Kimi Antonelli został najmłodszym mistrzem świata w historii Formuły 1, a jego sukces wywołał wyjątkowo zgodne reakcje rywali. Lando Norris uważa, że 20-letni Włoch swoją jazdą sprawił, iż pozostali kierowcy wyglądali przy nim słabo. Max Verstappen, Lewis Hamilton i inni zawodnicy również nie szczędzą pochwał, wskazując na coś więcej niż przewagę techniczną Mercedesa.
Historyczny triumf Włocha
1 listopada 2026 roku Antonelli zakończył trwające 73 lata oczekiwanie Włoch na kolejnego mistrza świata F1. Ostatnim reprezentantem tego kraju, który zdobył tytuł, był Alberto Ascari w 1953 roku. Wcześniej mistrzostwo wywalczył Giuseppe Farina w inauguracyjnym sezonie 1950, a Ascari triumfował również w 1952 roku.
Kierowca Mercedesa przypieczętował mistrzostwo podczas Grand Prix Meksyku, zajmując trzecie miejsce za Verstappenem i Hamiltonem. W wieku 20 lat i 68 dni pobił rekord Sebastiana Vettela, zostając najmłodszym mistrzem świata w historii F1. Dokonał tego już w drugim sezonie startów, dołączając pod tym względem do Juana Manuela Fangio, Jacques’a Villeneuve’a i Hamiltona.
Włoch zapewnił sobie tytuł na cztery wyścigi przed końcem sezonu. Przed weekendem w Meksyku miał 123 punkty przewagi nad zespołowym partnerem George’em Russellem, a do matematycznego przypieczętowania sukcesu wystarczała mu dziewiąta pozycja. Antonelli zakończył jednak wyścig na podium, po raz kolejny pokazując tempo, które przyniosło mu wcześniej dziewięć zwycięstw w Grand Prix.
Norris nie ma wątpliwości
Jedną z najbardziej zdecydowanych ocen wystawił Lando Norris. Mistrz świata z 2025 roku, który stracił tytuł na rzecz Antonellego, przekonywał po wyścigu, że osiągnięcia młodego Włocha zasługują na większe uznanie. W rozmowie przytoczonej przez Motorsport.com i oficjalny serwis F1 podkreślał, że nie chodzi wyłącznie o szybkość samochodu:
To, czego dokonał, zaskoczyło wszystkich. Mam nadzieję, że ludzie odpowiednio docenią jego osiągnięcia w tym roku, ponieważ sprawił, że wszyscy pozostali wyglądali przy nim głupio. Jeździł tak dobrze i potrafił znaleźć porozumienie ze swoim samochodem. Ciężko pracował, żeby zrozumieć, jak nim jeździć, i wykorzystał jego możliwości lepiej niż ktokolwiek inny. Zasługuje na każdy sukces.
Brytyjczyk zwrócił również uwagę na niezwykłą regularność Antonellego. Według niego błędy Włocha w całym sezonie można byłoby policzyć na palcach jednej ręki. Młody kierowca potrafił zwyciężać zarówno po starcie z czoła stawki, jak i przebijając się z odległych pozycji.
Najmocniejszym argumentem Norrisa pozostaje jednak porównanie z Russellem. Obaj dysponowali samochodami tego samego zespołu, a mimo to Antonelli zdecydowanie pokonał znacznie bardziej doświadczonego partnera. Zdaniem kierowcy McLarena właśnie ten fakt podważa próby sprowadzania sukcesu Włocha wyłącznie do przewagi Mercedesa.
Norris przyznał także, że z zadowoleniem oddaje Antonellemu numer 1, przysługujący aktualnemu mistrzowi świata. Uważa, że młody zawodnik w pełni zapracował na prawo do jego używania.

fot. Mercedes-AMG PETRONAS F1 Team
Uznanie wielkich mistrzów
Max Verstappen, który wygrał Grand Prix Meksyku, szczególnie docenił dojrzałość nowego mistrza. Holender podkreślił, że zdobycie tytułu w drugim sezonie F1 jest imponujące samo w sobie, ale Antonelli dokonał tego, unikając poważnych błędów i pokonując bardziej doświadczonego zespołowego partnera.
Verstappen powiedział oficjalnemu serwisowi F1:
Jestem z niego bardzo dumny, z tego, jak radził sobie przez cały sezon. Nie jest łatwo osiągać dobre wyniki w każdy weekend, ale jemu się to udawało. W pełni zasłużył na mistrzostwo w tym roku.
Dla Hamiltona szczególny wymiar miała ceremonia na podium. Siedmiokrotny mistrz świata, którego Antonelli zastąpił w Mercedesie przed sezonem 2025, stanął obok swojego następcy w chwili zdobycia przez niego pierwszego tytułu. Brytyjczyk nazwał to jednym z najbardziej wyjątkowych momentów, jakie przeżył na meksykańskim torze.
Charles Leclerc zwrócił natomiast uwagę na emocje rodziny Antonellego. Kierowca Ferrari widział wzruszonych rodziców Włocha pod podium i przyznał, że był to piękny obraz. Podkreślił również, że młody mistrz przez cały sezon praktycznie nie popełniał błędów.
Mercedes wykorzystał swoją szansę
Nie wszyscy kierowcy pomijali znaczenie samochodu. Carlos Sainz zauważył, że wielu zawodników marzyłoby o otrzymaniu tak konkurencyjnej maszyny już na początku kariery w Formule 1. Jednocześnie Hiszpan zaznaczył, że samo dysponowanie szybkim bolidem nie gwarantuje mistrzostwa.
