BMW tnie prognozy po raz drugi w ciągu pięciu miesięcy. Gigant może zakończyć rok na minusie

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

BMW po raz drugi w ciągu zaledwie pięciu miesięcy obniżyło prognozę rentowności swojego działu samochodowego. Niemiecki koncern nie wyklucza już straty operacyjnej w 2026 roku, choć wcześniej spodziewał się dodatniej marży. Za pogorszeniem perspektyw stoją słabszy popyt w Chinach, przyspieszona restrukturyzacja i rosnące koszty redukcji zatrudnienia.

Prognozy bliskie zera

Jeszcze niedawno BMW zakładało, że marża operacyjna działu motoryzacyjnego wyniesie w 2026 roku od 1 do 3%. Najnowsza prognoza, ogłoszona 3 listopada, przewiduje już przedział od -0,5 do 0,5%. Oznacza to, że podstawowa działalność samochodowa koncernu może zakończyć rok zarówno niewielkim zyskiem operacyjnym, jak i stratą.

To druga korekta oczekiwań w ciągu pięciu miesięcy. Sytuacja jest tym bardziej wymowna, że jeszcze w marcu producent przewidywał marżę operacyjną działu samochodowego na poziomie 4–6%. Kolejne miesiące przyniosły jednak pogorszenie warunków rynkowych oraz decyzje, które dodatkowo obciążają tegoroczny wynik finansowy.

BMW spodziewa się również większego spadku dostaw samochodów. Według aktualnych założeń ich liczba w całym 2026 roku będzie o 5–9,9% niższa niż rok wcześniej. Poprzednia prognoza przewidywała jedynie niewielkie zmniejszenie sprzedaży.

Restrukturyzacja kosztuje miliardy

Jednym z głównych powodów obniżenia prognozy są wydatki związane z reorganizacją koncernu. BMW zdecydowało się przyspieszyć program redukcji zatrudnienia, co oznacza, że koszty odpraw i innych świadczeń dla odchodzących pracowników pojawią się wcześniej, niż pierwotnie zakładano.

Plan restrukturyzacji obejmuje około 8 tys. miejsc pracy. Producent zamierza również szybciej ograniczać liczbę stanowisk kierowniczych i upraszczać strukturę organizacyjną. Zmiany mają docelowo poprawić efektywność przedsiębiorstwa, ale w krótkiej perspektywie znacząco obciążają jego wyniki.

Według niemieckich mediów program dobrowolnych odejść, uruchomiony na początku października, spotkał się z tak dużym zainteresowaniem, że zakończono go po niespełna trzech tygodniach. W rezultacie większa część związanych z nim kosztów może zostać zaksięgowana jeszcze w czwartym kwartale 2026 roku. Wcześniejsze szacunki wskazywały, że cały program redukcji zatrudnienia może kosztować około 1 mld euro (ok. 4,42 mld zł).

BMW iX4

fot. BMW

Istotne jest jednak rozróżnienie między bieżącą rentownością produkcji samochodów a kosztami reorganizacji. BMW nadal przewiduje marżę przekraczającą 2% przed uwzględnieniem działań restrukturyzacyjnych i zmian w gamie modelowej. To właśnie dodatkowe obciążenia mają sprowadzić ostateczny wynik działu samochodowego w okolice zera.

Chiny coraz trudniejsze

Problemy BMW nie ograniczają się do kosztów wewnętrznych. Szczególnie trudna sytuacja panuje w Chinach, które przez lata stanowiły jeden z najważniejszych rynków dla niemieckich producentów samochodów premium.

Chińscy klienci coraz częściej wybierają pojazdy lokalnych marek, które oferują konkurencyjne ceny i nowoczesne rozwiązania technologiczne. Rosnąca presja ze strony rodzimych producentów osłabia pozycję zagranicznych koncernów, dla których sprzedaż droższych samochodów w Chinach była dotychczas istotnym źródłem zysków.

BMW nie jest odosobnione w swoich problemach. W 2026 roku prognozy finansowe obniżały również Volkswagen i Mercedes-Benz. Szczególnie ten drugi producent odczuwa konsekwencje słabszego popytu na chińskim rynku, który przez lata miał duże znaczenie dla sprzedaży luksusowych modeli.

Zmiany w gamie elektryków

Restrukturyzacja BMW obejmuje nie tylko zatrudnienie, lecz także ofertę samochodów. Koncern zamierza wcześniej niż planowano wycofać niektóre starsze modele elektryczne. Decyzja ma związek z dużym zainteresowaniem pojazdami nowej generacji, opracowanymi w ramach projektu Neue Klasse.

Przyspieszenie zmian modelowych może ograniczyć koszty utrzymywania równolegle starszych i nowszych konstrukcji. Jednocześnie wiąże się z dodatkowymi obciążeniami finansowymi w okresie przejściowym. Producent zdecydował się ponieść je wcześniej, zamiast rozkładać reorganizację na dłuższy czas.

BMW i7

fot. BMW

Pomimo pogorszenia prognozy rentowności BMW podtrzymuje oczekiwania dotyczące przepływów pieniężnych. Wolne przepływy pieniężne działu samochodowego mają przekroczyć w 2026 roku 2,5 mld euro (ok. 11,06 mld zł). To ważne rozróżnienie, ponieważ niska marża operacyjna nie oznacza automatycznie utraty płynności finansowej.

Wyniki potwierdzają presję

Opublikowane 4 listopada wyniki za trzeci kwartał pokazują skalę wyzwań. Zysk BMW przed opodatkowaniem wyniósł około 2,1 mld euro (ok. 9,29 mld zł), co oznacza spadek o 11% w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Przychody grupy zmniejszyły się o około 6%, do 30,4 mld euro (ok. 134,47 mld zł).

Marża operacyjna działu samochodowego wyniosła w trzecim kwartale 3,4%, wobec 5,2% rok wcześniej. Wynik był nieco lepszy od oczekiwań analityków, ale nie zmienia niekorzystnych perspektyw na ostatnie miesiące roku. To właśnie wtedy przyspieszona restrukturyzacja ma najmocniej obciążyć rachunek wyników.

Na wcześniejszą zapowiedź obniżenia prognoz negatywnie zareagowali również inwestorzy. Akcje BMW straciły 3,4% w handlu posesyjnym po ogłoszeniu nowych założeń finansowych.

Przed niemieckim producentem stoi zatem podwójne wyzwanie. Musi odzyskać konkurencyjność na wymagającym rynku chińskim, a jednocześnie przeprowadzić kosztowną reorganizację i wymianę generacji samochodów. Tegoroczna rentowność może ucierpieć na tych działaniach, ale ich powodzenie będzie miało znaczenie dla wyników BMW w kolejnych latach.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl