Antonelli pomoże Russellowi w walce o pole position. Da cień aerodynamiczny

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

George Russell potwierdził, że Mercedes zamierza wykorzystać Kimiego Antonellego do pomocy w kwalifikacjach do Grand Prix Włoch. Włoch i tak wystartuje z końca stawki po wymianie całego zespołu napędowego, dlatego może zapewnić zespołowemu partnerowi cenny cień aerodynamiczny na prostych Monzy.

Antonelli wspomoże Russella

Russell przystępuje do weekendu na Autodromo Nazionale Monza ze stratą 59 punktów do Antonellego w klasyfikacji kierowców. Brytyjczyk wygrał w tym sezonie dwa wyścigi Grand Prix – w Australii i Austrii – podczas gdy jego zespołowy partner ma na koncie sześć zwycięstw.

Sytuacja Antonellego przed domowym wyścigiem jest jednak nietypowa. Z powodu wymiany całego zespołu napędowego kierowca Mercedesa zostanie przesunięty na koniec pola startowego, więc walka o pole position nie będzie miała dla niego praktycznego znaczenia.

Na torze takim jak Monza otwiera to Mercedesowi możliwość wykorzystania Antonellego do zapewnienia Russellowi cienia aerodynamicznego. Jazda za drugim samochodem na jednej z długich prostych może zwiększyć prędkość i poprawić czas okrążenia.

Russell przyznał, że taki scenariusz został już zaproponowany przez zespół:

Mam nadzieję. To oni to zaproponowali i spróbujemy. Zobaczymy, czy zadziała w miarę rozwoju kwalifikacji. Nie jest to może już tak skuteczne jak kiedyś, gdy skrzydła pozostają otwarte przez cały czas w trybie Straight Mode, ale będziemy pracować jako zespół. Tak właśnie działamy.

Kara Antonellego nie zmienia podejścia Russella

Choć problemy Antonellego mogą zwiększyć szanse Russella w kwalifikacjach, Brytyjczyk podkreśla, że nie zamierza zaburzać cyklu własnych przygotowań. Jego zdaniem najważniejsze pozostaje skupienie się na własnej jeździe i obszarach wymagających poprawy. Russell wyjaśnił:

Dla mnie to niczego nie zmienia, ponieważ zawsze chcę skupiać się na sobie, na swoich ograniczeniach i obszarach, które chcę poprawić. Zawsze mówiłem, że nie ma znaczenia, czy moim zespołowym partnerem jest siedmiokrotny mistrz świata, czy debiutant. Zadanie pozostaje takie samo, więc moje podejście będzie dokładnie takie samo.

Mercedes bez najnowszych poprawek

Russell ocenia jednocześnie, że po przerwie wakacyjnej czuje się lepiej i chce utrzymać dotychczasowy kierunek. Mercedes musi jednak liczyć się z rosnącą presją konkurencji, ponieważ McLaren i Ferrari przywożą kolejne modernizacje swoich samochodów.

Kierowca Mercedesa zwrócił uwagę, że jego zespół znajduje się obecnie w mniej korzystnej sytuacji pod względem tempa rozwoju bolidu:

Myślę, że od przerwy wakacyjnej czuję się znacznie lepiej i mam nadzieję po prostu dalej budować na tej dobrej formie. Oczywiście wiemy, że mamy teraz bardzo mocną konkurencję, ponieważ McLaren i Ferrari wprowadzają ulepszenia. My nadal jesteśmy z tyłu, jeśli chodzi o dostarczanie tych poprawek do samochodu. Wiemy, że w tym okresie nie będzie już tak łatwo jak wcześniej, ale mamy nadzieję ponownie walczyć o pole position i zwycięstwo.

Cztery zespoły z szansą na zwycięstwo na Monzy

Russell nie wskazuje jednego zdecydowanego faworyta Grand Prix Włoch. Jego zdaniem do walki o najlepszy wynik mogą włączyć się wszystkie cztery czołowe zespoły, choć obecnie szczególnie mocną formę prezentuje McLaren po zwycięstwach na Węgrzech i w Holandii.

Ferrari przywozi na Monzę poprawki, natomiast Russell zwraca również uwagę na mocny zespół napędowy Red Bulla. Układ sił ma być więc trudny do przewidzenia przed pierwszymi przejazdami.

Brytyjczyk podsumował:

Niezależnie od tego, co sądzimy o obecnym układzie sił, odpowiedź poznamy już wkrótce. Rywalizacja zapowiada się niezwykle zacięcie. McLaren jest w świetnej formie, Ferrari przywozi na ten weekend poprawki, a Red Bull dysponuje potężnym zespołem napędowym. Szczerze mówiąc, w ten weekend wygrać może każdy z czterech czołowych zespołów – choć oczywiście mocno trzymam kciuki, żebyśmy to byli my.

Dla Mercedesa kwalifikacje na Monzy mogą więc stać się przykładem podporządkowania indywidualnej sytuacji Antonellego interesowi zespołu. Cień aerodynamiczny dla Russella może okazać się szczególnie cenny na torze z długimi odcinkami pokonywanymi z bardzo dużą prędkością, choć sam kierowca podkreśla, że przewaga wynikająca z takiej taktyki jest dziś mniejsza niż w przeszłości.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl