⏱️ 3 min.

BMW obniża prognozy na 2026 rok. Chiny i Bliski Wschód psują wszystko

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

17-06-2026 11:06
BMW prognoza na 2026 r.

BMW zrewidowało w dół prognozy dotyczące dostaw, przychodów i rentowności na 2026 rok. Bawarski koncern wskazuje na słabszy rynek w Chinach, napięcia na Bliskim Wschodzie oraz koszty przyspieszonych działań oszczędnościowych.

Nie Europa i USA są dziś problemem BMW

Pozytywna sprzedaż w Europie i Stanach Zjednoczonych nie wystarcza, aby przykryć spadki w Chinach oraz całym regionie Azji i Pacyfiku. To właśnie tam BMW widzi najpoważniejsze osłabienie warunków rynkowych, które uderza w roczne prognozy grupy.

Chiński rynek samochodowy wszedł w fazę mocnego spadku dla całej branży. BMW łączy tę sytuację także ze zmianami w mechanizmach wsparcia zapowiedzianymi przez władze w Pekinie. Efekt jest prosty i mało przyjemny: większa presja konkurencyjna, niższa przewidywalność i trudniejsze utrzymanie wcześniejszych założeń.

Marża operacyjna w motoryzacji została mocno przycięta

Najbardziej czytelna zmiana dotyczy działu Automotive. BMW spodziewa się teraz, że dostawy w 2026 roku będą lekko niższe niż w 2025 roku, choć wcześniej koncern zakładał utrzymanie podobnego poziomu. Jeszcze większa korekta dotyczy rentowności.

BMW i3 2027
Screenshot

Prognozowany przedział marży operacyjnej został obniżony z 4–6% do 1–3%. To już nie kosmetyczna poprawka w arkuszu kalkulacyjnym, lecz wyraźny sygnał, że koncern przygotowuje się na słabszy rok. BMW zakłada również przepływy pieniężne powyżej 2,5 mld euro, wobec 3,24 mld euro w 2025 roku.

Na poziomie całej grupy zysk brutto ma spaść znacząco, a wcześniejsza prognoza mówiła tylko o umiarkowanym spadku.

Bliski Wschód dokłada kosztów i niepewności

Drugim ciężarem jest kryzys na Bliskim Wschodzie. BMW ocenia, że jego negatywny wpływ jest większy, niż zakładały początkowe scenariusze. Problem działa dwutorowo. Ceny energii pozostają wysokie i obciążają strukturę kosztów firmy.

Jednocześnie niestabilność związana z konfliktem pogarsza nastroje konsumentów na światowych rynkach, a przy zakupie auta z wyższej półki pewność klienta bywa równie ważna jak sam produkt.

Nowy szef BMW przyspiesza cięcie kosztów

BMW zapowiada intensyfikację i przyspieszenie działań strukturalnych oraz efektywnościowych. Mają one przynieść wymierne korzyści w kolejnych latach, ale w drugiej połowie 2026 roku obciążą wyniki jednorazowymi kosztami księgowymi.

Milan Nedeljković, który od kilku tygodni kieruje grupą BMW, mówi o konieczności dostosowania struktur i procesów do mocno pogorszonych warunków rynkowych. To oznacza, że koncern nie traktuje obecnej sytuacji jak chwilowego zawirowania, lecz jako powód do szybszej przebudowy organizacji.

Drugi kwartał pokaże skalę uderzenia

BMW spodziewa się znaczącego spadku zysków i przepływów pieniężnych w drugim kwartale. Na wynik pracują jednocześnie słabsze Chiny, presja kosztowa, niepewność geopolityczna oraz koszt własnych działań naprawczych.

Dla klientów sama korekta prognoz nie oznacza automatycznie zmiany oferty w salonach. Dla rynku jest jednak ważnym sygnałem: nawet marki premium nie są odporne na słabszy popyt w Chinach i droższą energię. Gdy dwa duże źródła zysków zaczynają skrzypieć, nawet bawarska precyzja musi ustąpić księgowości.

Tagi: BMW

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl