobne poprawki z tyłu
McLaren zapowiedział w Austrii także drobne zmiany w okolicach tylnych narożników bolidu MCL40. To nie jest pakiet tak duży jak wcześniejsze modernizacje z Miami i Kanady, ale w Formule 1 czasem nawet pozornie mały detal decyduje o tym, czy inżynierowie wracają z toru z uśmiechem, czy z kolejną listą problemów. Dyrektor techniczny McLarena Neil Houldey tłumaczy, że zespół nadal szuka poprawek przekładających się na czas okrążenia:
Zawsze szukamy udoskonaleń, które dodają samochodowi osiągów i czasu na okrążeniu. Na ten weekend skupiliśmy się na drobnych aktualizacjach wokół tylnych narożników auta oraz na eksperymentalnym tylnym skrzydle, które będzie używane podczas piątkowych sesji.
Houldey dodał, że austriacki zestaw zmian jest lżejszy niż ostatnie większe aktualizacje. McLaren traktuje go jednak jako część całosezonowej ścieżki rozwoju, a nie jednorazową próbę dla samego eksperymentu.
McLaren goni Mercedesa, ale Ferrari też przyspieszyło
Ostatnie poprawki McLarena pozwoliły zespołowi zbliżyć się do prowadzącego w mistrzostwach Mercedesa. Walka nie jest jednak wyłącznie pojedynkiem tych dwóch ekip, bo Ferrari po własnych modernizacjach stało się jednym z głównych punktów odniesienia, szczególnie po zwycięstwie Hamiltona w Barcelonie, który przerwał serię zwycięstw Mercedesa. Rywalizacja o tempo w kolejnej części sezonu zaostrza się.
Andrea Stella i Lando Norris wskazywali nawet Ferrari SF-26 jako najlepsze obecnie podwozie w Formule 1. To ważny kontekst dla testu McLarena, bo odwracane tylne skrzydło nie jest już techniczną ekstrawagancją, lecz kolejnym frontem walki rozwojowej między czołówką. Barcelona pokazała też, że układ sił to sprawa otwarta.
Austria da odpowiedź tylko częściową
Piątkowy test nie musi oznaczać natychmiastowego przełomu w osiągach McLarena. Zespół zbierze dane, sprawdzi korelację z danymi z fabryki i dopiero później oceni, czy rozwiązanie ma potencjał wyścigowy. Najważniejsze jest jednak to, że kolejny zespół z czołówki bierze na warsztat odwracane tylne skrzydło.
O autorze
Redakcja MotoGuru.pl
Najnowsze

Mandaty bez wpływu na premie policji? Jest petycja

Opel Corsa D świętuje 20 lat. Debiut miał miejsce w UK w 2006

Peaq to dopiero początek. Tak zmienia się strategia Skody

Citroën C3 Aircross Marine Nationale. Hołd dla marynarki wojennej



