Ministerstwo Energii ogłosiło maksymalne ceny paliw, które będą obowiązywać na polskich stacjach w środę, 21 października 2026 r. Najwięcej zapłacą kierowcy samochodów z silnikami Diesla – limit ceny oleju napędowego ustalono na 7,98 zł za litr. Benzyna 95 będzie mogła kosztować maksymalnie 6,70 zł za litr.
Nowe ceny benzyny i diesla od 21 października
We wtorek, 20 października, Ministerstwo Energii opublikowało kolejne stawki maksymalnych cen detalicznych paliw. Nowe limity zaczną obowiązywać w środę, 21 października, i obejmą wszystkie stacje paliw w Polsce, niezależnie od ich właściciela.
Zgodnie z komunikatem resortu maksymalne ceny wyniosą:
- Benzyna 95 – 6,70 zł/l.
- Benzyna 98 – 7,43 zł/l.
- Olej napędowy – 7,98 zł/l.
Największą uwagę zwraca cena diesla, która znalazła się zaledwie 2 grosze poniżej granicy 8 zł za litr. Różnica między maksymalną ceną oleju napędowego a benzyny 95 wynosi obecnie 1,28 zł na litrze. Przy tankowaniu 50 litrów oznacza to 64 zł różnicy w rachunku.
Ile będzie kosztować zatankowanie samochodu?
Nowe stawki pozwalają obliczyć maksymalny koszt tankowania. Za napełnienie 50-litrowego zbiornika benzyną 95 kierowca zapłaci nie więcej niż 335 zł. W przypadku benzyny 98 rachunek może wynieść 371,50 zł, a przy oleju napędowym – nawet 399 zł.
Przy większym, 60-litrowym zbiorniku różnice stają się jeszcze bardziej odczuwalne. Tankowanie benzyny 95 może kosztować maksymalnie 402 zł, benzyny 98 – 445,80 zł, natomiast diesla – 478,80 zł.
Warto jednak pamiętać, że ogłoszone kwoty są cenami maksymalnymi, a nie obowiązkowymi. Stacje mogą sprzedawać paliwo taniej, ale nie wolno im przekraczać urzędowego limitu. Ostateczna kwota na dystrybutorze może więc być niższa od podanej przez ministerstwo.
Rząd utrzymuje limity cen paliw
Mechanizm ustalania maksymalnych cen detalicznych jest elementem programu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej”, określanego skrótem CPN. Zgodnie z informacjami Ministerstwa Energii pakiet ma obowiązywać do 31 grudnia 2026 r.
Program opiera się na dwóch głównych rozwiązaniach. Pierwszym są preferencje podatkowe, obejmujące obniżenie stawki VAT na paliwa z 23% do 8% oraz akcyzy. Drugim jest administracyjne ograniczenie maksymalnych cen detalicznych benzyny i oleju napędowego.
W praktyce oznacza to, że stacje paliw nie mogą dowolnie przenosić wzrostu kosztów na kierowców, jeśli prowadziłoby to do przekroczenia obowiązującego limitu. Jednocześnie sam mechanizm ceny maksymalnej nie gwarantuje, że paliwo każdego dnia będzie tańsze niż poprzedniego.
Nowe limity zaczynają obowiązywać następnego dnia po publikacji odpowiedniego obwieszczenia w Monitorze Polskim. Szczególne zasady dotyczą weekendów, świąt i innych dni wolnych od pracy. Wówczas stosowana jest cena ogłoszona w ostatnim dniu roboczym przed przerwą, a jej obowiązywanie obejmuje również kolejny dzień roboczy.
Dlaczego paliwa wciąż są drogie?
Ministerstwo Energii tłumaczy konieczność utrzymywania programu osłonowego sytuacją na międzynarodowych rynkach ropy i paliw. Resort wskazuje przede wszystkim na napięcia geopolityczne, ograniczenia podaży oraz niestabilność związaną z wydarzeniami na Bliskim Wschodzie.
Istotne znaczenie ma sytuacja wokół cieśniny Ormuz, jednego z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie. Zakłócenia w tym regionie mogą wpływać na dostępność surowca, koszty transportu i ceny produktów naftowych.
Wysokie ceny oleju napędowego mają przy tym znaczenie nie tylko dla właścicieli samochodów osobowych. Diesel jest podstawowym paliwem wykorzystywanym w znacznej części transportu drogowego, dlatego jego koszt wpływa również na wydatki przedsiębiorstw przewozowych i logistycznych.
Nowy podatek od firm paliwowych
Utrzymywanie preferencyjnych stawek podatkowych oraz programu ograniczającego ceny paliw wiąże się z kosztami dla finansów publicznych. Rząd zamierza częściowo pokryć je wpływami z nowego podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych.
Ministerstwo podkreśla, że opodatkowaniu mają podlegać wyłącznie nadzwyczajne zyski firm paliwowych, a nie całość ich dochodów. Rozwiązanie ma wesprzeć finansowanie programu CPN, którego celem jest ograniczenie skutków wysokich cen paliw dla gospodarstw domowych i gospodarki.
Na razie kierowców najbardziej interesują jednak kwoty widoczne na dystrybutorach. Od 21 października litr benzyny 95 nie może kosztować więcej niż 6,70 zł, a oleju napędowego – 7,98 zł. To właśnie diesel pozostaje najdroższym spośród trzech paliw objętych opublikowanym zestawieniem.






