Naprawy aut coraz droższe – lipiec z największym skokiem w historii pomiarów

W USA rachunki za naprawy samochodów rosną szybciej niż ceny nowych aut – aż o 15% w ciągu roku. Choć 25% cła na części importowane mają w tym swój udział, prawdziwa przyczyna jest znacznie głębsza. Na droższe naprawy wpływają coraz starsze pojazdy, brak wykwalifikowanych mechaników i coraz bardziej skomplikowana technologia.
Według najnowszych danych amerykańskiego indeksu cen konsumenckich (CPI), koszty napraw wzrosły w sierpniu aż o 5% w stosunku do lipca, co stanowi największy miesięczny skok w historii pomiarów. W ujęciu rocznym kierowcy płacą dziś o 15% więcej niż w 2024 roku. I nic nie wskazuje, by trend miał się odwrócić.
Nie tylko cła winne drożyźnie
Łatwo byłoby obwinić wyłącznie decyzję rządu USA o nałożeniu 25% podatku na importowane części samochodowe, ale – jak zauważył Skyler Chadwick, dyrektor ds. konsultingu produktowego w Cox Automotive – rzeczywistość jest bardziej złożona.
Cła to tylko część problemu. Mamy do czynienia z coraz starszymi samochodami, niedoborem wykwalifikowanych techników oraz autami, które są po prostu trudniejsze do naprawy.
Większość części zamiennych, nawet do samochodów montowanych w USA, pochodzi z zagranicy. Oznacza to, że „amerykańskie” auta są silnie uzależnione od importu. A skoro producenci pojazdów często sami pochłaniają koszty, ceł, by utrzymać ceny nowych aut na stabilnym poziomie i uniknąć politycznych reperkusji, to serwisy i warsztaty muszą przerzucać te koszty na klientów.
Starsze samochody – większe rachunki
Kierowcy coraz częściej decydują się zatrzymać swoje auta na dłużej. Średni wiek samochodu na amerykańskich drogach wynosi już 12,8 roku, podczas gdy rok wcześniej było to 12,6 roku. Starsze auta wymagają droższych i bardziej czasochłonnych napraw – od regeneracji skrzyń biegów, przez wymianę zawieszenia, po remonty silników, co powiedział Chadwick w rozmowie z CNN:
Im starszy samochód, tym większe prawdopodobieństwo, że będzie wymagał poważnej naprawy – a to właśnie takie prace generują najwyższe koszty.
Wzrost kosztów pracy i brak rąk do roboty
Do problemu dochodzi rosnący koszt robocizny. Według Departamentu Pracy USA, płace w branży serwisowej wzrosły o ok. 7% w ciągu ostatniego roku. Chroniczny niedobór mechaników, na który zwracał uwagę również Jim Farley, prezes Forda, tylko pogłębia problem. Dziś robocizna stanowi już około 60% całkowitego kosztu naprawy, a nowoczesne technologie – od zaawansowanych systemów wspomagania kierowcy (ADAS) po napędy elektryczne – sprawiają, że każda wizyta w warsztacie wymaga droższego sprzętu diagnostycznego i większych kwalifikacji.
Naprawić czy kupić nowe?
Przeciętna cena nowego samochodu w USA wynosi obecnie 48 400 dolarów (ok. 178 000 zł) – jak podał Edmunds. To sprawia, że wielu Amerykanów rezygnuje z zakupu nowego auta na rzecz naprawy starego. Ceny używanych samochodów również nie zachęcają – są o 26% wyższe niż w 2019 roku, a egzemplarze z niskim przebiegiem (poniżej trzech lat) nawet o 40% droższe. Do tego dochodzą wysokie stopy procentowe. Według danych z rynku, jeden na pięciu nabywców nowych aut płaci za ratę ponad 1000 dolarów miesięcznie, a ponad 30% kupujących używane samochody płaci co najmniej 600 dolarów. Nic dziwnego, że Amerykanie coraz częściej decydują się na kosztowne naprawy, zamiast zaciągać nowe kredyty. Patrick Anderson, prezes think tanku Anderson Economic Group, wyjaśnił:
Gdy konsumenci widzą, że nowe samochody są coraz droższe, inwestują więcej czasu i pieniędzy w naprawę tych, które już posiadają.
Naprawy już nie są tanim wyjściem
Paradoksalnie jednak, rosnące ceny usług serwisowych sprawiają, że naprawa auta przestaje być realną oszczędnością. Właściciele samochodów stają przed trudnym wyborem – albo płacić rekordowe rachunki za naprawy, albo godzić się na astronomiczne raty kredytowe. Eksperci ostrzegają, że bez rozwiązania problemu niedoboru pracowników i wysokich kosztów importu, finansowa presja na kierowców w USA będzie tylko rosła. I choć przemysł motoryzacyjny wciąż radzi sobie z utrzymaniem cen nowych aut, to serwisy już dawno straciły taką możliwość.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

Verstappen nie owija w bawełnę po piątku w Chinach. Red Bull ma poważny problem

George Russell zgarnął PP do sprintu w Chinach. Kimi drugi

Ferrari 330 GTS z 1967 roku trafi na aukcję w Monako. To jeden z 99 egzemplarzy

Project Motor Racing szykuje Patch 2.0. To dopiero początek dłuższej odbudowy



