Montoya chce zawieszenia Verstappena za krytykę F1. Ostro poszło o przepisy 2026

Juan Pablo Montoya uważa, że kierowcy Formuły 1 zbyt ostro publicznie krytykują nowe przepisy. Były kierowca Williamsa i McLarena wskazał głównie Maxa Verstappena i zasugerował, że za takie wypowiedzi powinny grozić punkty karne, a nawet zawieszenie w wyścigu.
Dyskusja rozgrzała się jeszcze przed wejściem nowych regulacji w życie. Kierowcy testujący samochody 2026 w symulatorach mieli poważne zastrzeżenia do stylu jazdy i widowiska. Część z nich później złagodziła ton, ale Verstappen nadal mówił o swoich obawach wprost.
Montoya: szanuj sport, z którego żyjesz
Montoya nie zaatakował samego prawa kierowców do opinii. Jego zdaniem granica została przekroczona wtedy, gdy krytyka zaczęła uderzać w wizerunek całej F1. To mocna teza, bo kierowcy od lat są jednocześnie sportowcami, pracownikami zespołów i twarzami komercyjnego widowiska. Juan Pablo Montoya powiedział w podcaście BBC Chequered Flag:
Musisz szanować ten sport. Rozumiem, że nie podobają ci się przepisy, ale sposób, w jaki mówisz o tym, z czego żyjesz i o własnym sporcie, powinien mieć konsekwencje.
Gdy Damon Hill zapytał, czy chodzi o karanie Verstappena za negatywne wypowiedzi, Montoya odpowiedział jeszcze ostrzej. Zaproponował doliczanie punktów karnych do licencji. Przy odpowiedniej liczbie takich punktów kierowca musiałby opuścić wyścig.
„Nie nazywaj bolidu F1 Mario Kartem”
Najmocniejszy fragment wypowiedzi dotyczył właśnie Verstappena. Holender był jednym z najbardziej wyrazistych krytyków kierunku zmian w Formule 1. Montoya uznał, że kierowca może być szczery, ale nie powinien publicznie obniżać rangi samochodów F1. Juan Pablo Montoya doprecyzował swoje stanowisko:
Nie mówię: nie bądź szczery. Ale nie przychodź i nie nazywaj samochodu F1 Mario Kartem.
To zdanie dobrze pokazuje, gdzie przebiega spór. Dla części kibiców takie wypowiedzi Verstappena są dowodem autentyczności. Dla Montoyi są ciosem w produkt, który sam daje kierowcom pozycję, pieniądze i globalny wpływ.
F1 naciska na spokój, ale kar jeszcze nie ma
Władze Formuły 1 są bardzo wrażliwe na krytykę regulacji 2026. F1 próbuje wpływać na kierowców przez zespoły, aby ograniczyć publiczne narzekanie. Na razie punkty karne za wypowiedzi nie są jednak realnym elementem polityki serii. Mercedes i Lewis Hamilton mieli przyjąć spokojniejszą linię komunikacji. Verstappen pozostał najbardziej widocznym głosem sprzeciwu. W efekcie stał się wygodnym symbolem całego konfliktu o to, czy kierowcy powinni mówić to, co naprawdę myślą.
Montoya też wie, czym jest kontrowersja
Montoya wygrał siedem wyścigów Formuły 1 w 94 startach. Jeździł dla Williamsa i McLarena w latach 2001–2006, a wcześniej zdobył tytuł w CART i wygrał Indy 500. Sam nie był typem bezbarwnego ambasadora w garniturze, więc jego wezwanie do dyscypliny brzmi trochę jak pstryczek od byłego buntownika.
W tle jest też relacja z Helmutem Marko. To właśnie u Marko Montoya ścigał się w Formule 3000, a później ich stosunki nie należały do najcieplejszych. Marko niedawno stwierdził, że Montoya nie wykorzystał pełni swoich możliwości, a wcześniej nazwał go wulgarnie leniwym.
Verstappen stał się twarzą większego problemu
Spór nie dotyczy wyłącznie jednego kierowcy. Nowe przepisy F1 2026 są jednym z najbardziej drażliwych tematów w padoku, bo dotykają samego charakteru ścigania. Jeśli kierowcy mówią, że samochody nie dają dobrego widowiska, uderza to w narrację serii przed kolejną erą techniczną.
Montoya proponuje rozwiązanie siłowe, ale F1 musi uważać. Zbyt mocne uciszanie kierowców mogłoby wyglądać gorzej niż sama krytyka. Zwłaszcza, gdy mówi o niej czterokrotny mistrz świata, którego opinie trudno zbyć jak zwykłe marudzenie po kwalifikacjach.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Cadillac zrobił w Miami coś więcej, niż tylko dojechał do mety

Red Bull broni Hadjara po koszmarnym GP Miami. Problemem dyskwalifikacja z sesji Q

Volkswagen ID. Polo od 99 990 zł. Jest haczyk, bo tania wersja przyjedzie później

Test: Nowa Mazda CX‑5 jest lepsza niż kiedykolwiek. Ale wciąż czegoś jej brakuje



