Burza po słowach szefa Lotusa na temat wagi samochodów. Sam strzelił sobie w stopę

Prezes Lotusa Feng Qingfeng wywołał burzę w chińskich mediach społecznościowych, gdy stwierdził, że każdy samochód sportowy ważący ponad 1,8 tony jest przeciętny. Problem w tym, że elektryczne i hybrydowe modele z aktualnej gamy Lotusa bez problemu przekraczają ten próg. W tej definicji mieści się tylko spalinowa Emira.
Lotus chciał mówić o lekkości, a wyszła niezręczność
Feng Qingfeng mówił podczas spotkania z mediami o nowym punkcie odniesienia dla samochodów sportowych Lotusa. Według niego powinno się celować w masę poniżej 1,8 tony, bo sama wysoka moc nie gwarantuje dobrego prowadzenia. To argument bardzo lotusowy w duchu, ale wyjątkowo ryzykowny, jeśli spojrzy się na obecny katalog tej marki.
Prezes Lotusa dodał, że w epoce elektryfikacji moc stała się łatwa do uzyskania. Jego zdaniem nawet auto o mocy około 2000 KM może być przeciętne, jeśli przekracza wskazany limit masy. Brzmi jak obrona klasycznej szkoły budowy aut sportowych, tylko że ta szkoła właśnie wystawiła czerwone oceny kilku własnym uczniom.
Eletre, Emeya i Evija nie mieszczą się w limicie
Największy problem polega na tym, że granica wskazana przez Fenga obejmuje praktycznie wszystkie nowe zelektryfikowane modele Lotusa. Elektryczny SUV Eletre, limuzynowy Emeya oraz hipersamochód Evija są cięższe niż 1,8 tony. To szczególnie niezręczne, bo Eletre i Emeya funkcjonują w komunikacji marki jako modele z segmentu mocno sportowego.
- Lotus Evija waży 1894 kg.
- Lotus Emeya waży 2455 kg.
- Lotus Eletre waży 2600 kg.
- Lotus Eletre X waży 2625 kg.
Evija dodatkowo pokazuje, jak trudna jest ta dyskusja przy samochodach elektrycznych. To auto wytwarza około 2039 KM, a jego cena startowa wynosi 2,3 mln dolarów (ok. 8,36 mln zł). Mimo tego według kryterium prezesa nadal wpada powyżej granicy uznanej za właściwą dla sportowego auta.
Emira została po właściwej stronie kreski
Jedynym modelem, który spełnia deklarowany standard szefa Lotusa, jest spalinowa Emira. Samochód waży 1460 kg, więc wyraźnie mieści się poniżej granicy 1,8 tony. To zarazem najbardziej tradycyjny model w gamie i najbliższy starej filozofii Lotusa, w której niska masa była ważniejsza niż pogoń za rekordową mocą.
Wypowiedź Fenga można więc czytać na dwa sposoby. Z jednej strony to publiczne wbicie szpilki własnym elektrycznym modelom. Z drugiej strony może to być zapowiedź kierunku dla przyszłego sportowego Lotusa, który nie będzie chciał wygrywać wyłącznie liczbą koni mechanicznych.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Benzyna 95 za 5,70 zł i premium w cenie zwykłego paliwa. Ale nadchodzi zmiana stawek

BMW M2 dostało napęd xDrive, ale bez strat się nie obyło

Toyota i Suzuki zatrzymują 18 japońskich fabryk. Bezpieczeństwo ważniejsze niż produkcja

Takie będzie zupełnie nowe Q7. Audi ujawniło pierwsze zdjęcie




