Samochody elektryczne mają swoje problemy, ale ich właściciele najwyraźniej nie żałują wyboru. W badaniu ADAC aż 97% użytkowników zadeklarowało zadowolenie z auta, a 90% ponownie kupiłoby elektryka. Znacznie gorzej od samych samochodów wypada jednak infrastruktura ładowania.
97% właścicieli jest zadowolonych z samochodu elektrycznego
ADAC przeprowadził ankietę wśród ponad 1000 właścicieli samochodów elektrycznych. Około dwóch trzecich uczestników korzysta ze swojego auta przez co najmniej 200 dni w roku, więc odpowiedzi w dużej mierze pochodzą od osób mających regularny kontakt z elektromobilnością.
Wynik okazuje się jednoznaczny: 97% ankietowanych jest zadowolonych lub bardzo zadowolonych ze swojego elektryka. Niezadowolenie zadeklarowało niespełna 1% uczestników badania. Co istotne, dla 84% respondentów samochód na prąd jest głównym autem w gospodarstwie domowym, a nie jedynie drugim pojazdem używanym na krótszych trasach.
Ponad 90% kierowców, którzy wcześniej korzystali z samochodu z innym rodzajem napędu, uznało przesiadkę na elektryka za łatwą lub bardzo łatwą. Sugeruje to, że sama zmiana sposobu napędzania auta nie stanowi dla większości użytkowników poważnej bariery.
Zimą zasięg wciąż potrafi zirytować
Najczęściej wskazywany problem dotyczy spadku zasięgu w okresie zimowym. Dla 25% ankietowanych różnica pomiędzy zasięgiem latem i zimą jest uciążliwa lub bardzo uciążliwa. Kolejne 29% użytkowników deklaruje, że odczuwa z tego powodu pewną irytację.
Druga kwestia to różnica pomiędzy zasięgiem deklarowanym przez producenta a osiąganym w rzeczywistych warunkach. Dla 24% kierowców jest ona uciążliwa, a następne 24% odczuwa ją w pewnym stopniu.
Oznacza to, że bardzo wysoka ogólna ocena samochodów elektrycznych nie eliminuje jednego z ich najbardziej praktycznych ograniczeń. Zasięg i jego zmienność pozostają zauważalnym problemem dla istotnej części użytkowników.
Publiczne ładowarki zbierają znacznie gorsze oceny
Wyraźnie słabszym ogniwem okazuje się publiczna infrastruktura ładowania. Z korzystania z niej w Niemczech zadowolonych jest około dwóch trzecich ankietowanych, czyli znacznie mniej niż z samych samochodów.
Kierowcy zwracają uwagę przede wszystkim na ceny energii i małą przejrzystość kosztów. Krytykowana jest również liczba dostępnych taryf i różnych metod rozliczania, które komplikują korzystanie z publicznych punktów.

fot. Orlen
Przy szybkich ładowarkach użytkownicy oczekują ponadto lepszego zaplecza. Samochód może więc spełniać oczekiwania właściciela, podczas gdy doświadczenie związane z uzupełnianiem energii poza domem wypada wyraźnie gorzej.
Co trzeci kierowca unika parków ładowania nocą
Badanie ADAC zwraca uwagę także na problem, który nie dotyczy ani parametrów samochodów, ani szybkości ładowania. Ponad połowa respondentów nie czuje się komfortowo podczas nocnego ładowania ze względów bezpieczeństwa.
Aż 33% uczestników badania unika nocą publicznych parków ładowania. 20% omija po zmroku konkretne lokalizacje, natomiast 15% korzysta wtedy z ładowarki wyłącznie w towarzystwie innej osoby.
Najczęściej wskazywanymi sposobami poprawy sytuacji są lepsze oświetlenie oraz monitoring. To szczególnie istotne w przypadku ładowania, bo kierowca może być zmuszony spędzić w danym miejscu znacznie więcej czasu niż podczas tradycyjnego tankowania.
90% kupiłoby elektryka ponownie
Pomimo zastrzeżeń dotyczących zasięgu, infrastruktury i bezpieczeństwa 90% obecnych właścicieli ponownie zdecydowałoby się na samochód elektryczny. Zaledwie 5% ankietowanych zadeklarowało, że przy kolejnym zakupie wybrałoby inny rodzaj napędu.
Badanie pokazuje zatem mocny kontrast. Same samochody elektryczne zbierają bardzo wysokie oceny od osób, które faktycznie z nich korzystają, podczas gdy znacznie więcej zastrzeżeń buduje otoczenie potrzebne do ich eksploatacji. Ceny i zasady publicznego ładowania, zimowy zasięg oraz komfort korzystania ze stacji po zmroku pozostają obszarami, w których użytkownicy dostrzegają najwięcej problemów.