Zdaniem Sainza Antonelli znakomicie wykorzystał otrzymaną szansę. W pierwszej części sezonu dominował, a w drugiej umiejętnie kontrolował przewagę w klasyfikacji. Hiszpan uznał takie podejście za cechę prawdziwego mistrza świata.
Oscar Piastri również wskazał na rolę Mercedesa. Australijczyk podkreślił, że zespół zapewnił młodemu kierowcy odpowiedni samochód i wsparcie, ale Antonelli musiał jeszcze wykorzystać te warunki na torze. Dokonanie tego już w drugim sezonie uznał za wyjątkowe osiągnięcie.
Alex Albon wyróżnił przede wszystkim tempo wyścigowe Antonellego. Kierowca Williamsa zauważył, że właśnie pod tym względem Włoch szczególnie odróżniał się od rywali. Docenił także ogromny postęp względem debiutanckiego sezonu i pozorny spokój, z jakim młody zawodnik radził sobie z presją.

fot. Mercedes-AMG PETRONAS F1 Team
Inspiracja dla młodego pokolenia
Sukces Antonellego ma szczególne znaczenie dla zawodników, którzy dopiero budują swoje kariery w F1. Gabriel Bortoleto zna Włocha od dzieciństwa i pamięta ich rywalizację w młodszych kategoriach. Brazylijczyk przyznał, że walka o mistrzostwo nawet w Formule 2 czy Formule 3 wiąże się z ogromnym napięciem, a Antonelli musiał mierzyć się z presją na najwyższym poziomie:
Wyobraźcie sobie walkę o mistrzostwo F1 z Russellem, Maxem, Lewisem i kierowcami mającymi tak ogromne doświadczenie. A on się nie załamał. Zawsze był na miejscu, regularny, na czele.
Brazylijczyk ma nadzieję, że w przyszłości sam będzie walczył z Antonellim o mistrzostwo. Dla niego byłoby to szczególne doświadczenie, ponieważ obaj znają się od około dziesiątego roku życia.
Franco Colapinto zwrócił uwagę na symbolikę meksykańskiego podium. Antonelli świętował pierwszy tytuł pomiędzy Verstappenem i Hamiltonem, czyli dwoma najbardziej utytułowanymi kierowcami ostatnich lat. Argentyńczyk podkreślił, że największe wrażenie zrobiła na nim konsekwencja Włocha, który przez wiele miesięcy utrzymywał prowadzenie w mistrzostwach.
Pierre Gasly również docenił szybkość uczenia się Antonellego, jego regularność i współpracę z zespołem. Zdaniem Francuza zdobycie mistrzostwa na cztery wyścigi przed końcem sezonu najlepiej pokazuje skalę tegorocznych osiągnięć kierowcy Mercedesa.
Od krytyki do mistrzostwa
Droga Antonellego na szczyt nie była pozbawiona trudności. W debiutanckim sezonie 2025 Włoch miał dziesięć wyścigów bez punktów, a Mercedes spotykał się z sugestiami, że powinien zastąpić niedoświadczonego kierowcę. Toto Wolff konsekwentnie jednak bronił decyzji o awansowaniu nastolatka do Formuły 1.
W sezonie 2026 Antonelli odpowiedział wynikami. Wygrał między innymi na torach w Monako, Spa-Francorchamps i Monzy, gdzie odniósł szczególnie emocjonalne zwycięstwo przed włoskimi kibicami. W trakcie mistrzowskiej kampanii zanotował również serię pięciu kolejnych triumfów.
Historia jego występów na Monzy dobrze ilustruje skalę przemiany. W 2024 roku, podczas pierwszego treningu F1, rozbił samochód Mercedesa już po kilku minutach jazdy. Dwa lata później zwyciężył na tym samym torze, przebijając się z 19. pola startowego.
Nowy rozdział Formuły 1
Historyczny sukces Antonellego ma znaczenie wykraczające poza statystyki. Włoch przywrócił swojemu krajowi mistrzostwo świata po ponad siedmiu dekadach, ustanowił nowy rekord wieku i udowodnił, że kierowca w drugim sezonie startów może zdominować rywalizację z najbardziej doświadczonymi zawodnikami.
W ocenie Davida Tremayne’a, wieloletniego dziennikarza F1, triumf Antonellego jest ogromnym impulsem dla całej dyscypliny. Formuła 1 zyskała nowego, niezwykle młodego mistrza, którego kariera może kształtować rywalizację przez wiele kolejnych sezonów.
Jednocześnie reakcje pozostałych kierowców pokazują, że Antonelli zdobył coś więcej niż tytuł. Nawet rywale, którzy sami walczyli o mistrzostwo, otwarcie przyznają, że jego osiągnięcia trudno podważyć. Mercedes zapewnił mu konkurencyjny samochód, ale ostatecznie to Włoch wykorzystał jego potencjał skuteczniej niż pozostali zawodnicy swoje możliwości.
Teraz przed Antonellim pojawi się zupełnie inne wyzwanie. Nie będzie już utalentowanym debiutantem próbującym udowodnić swoją wartość, lecz mistrzem świata, którego każdy kolejny sezon będzie oceniany przez pryzmat historycznego sukcesu z 2026 roku.






