Cupra Formentor VZ 2.0 TSI 4Drive przejechała w teście długodystansowym niemieckiego Auto Bilda ponad 100 tys. km, a następnie została rozebrana na części. Jednostka napędowa i skrzynia biegów przetrwały próbę w dobrej kondycji, jednak kontrola wykazała pierwsze ogniska korozji oraz kilka typowych śladów zużycia.
Formentor przejechał dokładnie 104 466 km
Testowany egzemplarz Cupry Formentor VZ 2.0 TSI 4Drive trafił do floty długodystansowej niemieckiej redakcji AutoBilda w 2023 roku. Ostatecznie samochód pokonał 104 466 km, użytkowany zarówno na krótkich trasach, jak i podczas szybkiej jazdy autostradowej. Pod maską pracował benzynowy, czterocylindrowy silnik 2.0 TSI rozwijający 310 KM i 400 Nm. Napęd na cztery koła współpracował z siedmiobiegową, dwusprzęgłową skrzynią DSG.
Najtrwalsze diesle? Samochody tych marek najczęściej przekraczają 400 tys. km
Formentor przyspieszał od 0 do 100 km/h w 4,9 s, a osiągnięcie 200 km/h zajmowało mu 20,1 s. Prędkość maksymalna wynosiła 250 km/h.
Silnik po demontażu nadal był w dobrej kondycji
Po zakończeniu testu samochód został rozebrany, aby dokładnie ocenić stan podzespołów. Łańcuch rozrządu, prowadnice i napinacze nie wykazywały niepokojących zmian, a wał korbowy, tłoki oraz cylindry pozostały w dobrym stanie. Łożyska nadal mieściły się w wymaganych wymiarach. Na wałkach rozrządu stwierdzono jedynie lekkie ślady eksploatacji, bez uszkodzeń powierzchni roboczych i miejsc podparcia.

fot. Cupra
Kontrola wykazała natomiast ślady pracy o różnym nasileniu na rolkowych dźwigienkach zaworowych. Powłoka tłoków była częściowo wytarta po obu stronach, a na trzonkach zaworów dolotowych pojawiły się osady olejowe. Nie uznano tego jednak za objawy poważnej awarii. Stan silnika miał odpowiadać sposobowi eksploatacji, obejmującemu zarówno długotrwałą jazdę z dużym obciążeniem cieplnym, jak i krótkie odcinki, podczas których jednostka nie zawsze osiągała właściwą temperaturę.
Skrzynia DSG i sprzęgła wytrzymały wysoką moc
Pakiety sprzęgieł w przekładni dobrze zniosły przebieg przekraczający 100 tys. km, mimo wysokiego momentu obrotowego silnika. Nie odnotowano również wycieków z układu napędu na cztery koła. Uwagę ekspertów zwróciły jednak ślady korozji wokół przewodów olejowych sprzęgła Haldex. W przypadku zakupu używanego egzemplarza jest to jeden z obszarów, które warto dokładnie skontrolować.
Sprawdzenia wymagają również elementy mocujące osłony podwozia. Według raportu ich stan może pomóc ocenić, w jakich warunkach samochód był użytkowany i czy podwozie miało częsty kontakt z wilgocią lub solą drogową.
Pierwsze ogniska korozji na nadwoziu i podwoziu
Na karoserii zauważono początkową korozję w kilku miejscach. Rdza pojawiała się przede wszystkim w rejonie zawiasów maski, na wybranych śrubach oraz przy niektórych połączeniach blach. Znacznie lepiej prezentowały się zamknięte profile nadwozia, które zostały prawidłowo zabezpieczone. Nie stwierdzono też niepokojącego zużycia zawiasów i tulei elementów zawieszenia.
Początkowe ogniska korozji występowały także na powierzchni ramy tylnej osi i w pobliżu spawów. Ślady rdzy znaleziono ponadto na końcówkach układu wydechowego.
Średnie zużycie paliwa wyniosło 9,8 l/100 km
Wysokie osiągi miały swoją cenę na stacjach paliw. Średnie zużycie benzyny z całego testu wyniosło 9,8 l/100 km, przy czym samochód był eksploatowany głównie w Niemczech, również na odcinkach autostrad bez ograniczenia prędkości. Podczas dynamicznej jazdy spalanie mogło przekraczać 12,5 l/100 km. W takich warunkach 55-litrowy zbiornik paliwa nie zapewniał szczególnie dużego zasięgu.

fot. Cupra
Mimo sportowego charakteru Formentor był dobrze oceniany także podczas dalszych podróży. Kierowcy chwalili stabilność przy wysokich prędkościach, zachowanie na krętych drogach oraz komfort sportowych foteli.
Fotele trwałe, ale bagażnik niezbyt pojemny
Po ponad 100 tys. km tapicerka foteli nie miała istotnych przetarć ani uszkodzeń. Dobrze zachowały się również klamki, elementy sterujące na desce rozdzielczej i skórzana kierownica. Kontrola wykazała jedynie strzępienie krawędzi dywanika kierowcy. W projektorze oświetlenia nastrojowego zaczęła natomiast odklejać się folia.
Te silniki robią 500 tys. km bez remontu. Nie wszystkie legendy są przesadzone
Sportowe fotele zapewniały dobre podparcie boczne, choć kierowcy krytykowali ograniczony zakres regulacji podparcia lędźwiowego. W długiej trasie siedzenia pozostawały jednak wygodne. Znacznie mniej entuzjazmu wzbudzał bagażnik o pojemności 420 l. Przy podróży czterech osób spakowanie większej liczby walizek wymagało sporo kombinowania lub zastosowania dodatkowego boksu dachowego.
Infotainment okazał się jednym z najsłabszych punktów
Najwięcej krytyki podczas testu zebrał system multimedialny. Użytkownicy narzekali na mało intuicyjną strukturę menu, niezrozumiałe symbole oraz powolne reakcje ekranu dotykowego i sterowania głosowego. Źle oceniono także dotykowe suwaki służące do obsługi głośności i temperatury. Połączenie kilku podstawowych funkcji w jednym panelu utrudniało zmianę ustawień podczas jazdy.

fot. Cupra
Bezproblemowo działała natomiast integracja ze smartfonami. Nawigacja za pośrednictwem Apple Maps lub Google Maps oraz odtwarzanie muzyki przebiegały sprawnie, choć odpowiednia funkcja wymagała dopłaty.
Używana Cupra Formentor wymaga kontroli korozji
Test pokazał, że napęd Cupry Formentor VZ może dobrze znieść przebieg przekraczający 100 tys. km. Silnik, skrzynia DSG, sprzęgła i najważniejsze elementy mechaniczne pozostały sprawne, a wnętrze wykazało wysoką odporność na intensywną eksploatację. Przed zakupem należy jednak dokładnie obejrzeć podwozie, ramę tylnej osi, przewody przy sprzęgle Haldex, zawiasy maski, śruby oraz okolice połączeń spawanych. Początkowa korozja była najważniejszym zastrzeżeniem po rozebraniu testowanego samochodu.
Formentor nie jest także idealnym wyborem dla osób potrzebujących dużego bagażnika lub wyjątkowo oszczędnego auta. Pozostaje natomiast szybkim i charakterystycznym crossoverem, który po intensywnym teście nie ujawnił poważnych problemów mechanicznych.






