Auta elektryczne wyprzedziły benzynowe. To pierwszy taki kwartał w historii UE

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Samochody elektryczne notują w 2026 r. rekordową sprzedaż w Unii Europejskiej. Od stycznia do sierpnia zarejestrowano ponad 1,64 mln aut na prąd, a w drugim kwartale po raz pierwszy w historii elektryki wyprzedziły samochody benzynowe w skali całego kwartału. Jednocześnie na rynek trafia rekordowa liczba nowych modeli, w tym coraz więcej aut kosztujących mniej niż 25 tys. euro.

1,64 mln elektryków w osiem miesięcy

Według danych ACEA od stycznia do sierpnia 2026 r. w Unii Europejskiej zarejestrowano dokładnie 1 641 333 samochody elektryczne. Ich udział w rynku wyniósł 21,7%, wobec 15,8% przed rokiem.

Transport & Environment, opierając się na danych rynkowych, wskazuje na wzrost sprzedaży o około 45% rok do roku i zaokrągla udział elektryków w tym okresie do 22%. W samym sierpniu BEV miały już odpowiadać za 28% rynku.

Szczególnie mocno przyspieszyły duże rynki. W pierwszych ośmiu miesiącach rejestracje elektryków wzrosły we Francji o 74,2%, w Niemczech o 53,1%, a w Danii – o 40,9%. Transport & Environment zwrócił również uwagę na szybki wzrost m.in. we Włoszech, Słowenii i Bułgarii, choć w części tych państw udział BEV nadal pozostaje jednocyfrowy.

Benzyna straciła pozycję

Symboliczna zmiana nastąpiła w drugim kwartale 2026 r. Według analizy T&E samochody elektryczne po raz pierwszy wyprzedziły czysto benzynowe auta w całym kwartale, osiągając 22% udział.

Dane ACEA za osiem miesięcy pokazują, jak niewielka jest już różnica między autami wykorzystującymi dwie różne technologie napędu. Zarejestrowano 1 641 333 elektryki oraz 1 634 733 samochody benzynowe. Sprzedaż tych drugich spadła rok do roku o 18,6%, a ich udział zmniejszył się z 28 do 21,7%.

Nie oznacza to jednak, że BEV stały się najpopularniejszym rodzajem napędu w UE. Pierwsze miejsce zajmują hybrydy bez możliwości ładowania z gniazdka, które w okresie od stycznia do sierpnia osiągnęły 36,6% rynku. Hybrydy plug-in odpowiadały za kolejne 10%, natomiast diesle już tylko za 7,3%.

Rekordowa fala nowych modeli

Za wzrostem sprzedaży idzie znacznie większy wybór samochodów. T&E szacuje, że w 2026 r. na europejski rynek trafi około 60 nowych modeli BEV. To niemal czterokrotnie więcej niż średnio w latach 2021-2025, gdy pojawiało się około 15 nowych modeli rocznie.

Około 40 tegorocznych premier przypadło na pierwszą połowę roku, a kolejnych 20 oczekiwanych jest w drugiej. Łącznie w połowie 2026 r. europejska oferta obejmowała już ponad 150 modeli elektrycznych.

Europejscy producenci odpowiadali za blisko 60% dostępnych modeli BEV i tylko w pierwszej połowie roku dodali do oferty 16 kolejnych. Chińskie marki miały 21% udział w liczbie dostępnych modeli i wprowadziły 11 nowości.

Tańsze elektryki zaczynają mieć znaczenie

Jeszcze istotniejsza może być zmiana zachodząca na dole cenników. Według T&E liczba dostępnych modeli elektrycznych kosztujących mniej niż 25 tys. euro (ok. 109 tys. zł) ma podwoić się w samym 2026 r., a ich sprzedaż ma być siedmiokrotnie wyższa niż w 2024 r.

W pierwszej połowie 2026 r. na rynku były już 24 modele BEV kosztujące mniej niż 30 tys. euro (ok. 131 tys. zł), z czego 10 pochodziło od europejskich producentów. Nadal nie oznacza to jednak pełnego zrównania oferty z samochodami spalinowymi – w najtańszych segmentach wybór modeli spalinowych pozostaje większy.

T&E przewiduje, że do 2028 r. na rynku może pojawić się około 10 elektrycznych modeli kosztujących nie więcej niż 20 tys. euro (ok. 87 tys. zł). Wśród zapowiedzianych modeli są m.in. Renault Twingo, Volkswagen ID.Up oraz przyszłe modele Dacii.

Producenci nadrabiają normy CO2

Transport & Environment wiąże przyspieszenie elektryfikacji z unijnymi limitami emisji CO2 dla nowych samochodów. Według organizacji producenci w połowie okresu rozliczeniowego 2025-2027 zamknęli już 75% dystansu dzielącego ich od wymaganych poziomów w porównaniu z wynikami z 2024 r.

BMW, grupa rozliczeniowa Mercedes-Volvo, Stellantis, Kia oraz grupa Tesla-Ford miały już osiągać swoje cele w połowie 2026 r. Renault Group znajdowało się mniej niż 1 g CO2/km od wymaganego poziomu, natomiast Volkswagen miał do nadrobienia 7 g CO2/km. T&E prognozuje, że wszyscy europejscy producenci osiągną wymagane poziomy do końca trzyletniego okresu rozliczeniowego.

Organizacja przestrzega jednocześnie przed osłabieniem celów przewidzianych na kolejną dekadę. To stanowisko T&E, która argumentuje, że stabilne normy są jednym z czynników skłaniających producentów do zwiększania podaży tańszych samochodów elektrycznych. Dane sprzedażowe pokazują natomiast już teraz coś znacznie mniej politycznego: europejski rynek elektryków w 2026 r. wyraźnie przyspieszył, a równocześnie szybko poszerza się oferta modeli dostępnych w niższych przedziałach cenowych.

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl