BYD ma problem w Chinach. Eksport bije rekordy, ale sprzedaż spada ósmy miesiąc z rzędu

BYD sprzedał w kwietniu 314 100 samochodów osobowych, czyli o 15,7% mniej niż rok wcześniej. To już ósmy kolejny miesiąc spadku rok do roku, choć sprzedaż zagraniczna osiągnęła rekordowy poziom.
W porównaniu z marcem wynik BYD-a poprawił się o 6,2%. Miesiąc wcześniej chiński producent sprzedał 295 639 samochodów osobowych, więc kwiecień przyniósł odbicie po słabszym okresie związanym z Chińskim Nowym Rokiem.
Eksport rośnie, ale Chiny ciągną wynik w dół
Najmocniejszym punktem kwietniowych danych była sprzedaż poza Chinami. BYD dostarczył za granicę 134 542 samochody osobowe i pick-upy, co oznacza wzrost o 70,9% rok do roku. Sprzedaż zagraniczna odpowiadała za 42,8% całego kwietniowego wolumenu.
To pokazuje, jak ważny dla BYD-a stał się eksport, gdy krajowy rynek słabnie i wymaga coraz ostrzejszej walki cenowej. Od stycznia do kwietnia BYD sprzedał 1 003 039 samochodów osobowych. To wynik o 26,4% gorszy niż rok wcześniej. W tym samym czasie sprzedaż zagraniczna wyniosła 455 707 aut i wzrosła o 59,8% rok do roku.
BYD chce 1,5 mln aut za granicą
Na 2026 rok BYD założył sprzedaż 1,5 mln samochodów poza Chinami. Kwiecień potwierdza, że zagraniczna ekspansja nabrała dużego tempa, ale nie rozwiązuje jeszcze całego problemu. Łącznie, po doliczeniu pojazdów użytkowych i autobusów, BYD sprzedał w kwietniu 321 123 pojazdy.
Główna marka tego koncernu, obejmująca serie Dynasty i Ocean, odpowiadała za 273 448 aut, ale jej wynik spadł o 21,2% rok do roku.
Fang Cheng Bao rośnie, Denza traci
Największy wzrost w strukturze marek zanotował Fang Cheng Bao. Terenowa marka BYD-a, która pokazała też nową linię sedanów, sprzedała 29 138 samochodów i urosła o 190,2% rok do roku. Denza, czyli marka premium, zakończyła kwiecień wynikiem 11 250 aut.
To spadek o 26,9% rok do roku. Z kolei luksusowy Yangwang sprzedał 264 samochody, ale przy tak niskiej bazie wzrost o 95,6% wygląda bardziej efektownie niż przełomowo.
Niższy zysk pokazuje koszt wojny cenowej
Kwietniowe dane sprzedażowe pojawiły się po słabszym raporcie finansowym za pierwszy kwartał. Zysk netto BYD-a spadł o 55,4% rok do roku do 4,09 mld yuanów (ok. 2,18 mld zł). Na rentowność wpłynęła chińska wojna cenowa oraz wyższe koszty podzespołów.
To niebezpieczne połączenie dla producenta, który nadal sprzedaje ogromne wolumeny, ale musi coraz mocniej bronić marż.
Nowe modele i szybkie ładowanie mają pomóc
BYD próbuje odpowiedzieć na presję nowymi modelami, technologią ultraszybkiego ładowania i szybszą ekspansją zagraniczną. Problem polega na tym, że konkurencja w chińskim segmencie aut elektrycznych i hybrydowych nie zwalnia nawet na chwilę.
Eksport daje BYD-owi oddech, ale kwietniowe dane pokazują prostą rzecz: rekord za granicą nie wystarczył, by przykryć słabość na rynku krajowym. W Shenzhen pewnie nikt jeszcze nie naciska czerwonego przycisku paniki, ale palec może już leżeć bardzo blisko.
O autorze
Andrzej Utrata
Najnowsze

Świat sportu w żałobie. Nie żyje Alex Zanardi – człowiek, który nigdy się nie poddawał

W tych miastach klakson nie milknie ani na chwilę. Zaskakujący ruch ze strony Audi i Mercedesa

Skoda Octavia III: który silnik wybrać? Oto najlepsze i najgorsze opcje




