⏱️ 4 min.

Fiat Panda może dostać chińskie fundamenty. Stawką jest elektryk za około 15 tys. euro

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

16-06-2026 07:06
Fiat Grande Panda

Nowy elektryczny Fiat Panda może powstać z wykorzystaniem technologii Leapmotora T03, jeśli Stellantis zdecyduje się oprzeć tanie miejskie auta na gotowych rozwiązaniach chińskiego partnera. W grze są także elektryczny Citroën 2CV, produkcja we Włoszech i cena startująca od około 15 000 euro (ok. 63 671 zł).

Najtańszy elektryk Stellantisa może zacząć się od T03

Leapmotor T03 jest dziś jednym z najtańszych elektrycznych samochodów miejskich dostępnych w Europie. Mierzy około 3,60 m długości, ma akumulator o pojemności 37,3 kWh i 95-konny silnik.

Według informacji z Chin Leapmotor pracuje już nad drugą generacją tego auta. Nowy projekt obejmuje zmiany w stylistyce, wnętrzu, oprogramowaniu i jakości odbieranej przez użytkownika, a więc dokładnie w tych obszarach, które w Europie potrafią oddzielić „tanie” od „zbyt tanie”. Taka baza techniczna mogłaby posłużyć Stellantisowi do ograniczenia kosztów rozwoju.

Leapmotor T03

W segmencie aut miejskich marże są skromne, więc budowanie osobnej platformy od zera byłoby ruchem ambitnym, ale księgowi mogliby dostać przy tym lekkiej zadyszki.

Panda, 2CV i program E-Car

W centrum planów znajdują się dwa modele: nowy Fiat Panda oraz przyszły Citroën 2CV na prąd. Oba samochody są wiązane z programem E-Car i mają pojawić się do 2028 roku. Najważniejszym celem jest zejście z ceną w okolice 15 000 euro (ok. 63 671 zł).

Dla europejskich producentów to wyjątkowo trudny próg, ponieważ akumulator, normy bezpieczeństwa i koszty produkcji nadal mocno obciążają budżet małego samochodu elektrycznego. Tianshu Xin, szef Leapmotor International, nie potwierdził oficjalnie wykorzystania technologii Leapmotora w przyszłych europejskich E-Carach. Przyznał jednak podczas spotkania z mediami w Niemczech, że taka możliwość należy do analizowanych scenariuszy.

Stellantis i Leapmotor mają wspólny interes

Leapmotor International jest spółką joint venture kontrolowaną w 51% przez Stellantis. Jej zadaniem jest rozwój chińskiej marki poza rynkiem macierzystym, ale współpraca może działać również w drugą stronę. Dla Stellantisa technologia Leapmotora oznacza dostęp do rozwiązań opracowanych z myślą o niskich kosztach.

Dla Leapmotora współpraca z europejskim koncernem zwiększa szansę na dopasowanie produktu do wymagań kierowców w Europie. To właśnie ten układ może być kluczowy przy tworzeniu samochodu, który ma rywalizować z takimi modelami jak Dacia Spring, elektryczne Renault Twingo czy Volkswagen ID.1. Segment tanich elektryków dopiero nabiera znaczenia, ale już teraz widać, że bez ostrej kontroli kosztów nikt długo w nim nie poboksuje.

Produkcja zostanie we Włoszech

Niezależnie od wyboru platformy, elektryczne Fiat Panda i Citroën 2CV mają być produkowane w zakładzie Pomigliano d’Arco. To ważny punkt dla włoskiego przemysłu, bo fabryka wytwarza dziś obecną Pandę oraz Alfę Romeo Tonale. Nowe samochody miejskie pozwoliłyby utrzymać ciągłość produkcji w okresie zmian gamy modelowej Stellantisa.

Citroen 2CV 2027
fot. wizualizacja

Dla koncernu to także sposób na pokazanie, że tanie elektryki dla Europy nie muszą oznaczać wyłącznie importu gotowych aut z Chin. Projekt ma wpisywać się w przyszłą kategorię M1E, inspirowaną japońskimi kei carami. Jej sens polega na tworzeniu samochodów bardziej kompaktowych, lżejszych i prostszych od obecnych aut elektrycznych.

Fiat Panda czy Fiat Koala?

Nazwa przyszłego modelu Fiata wciąż nie jest przesądzona. Wielu obserwatorów mówi o nowej Pandzie, ale wśród spekulacji pojawia się także Fiat Koala, czyli nazwa zarejestrowana przez tę włoską markę. Taki ruch pozwoliłby Fiatowi uporządkować gamę w kilku segmentach. Najmniejszy model mógłby funkcjonować jako Panda albo Koala, wyżej pozostałaby Grande Panda, a nad nią pojawiłby się nowy kompaktowy SUV.

Fiat 500 ma dalej przechodzić kolejne aktualizacje, natomiast przyszłość Fiata 600 pozostaje mniej klarowna. Widać więc, że ta włoska marka szuka nowego układu sił w gamie, zamiast jedynie podmieniać spalinowe modele na elektryczne odpowiedniki.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

Redaktor działu Retro
Były kierowca rajdowy, który teraz co najwyżęj testuje auta drogowe. Lubię, gdy tył ucieka szybciej niż rozum.

© 2026 MotoGuru.pl