Max Verstappen miał realną możliwość zmiany barw, jednak ostatecznie zdecydował się na kontynuowanie współpracy z Red Bull Racing. Zdaniem Guenthera Steinera, byłego szefa zespołu Haas, holenderski kierowca podjął decyzję, której dziś – w obliczu zmiany układu sił w Formule 1 – prawdopodobnie żałuje. W ocenie Steinera szansa na ten transfer definitywnie minęła.
W podcaście Red Flags Steiner ujawnił, że w okresie, gdy Mercedes prowadził negocjacje z George’em Russellem, Verstappen był rozważany jako realna alternatywa. Były szef Haasa argumentuje, że brak pewności co do przyszłego tempa rozwoju konstrukcji Red Bulla wywołał u Holendra okres niepewności, który ostatecznie skłonił go do pozostania w strukturach „Czerwonych Byków”:
Kiedy Mercedes negocjował z George’em, Max mógł być rozważany jako alternatywa. Myślę, że Max nie był pewien, jak będzie wyglądała przyszłość, a ostatecznie ta możliwość mu uciekła. Przekonano go, żeby został i poczekał na nowe przepisy, ale teraz nie jest już tylko trochę za późno. Jest po prostu za późno.
Zapytany wprost, czy Verstappen żałuje niewykorzystanej okazji, Steiner odpowiedział bez wahania: „Zdecydowanie. Jestem pewien, że tego żałuje”.
Transferowy wstrząs w F1? Verstappen bliżej przejścia do McLarena
Red Bull traci, a Mercedes prowadzi w mistrzostwach
Ocena ta wynika z obecnej kondycji obu ekip. Red Bull zmaga się z problemami modelu RB22, podczas gdy Mercedes dominuje w klasyfikacji konstruktorów. Różnica potencjału jest widoczna: Kimi Antonelli przewodzi tabeli kierowców, a George Russell utrzymuje stabilną, wysoką formę. Verstappen, sklasyfikowany obecnie na siódmym miejscu, zmaga się z zawodnością sprzętu, co dobitnie unaoczniła awaria techniczna podczas ostatniego Grand Prix Wielkiej Brytanii.
Czterokrotny mistrz świata zdecydował się wcześniej zaczekać na wejście nowych regulacji. Według Steinera właśnie ta kalkulacja okazała się nietrafiona, ponieważ Mercedes lepiej wykorzystał zmianę przepisów.
Verstappen wściekły po Silverstone. Red Bull rozważa zmiany bolidu
Mercedes nie potrzebuje już Verstappena
Niemiecki zespół nie wykazuje już determinacji, by pozyskać Holendra. Mercedes dysponuje skutecznym bolidem oraz zbalansowanym składem, dlatego – zdaniem Steinera – angażowanie Verstappena byłoby ekonomicznie nieuzasadnione i operacyjnie ryzykowne.
Mercedes ma młodą supergwiazdę i bardzo dobrego kierowcę w osobie George’a. Dlaczego miałby wydawać dodatkowe pieniądze, żeby sprowadzić Maxa?
Steiner podkreśla, że transfer mógłby stać się realny jedynie w przypadku odejścia Russella, jednak nawet wtedy Toto Wolff musiałby zmierzyć się z wyzwaniem integracji Verstappena z zespołem. Ekspert zauważa również istotne różnice w kulturze pracy:
Jedynym sposobem, w jaki Max mógłby tam trafić, byłoby odejście George’a. Max kosztowałby jednak znacznie więcej i mógłby nawet wytrącić Kimiego z równowagi. Moim zdaniem Toto jest zbyt inteligentny, żeby popełnić taki błąd. Gdyby zachowywał się tak w Mercedesie, od razu powiedzieliby mu: u nas tak się nie pracuje.
Pozostałe czołowe zespoły również mają zajęte miejsca
Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że pozostałe topowe ekipy posiadają ustabilizowane duety. McLaren korzysta z usług Lando Norrisa i Oscara Piastriego, natomiast Ferrari dysponuje składem Charlesa Leclerca i Lewisa Hamiltona. Przestrzeń do przeprowadzenia transferu o takiej skali jest obecnie skrajnie ograniczona.
Verstappen ma pozostać w Red Bullu
Wszystkie przesłanki wskazują, że Verstappen pozostanie w Red Bull Racing. Zamiast szukać miejsca w gotowym do wygrywania zespole Mercedesa, Holender będzie musiał próbować zmobilizować inżynierów do poprawy konstrukcji własnego bolidu. Steiner podsumowuje tę prognozę jasno:
Zostaje. Moim zdaniem zostaje. Teraz musi zmotywować swój zespół, żeby dał mu samochód, na jaki zasługuje.
Jeśli diagnoza Steinera jest trafna, Verstappen nie tyle wybrał niewłaściwy zespół, co przedłużył swój pobyt w dotychczasowej stajni o jeden sezon za długo.
David Coulthard przewidział pozostanie Maxa w Red Bullu
Były kierowca Formuły 1 od początku był przekonany, że tym, co zatrzyma Maxa Verstappena w Red Bullu, jest otwartość ekipy na takie pomysły, jak starty w innych seriach, m.in. długodystansowych wyścigach typu 24h Nurburgring.
Coulthard ucina spekulacje o Verstappenie. „Red Bull pozwala mu być sobą”






