Analogowy bunt za 3 mln euro. Ponad 900 KM i nadwozie Zagato

W świecie, w którym coraz więcej samochodów naszpikowanych jest elektroniką i autonomicznymi systemami, niemiecka firma Capricorn postanowiła pójść pod prąd. Wspólnie z legendarnym włoskim studiem Zagato stworzyła maszynę, która celebruje czystą, analogową przyjemność z jazdy – Capricorn 01 Zagato. To hipersamochód z kompresorowym silnikiem V8 o mocy ponad 900 KM, manualną skrzynią i nadwoziem z włókna węglowego. Dla tych, którzy nie potrzebują ekranów, by poczuć szybsze bicie serca.
900 KM i manual – powrót do korzeni motoryzacji
Nowy Capricorn 01 Zagato to manifest przeciwko cyfrowej erze. Samochód został zaprojektowany jako hołd dla klasycznych aut wyścigowych – lekkich, surowych i wymagających pełnego skupienia kierowcy. Napędza go doładowany 5,2-litrowy silnik V8 pochodzący od Forda, który firma Capricorn mocno zmodyfikowała. Jednostka generuje ponad 900 KM oraz 1000 Nm momentu obrotowego, choć producent zaznaczył, że auto nie zostało jeszcze homologowane, więc ostateczne dane mogą się nieco zmienić.
Moment obrotowy trafia na tylne koła poprzez pięciobiegową skrzynię manualną o układzie dog-leg, czyli z pierwszym biegiem umieszczonym poniżej, co ułatwia szybką zmianę pomiędzy 2. a 3. przełożeniem – jak w klasycznych autach wyścigowych. Całość osadzono na karbonowym monokoku inspirowanym prototypami LMP1, co pozwoliło ograniczyć masę poniżej 1200 kg.
Prędkość, której nie trzeba wspomagać elektroniką
Capricorn obiecuje, że 01 Zagato ma osiągać 100 km/h ze startu zatrzymanego w mniej niż 3 sekundy, a prędkość maksymalna sięga 360 km/h. Hamowanie powierzono ceramiczno-węglowym tarczom z sześciotłoczkowymi zaciskami Brembo, wspieranym przez autorski system ABS. Co ciekawe, układ kierowniczy ma wspomaganie elektryczne tylko przy niskich prędkościach – powyżej nich dezaktywuje się całkowicie, aby zapewnić czyste, mechaniczne odczucia z prowadzenia. Jak podkreślił prezes Capricorn, Robertino Wild:
Naszym celem było osiągnięcie stałego i przewidywalnego rozkładu docisku, a nie maksymalnej wartości. Samochód ma być stabilny, nie nerwowy. Tu nie liczby, lecz zaufanie kierowcy ma znaczenie.
Zagato znów tworzy ponadczasową formę
Za stylistykę odpowiadał główny projektant Zagato, Norihiko Harada, który zapowiedział, że 01 ma przetrwać próbę czasu i wyglądać równie dobrze za pół wieku, co dziś. Stąd decyzja o klasycznych lusterkach zamiast kamer – technologia się starzeje, elegancja nie. O swoich ambicjach wspomniał sam Harada:
Chcieliśmy stworzyć auto, które za 40 czy 50 lat będzie stało w kolekcjach obok Bugatti czy Aston Martina, nie wyglądając przy tym staro. To była nasza ambicja.
Zamiast wielkiego skrzydła czy agresywnych spojlerów, aerodynamika została rozwiązana poprzez efekt przypowierzchniowy (ground effect) – nadwozie i podłoga generują docisk bez potrzeby stosowania zewnętrznych skrzydeł. Dzięki temu auto jest nie tylko stabilne, ale też nadaje się do jazdy po zwykłych drogach, a nie wyłącznie po torze. 
Wnętrze jak w bolidzie – zero ekranów, maksimum emocji
Kabina 01 Zagato została zaprojektowana z myślą o kierowcy, nie o algorytmach. Nie znajdziemy tu żadnych dużych ekranów – jedynie analogowy zestaw wskaźników z dominującym obrotomierzem. Zamiast foteli regulowanych elektrycznie, siedzenia są przytwierdzone do karbonowego monokoku, a kierowca dopasowuje pozycję dzięki regulowanemu pedałowi gazu, hamulca i sprzęgła, podobnie jak w Fordzie GT.
Drzwi unoszą się do góry w stylu gull-wing, co ułatwia dostęp i dodaje teatralności. Dźwignię zmiany biegów można przesuwać w zakresie 80 mm wzdłuż tunelu środkowego, co pozwala dopasować ją do preferencji kierowcy. Zamiast rozbudowanego systemu infotainment jest jedynie niewielki ekran, który wysuwa się z deski rozdzielczej, gdy włączona zostaje kamera cofania. Tryby jazdy – Comfort, Sport i Track – wybiera się pokrętłem umieszczonym na kierownicy.
Limitowany do 19 sztuk – cena tylko dla wybranych
Capricorn planuje wyprodukować zaledwie 19 egzemplarzy 01 Zagato. Każdy z nich będzie homologowany według europejskich norm, co umożliwi legalną jazdę po drogach. Cena? 2,95 miliona euro (około 12,56 mln zł) przed podatkami. Robertino Wild podsumował:
To samochód, który ma być ostatnim bastionem czystej jazdy – mechanicznym, bez filtrów, bez kompromisów.
Dla kontekstu: Capricorn to firma znana z projektowania i budowy komponentów do aut wyścigowych. W przeszłości współpracowała m.in. przy projekcie De Tomaso P72, który ostatecznie trafił do produkcji pod skrzydła HWA. Model 01 Zagato stanowi więc dla Niemców swoisty powrót do gry w świecie ekskluzywnych hipersamochodów. 
Analogowy bunt wobec cyfrowej motoryzacji
W czasach, gdy większość supersamochodów to komputerowe laboratoria na kołach, Capricorn 01 Zagato jawi się jako romantyczny buntownik. Zero dotykowych paneli, zero trybów autonomicznych, zero sztucznych dźwięków. Tylko kierowca, sprzęgło, drążek i 900 koni, które nie wybaczają błędów. To nie jest samochód do selfie na Instagramie – to auto dla tych, którzy pamiętają, czym naprawdę była jazda.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

Verstappen nie owija w bawełnę po piątku w Chinach. Red Bull ma poważny problem

George Russell zgarnął PP do sprintu w Chinach. Kimi drugi

Ferrari 330 GTS z 1967 roku trafi na aukcję w Monako. To jeden z 99 egzemplarzy

Project Motor Racing szykuje Patch 2.0. To dopiero początek dłuższej odbudowy









