Antonelli wygrał GP Włoch startując z P19. Wolff: „Nic nie mogło go zatrzymać”

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Kimi Antonelli dokonał na Monzy czegoś wyjątkowego. Kierowca Mercedesa ruszał do Grand Prix Włoch dopiero z 19. pola, a mimo to przebił się przez stawkę i odniósł zwycięstwo przed George’em Russellem. Toto Wolff nie krył uznania dla młodego Włocha, podkreślając, że tego dnia „nic nie mogło go zatrzymać”.

Antonelli ruszał z końca

Antonelli został cofnięty na koniec pola startowego z powodu wymiany jednostki napędowej. Nie przeszkodziło mu to jednak w rozpoczęciu zdecydowanego „marszu w górę stawki”. W ciągu zaledwie kilku pierwszych okrążeń zyskał siedem pozycji, wykorzystując tempo Mercedesa i skutecznie wyprzedzając kolejnych rywali.

Sytuację na torze skomplikował poważny wypadek Charlesa Leclerca w ostatnim zakręcie. Konieczne było przerwanie wyścigu czerwoną flagą, co wpłynęło na układ strategii w całej stawce. Antonelli pozostał jednak w grze o najwyższe pozycje i na 18. z 53 okrążeń po raz pierwszy zaatakował prowadzącego George’a Russella.

Mercedes rozdzielił strategie kierowców

Kluczowy moment nastąpił w środkowej fazie wyścigu, gdy ogłoszono wirtualny samochód bezpieczeństwa. Mercedes zdecydował się wtedy rozdzielić strategie swoich kierowców. Russell pozostał na zużytych twardych oponach, natomiast Antonelli zjechał po świeży komplet pośredniej mieszanki.

Ta decyzja dała Włochowi przewagę w końcówce. Antonelli wykorzystał lepszy stan ogumienia i pokonał zespołowego kolegę, przypieczętowując zwycięstwo przed własną publicznością na Monzy.

Wolff zachwycony Antonellim

Po wyścigu Toto Wolff zwracał uwagę przede wszystkim na dojrzałość, z jaką Antonelli przeprowadził pogoń przez stawkę. Szef Mercedesa podkreślił, że jego kierowca nie podejmował niepotrzebnego ryzyka i konsekwentnie wykorzystywał każdą okazję do wyprzedzania.

W rozmowie ze Sky Sports F1 Wolff powiedział:

Jechał konsekwentnie, nie podejmował ryzyka na początku po restarcie, a później wyprzedzał jednego po drugim, jednego po drugim… Naprawdę muszę powiedzieć, że to była niesamowita jazda.

Początkowo czerwona flaga mogła wydawać się dla Antonellego niekorzystna, ponieważ wystartował na twardych oponach. Sytuację ponownie odwrócił jednak okres wirtualnego samochodu bezpieczeństwa i możliwość zmiany strategii.

Wolff tak ocenił wpływ strategii na końcowy rezultat:

Tak, ostatecznie… strategia dwóch postojów była najlepsza, ale nie sądziliśmy, że tak będzie. To rzeczywiście okazało się dla niego korzystne. Ale wiecie, dzisiaj nic nie mogło go zatrzymać. Oczywiście George pod koniec walczył na zużytych oponach, ale naprawdę cieszę się z pierwszego i drugiego miejsca – to świetny wynik.

Antonelli umacnia się na prowadzeniu

Zwycięstwo na Monzy ma również duże znaczenie dla sytuacji w klasyfikacji generalnej. Antonelli ma obecnie 66 punktów przewagi nad Russellem w mistrzostwach kierowców.

Mercedes umocnił się również na prowadzeniu w klasyfikacji zespołów. Po Grand Prix Włoch przewaga ekipy nad Ferrari wynosi 122 punkty. Podwójne zwycięstwo na domowym torze największego rywala dodatkowo podkreśla skalę sukcesu zespołu z Brackley.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl