Kłopoty AAA Auto. UOKiK stawia poważne zarzuty

Redakcja MotoGuru.pl
Redakcja MotoGuru.pl

Prezes UOKiK postawił spółce Autocentrum AAA Auto zarzuty naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Zastrzeżenia dotyczą uzależniania sprzedaży samochodu na kredyt od zakupu dodatkowych produktów i usług, a także niepełnych informacji o lokalizatorze GPS oraz odnawialnej subskrypcji.

Kredyt na samochód miał obejmować obowiązkowe dodatki

Postępowanie wszczęto po skargach klientów, którzy twierdzili, że zakup używanego samochodu na raty był możliwy tylko po zaakceptowaniu dodatkowych produktów lub usług. Według informacji zebranych przez UOKiK w pakietach pojawiały się między innymi lokalizator GPS i ubezpieczenie samochodu.

Kupili nowe Audi Q5 za ponad 200 tys. zł. Właściciele mają dość problemów z elektroniką

Do finansowania miały być również doliczane artykuły samochodowe, takie jak gaśnica, trójkąt ostrzegawczy i kamizelka odblaskowa. Część kupujących mogła już posiadać takie wyposażenie albo nabyć je samodzielnie, jednak jego koszt trafiał do całkowitej kwoty kredytu.

Kwota kredytu wyższa od ceny samochodu

W rezultacie finansowanie miało opiewać na kwotę wyższą od ceny samego pojazdu, niekiedy o kilka tysięcy złotych. Jeden z konsumentów opisał, że sprzedawca przedstawił pakiety Smart i Bronze jako obowiązkowe warunki uzyskania kredytu:

Sprzedawca zastosował jakąś sprzedaż wiązaną i „wymusił” dodatkowy zakup jakiejś gwarancji Carlife, jakiegoś pakietu Bronze. Pakiet Smart i pakiet Bronze zostały przedstawione jako obowiązkowe przy otrzymaniu kredytu.

W innej skardze wskazano konkretną różnicę między ceną samochodu a kwotą zgłoszoną do banku:

Samochód kosztował 23 908 zł, a do banku podano, że samochód kosztuje 32 779 zł.

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny podkreślił, że taki sposób sprzedaży mógł powodować istotne zwiększenie zobowiązania klienta:

Konsumentowi oferowano zakup samochodu na raty, ale pod warunkiem dokupienia dodatkowych produktów lub usług. W efekcie musiał spłacić wyższy kredyt niż zaplanował, czasem o kilka tysięcy. Taka praktyka spółki może naruszać zbiorowe interesy konsumentów, co jest zagrożone karą do 10% rocznego obrotu firmy.

UOKiK sprawdza także sprzedaż lokalizatora GPS

Druga część zarzutów dotyczy informacji przekazywanych klientom przy sprzedaży lokalizatora samochodu. Według Urzędu kupujący nie otrzymywali jasnych danych o modelu, typie, przeznaczeniu i podstawowych parametrach urządzenia ani o zakresie świadczonej usługi.

umowa

fot. newspressuk.com

Brak tych informacji mógł utrudniać ocenę, czy lokalizator odpowiada potrzebom klienta i czy nadaje się do montażu w wybranym samochodzie. UOKiK zwraca również uwagę na zasady dalszego korzystania z usługi po upływie okresu wskazanego w umowie.

Subskrypcja miała odnawiać się automatycznie

Klienci mieli nie być wyraźnie informowani, że usługa lokalizacji GPS zostanie automatycznie przedłużona na kolejny płatny okres. Problemem miał być także obowiązek złożenia wypowiedzenia z odpowiednim wyprzedzeniem. Jeden z klientów opisał całą sytuację tak:

Nie informują o zakończeniu umowy a jeszcze trzeba 30 dni przed wysłać formularz wypowiedzenia jeśli się spóźni to trzeba z góry płacić za kolejny rok. Nie polecam.

Inny wskazał:

Wysłałem wypowiedzenie umowy 25 dni przed zakończeniem umowy. Okazało się, że to krótko i zostanie naliczona opłata za kolejny rok.

Zdaniem Prezesa UOKiK przedłużenie umowy powinno następować wyłącznie po uzyskaniu wyraźnej zgody konsumenta. Przedsiębiorca powinien wcześniej przedstawić warunki kolejnego okresu, w tym jego cenę, pozostawiając klientowi swobodną decyzję.

AAA Auto może grozić wysoka kara

Postawienie zarzutów nie oznacza jeszcze wydania ostatecznej decyzji ani przesądzenia odpowiedzialności spółki. Jeżeli jednak UOKiK stwierdzi naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, kara może wynieść do 10% rocznego obrotu przedsiębiorcy.

Który silnik do Cupry Formentor? Jedna wersja oferuje najlepszy kompromis

Nie jest to pierwsze postępowanie Urzędu dotyczące Autocentrum AAA Auto. Pod koniec 2023 roku Prezes UOKiK wydał decyzję, w której uznał, że spółka wprowadzała konsumentów w błąd w sprawie cen samochodów. Tamta sprawa jest obecnie rozpatrywana przez sąd.

Aktualizacja – oficjalne oświadczenie AAA Auto

AURES Holdings odniosło się do komunikatu opublikowanego dziś przez UOKiK:

Nasza firma AAA AUTO, dopiero otrzymała oficjalne zawiadomienie od UOKiK, dlatego w pierwszej kolejności musimy szczegółowo przeanalizować wszystkie informacje zawarte w przekazanych dokumentach. Jednocześnie zwracamy uwagę, że od wielu lat konsekwentnie walczymy z nieuczciwymi praktykami na rynku samochodów używanych i jesteśmy zaangażowani w prowadzenie sprzedaży w sposób przejrzysty i transparentny. Naszym celem jest zapewnienie klientom najwyższej jakości obsługi, aby zawsze z satysfakcją do nas wracali.

Tagi: AAA AUTO

O autorze

© 2026 MotoGuru.pl