BMW chce ograniczyć zatrudnienie o około 8000 osób, dlatego zaproponowało części pracowników dobrowolne odejście w zamian za odprawy. Oferta wywołała tak duże zainteresowanie, że wewnętrzny portal kadrowy nie wytrzymał obciążenia, a po kilku dniach możliwość zgłaszania się została tymczasowo wstrzymana. Niektóre odprawy mają sięgać nawet kilkuset tysięcy euro.
40 tysięcy pracowników BMW z dostępem do ofert
Program dobrowolnych odejść ruszył na początku października 2026 roku. Około 40 tys. uprawnionych pracowników BMW uzyskało dostęp do indywidualnych warunków finansowych, na jakich mogliby rozstać się z koncernem. Zainteresowanie pojawiło się niemal natychmiast.
Jak informowały niemieckie media, już w dniu uruchomienia programu liczba osób próbujących sprawdzić swoje propozycje doprowadziła do przeciążenia wewnętrznego systemu kadrowego. Portal stał się czasowo niedostępny.
Przedstawiciel BMW w rozmowie z Automobilwoche przyznał, że firma spodziewała się dużej ciekawości wśród zatrudnionych. Nie ujawniono jednak szczegółów technicznych awarii ani dokładnej liczby osób, które jednocześnie próbowały zalogować się do systemu.
Na tym problemy się nie skończyły. Według informacji przytoczonych 16 października przez Abendzeitung München, portal programu został tymczasowo zamknięty już po kilku dniach funkcjonowania. BMW potwierdziło duże zainteresowanie ofertami, ale nie przedstawiło szczegółowych informacji o przebiegu całego procesu.
Warto przy tym rozróżnić dwie kwestie. Przeciążenie systemu pokazuje, jak wielu pracowników chciało poznać proponowane warunki, ale nie oznacza, że wszyscy zamierzali przyjąć odprawę. Nie wiadomo również, ilu zatrudnionych faktycznie zdecydowało się odejść.
Kilkaset tysięcy euro
Jednym z powodów tak dużego zainteresowania mogą być oferowane kwoty. BMW przygotowało indywidualne propozycje, uwzględniające między innymi wysokość wynagrodzenia oraz staż pracy. Warunki obliczano według jednolitych zasad, ale ostateczne sumy różnią się w zależności od sytuacji konkretnego pracownika.
Producent nie ujawnił oficjalnego zestawienia odpraw. Jak jednak ustaliła redakcja Abendzeitung München, powołując się na źródła związane z przedsiębiorstwem, niektórym starszym pracownikom z wieloletnim stażem i wysokimi zarobkami proponowano nawet kilkaset tysięcy euro.
Przykładowo 200 tys. euro odpowiada około 873 tys. zł, a 300 tys. euro to już około 1,31 mln zł. Są to jedynie orientacyjne przeliczenia ilustrujące skalę możliwych odpraw, a nie potwierdzone kwoty konkretnych ofert.
Program nie obejmuje jednak wszystkich zatrudnionych. BMW wyjaśniło, że jest skierowany do pracowników tzw. obszarów pośrednich, czyli między innymi administracji, badań i rozwoju. Osoby bezpośrednio zatrudnione przy produkcji samochodów zostały wyłączone z programu.
BMW chce zlikwidować 8000 stanowisk
Dobrowolne odejścia są elementem szerszej restrukturyzacji ogłoszonej w czerwcu. Producent planuje zredukować zatrudnienie w Niemczech o około 8000 stanowisk do końca 2027 roku. Abendzeitung München opisuje tę liczbę jako cel redukcji w skali światowej. Obie publikacje wskazują jednak ten sam termin i wielkość planowanych cięć.
BMW zatrudnia na świecie około 154 tys. osób, z czego ponad połowa pracuje w Niemczech. Zmiany będą zatem szczególnie istotne dla niemieckich zakładów i centrów administracyjno-rozwojowych koncernu.
Firma zamierza również uprościć strukturę organizacyjną. Do połowy 2027 roku liczba działów i związanych z nimi stanowisk kierowniczych ma zostać ograniczona o 20%. Większe znaczenie ma zyskać także wykorzystanie sztucznej inteligencji do poprawy efektywności pracy.
Restrukturyzacja będzie kosztowna. Niemieckie media informują o wydatkach na odprawy liczonych w setkach milionów euro. Koncern zakłada jednak, że zmniejszenie zatrudnienia pozwoli od 2028 roku osiągać oszczędności sięgające nawet miliarda euro rocznie.
To oznacza, że BMW jest gotowe ponieść znaczne koszty jednorazowe w zamian za trwałe ograniczenie wydatków na wynagrodzenia i utrzymanie rozbudowanej struktury organizacyjnej.
Nowe modele wymagają inwestycji
Zmiany kadrowe następują w szczególnym momencie. BMW realizuje kosztowną ofensywę modelową związaną z nową generacją samochodów elektrycznych Neue Klasse. Jednocześnie producent musi reagować na słabsze od wcześniejszych założeń wyniki sprzedaży i rentowności.
Jak zauważył Abendzeitung München, rozpoczęcie produkcji pierwszych samochodów Neue Klasse zmienia zapotrzebowanie na pracowników w niektórych obszarach rozwoju. Koncern chce dostosować zatrudnienie do nowych potrzeb, nie rezygnując przy tym z dalszego wprowadzania modeli i technologii.
BMW analizuje również przyszłość mniej rentownych samochodów. Wśród modeli, które mogą nie doczekać się następców, wymieniano serię 2 Active Tourer. Nie oznacza to natychmiastowego zakończenia produkcji, lecz możliwość wycofania po zakończeniu obecnego cyklu życia.
Producent stoi więc przed trudnym zadaniem: musi jednocześnie finansować rozwój nowych pojazdów, upraszczać organizację i ograniczać bieżące koszty. Dobrowolne odejścia mają pomóc osiągnąć te cele bez konieczności opierania całej restrukturyzacji na przymusowych zwolnieniach.
Najbardziej wymownym elementem całej historii pozostaje jednak reakcja pracowników. BMW chciało zachęcić część załogi do rozważenia odejścia, a zainteresowanie poznaniem warunków okazało się wystarczająco duże, by sparaliżować przygotowany do tego system. Dopiero liczba zaakceptowanych ofert pokaże, czy równie duża jest rzeczywista gotowość do rozstania z firmą.






