MotoGuru.pl

F1: ostatnie okrążenia decydujące. Hamilton o włos przed Verstappenem

28 marca 2021 roku rozegrana została pierwsza runda sezonu 2021 Formuły 1 na torze w Bahrajnie. Po pokonaniu 56 okrążeń jako pierwszy na linii mety zameldował się Lewis Hamilton. Podium domknęli: Max Verstappen i Valtteri Bottas.

Wyniki sesji kwalifikacyjnej rozbudziły wyobraźnie fanów Formuły 1 na całym świecie. Pole position zgarnął Max Verstappen z Red Bull Racing Honda, który jako jedyny w całej sesji kwalifikacyjnej zszedł na czas poniżej 1:29,0 min, pokonując 5,412-kilometrowy odcinek w 1;28,997. Za nim uplasował się Lewis Hamilton ze stratą 0,388 sekundy. Drugi rząd należał do Valtteriego Bottasa (1:29.586) i Charlesa Leclerca (1:29.678).

Pech Pereza

Tuż przed wyścigiem uwagę wszystkich kamer ściągnął na siebie Sergio Perez. Jego bolid nagle zgasł na prostej poprzedzającej ostatni zakręt. Włodarze Formuły 1 zdecydowali się na dodatkowe okrążenie rozgrzewkowe. Meksykański kierowca zjechał do alei serwisowej i tym samym był zmuszony do startu właśnie z pitu. 

Dobrych wspomnień z Bahrajnu nie wyniesie Nikita Mazepin. Chwilę po starcie stracił kontrolę nad bolidem i uderzył w bandę. Na szczęście nic mu się nie stało. Nastąpiła neutralizacja. W pierwszej piątce zamienili się miejscami Leclerc z Bottasem. 

Po wznowieniu rywalizacji Gasly najechał przednim skrzydłem na opony Daniela Ricciardo, przez co roztrzaskał przednie skrzydło i spadł niemal na sam koniec stawki. Za plecami miał jedynie Schumachera, który podobnie jak jego zespołowy partner stracił kontrolę nad swoim pojazdem. Następnie Francuz zjechał do alei serwisowej. Stewardzi tym razem zarządzili wirtualną neutralizację. Na szóstym okrążeniu Bottas usłyszał komunikat radiowy o problemach Verstappena z mechanizmem różnicowym.

Na hamowaniu do pierwszego zakrętu Lando Norris wyprzedził Charlesa Leclerca. Po chwili za plecami Monakijczyka znalazł się Daniel Ricciardo, partner zespołowy Lando. Na 12. okrążeniu spora część stawki zjechała do alei serwisowej, w tym m.in. Norris, Leclerc, Alonso, Stroll i Giovinazzi. 

Pit stop Verstappena

Jako jeden z ostatnich do alei serwisowej na 17. okrążeniu zjechał Max Verstappen. Został wtedy wyprzedzony przez Lewisa Hamiltona, ale miał okazję, by się wykazać, jadąc na pośredniej mieszance, a nie najtwardszej, jak Brytyjczyk. Jednak już okrążenie później, Max narzekał na brak przyczepności na pierwszym zakręcie. Mimo to, na przestrzeni kilku kolejnych okrążeń przewaga Lewisa zmalała z 5 do około 3,5 s.

W połowie wyścigu na prowadzeniu był Lewis Hamilton z przewagą 2 sekund na Sebastianem Vettelem. Trzeci jechał Bottas, czwarty Norris, a piąty – Charles Leclerc. Pierwszą dziesiątkę domykali: Ricciardo, Perez, Stroll, Sainz i Raikonnen. Na okrążeniu nr 28 Lewis w rozmowie przez radio wspomniał o tym, że nie jest w stanie jechać szybciej, dlatego udał się do alei serwisowej na wymianę ogumienia na twardą mieszankę. Ponownie na prowadzenie wysunął się Holender. 

Na 31. okrążeniu Bottas zjechał do alei serwisowej w celu wymiany ogumienia. Koszmary z rundy w Bahrajnie w 2020 roku wróciły – ekipa serwisowa nie popisała się. Wystąpiły problemy z wymianą prawej przedniej opony. Pit stop trwał aż 10,9 sekundy! Tym samym Lando Norris wskoczył na trzecią lokatę, a Charles Leclerc – na czwartą. Finlandczyk spadł na piątą pozycję. 

Na 32. okrążeniu Verstappen usłyszał rekomendację, by szerzej wyjeżdżać na czwartym zakręcie, na wzór Mercedesów. Holender był zaskoczony, bowiem w sesji kwalifikacyjnej i treningowej włodarze anulowali nieprawidłowe okrążenia za nadużycia granic toru, a w samym wyścigu ignorowali takie zachowania.

Koniec wyścigu dla Alonso

Alonso przedwcześnie zakończył rywalizację, już na 34. okrążeniu. Powodem były problemy z tylnymi hamulcami. Zaś na 38. okrążeniu Hamilton usłyszał o tym, aby przestrzegał limitów toru, na co on odrzekł, że przecież tak jechał przez cały wyścig. I rzeczywiście sędziowie zdawali się nie być konsekwentni – wcześniej bowiem utrzymywali, że nie można wyjeżdżać czterema kołami poza tor.

Na 39. okrążeniu do alei zjechał Max Verstappen. Stracił prowadzenie na rzecz Hamiltona. Miał przed sobą 16 okrążeń i stratę 8,5 sekundy – dysponował za to świeżymi oponami, zaś 7-krotny mistrz świata rozpoczął dwunaste okrążenie na tym samym ogumieniu. Już okrążenie później tracił 7,7 s, po czym ekipa Mercedesa poinformowała Hamiltona o tym, że najprawdopodobniej Holender zbliży się do niego za 10 okrążeń.

Walka o zwycięstwo

Na około 10 okrążeń przed końcem wyścigu szykowała się ciekawa rywalizacja o pierwszą lokatę między Verstappenem a Hamiltonem oraz o piątą między Leclerkiem a Perezem. Na 5 okrążeń przed końcem różnica między wspomnianymi zawodnikami stopniała do odpowiednio: 1,5 s i 2,2 s. 

Na 53. okrążeniu Max Verstappen wyprzedził Lewisa Hamiltona, ale dokonał tego wyjeżdżając poza granice toru na czwartym zakręcie. Niedługo potem oddał pozycję po tym, jak sędziowie poinformowali jego zespół o możliwej karze za wykonanie takiego manewru. Na ostatnim okrążeniu różnica czasowa między pierwszym Hamiltonem a drugim Verstappenem wynosiła 0,5 sekundy. 

Yuki Tsunoda w swoim debiutanckim wyścigu zdobył dwa punkty za dojechanie na 9. lokacie. Vettel dostał zaś 10-sekundową wpakowanie się w tył bolidu Ocona.