Hertz ponownie wiąże swoją przyszłość z samochodami elektrycznymi, ale tym razem nie zamierza ryzykować miliardów na ich zakupie do klasycznej wypożyczalni. Nowa jednostka Oro Mobility zajmie się obsługą flot autonomicznych taksówek, a jej pierwszym dużym partnerem będzie Uber.
Hertz stworzył oddział do obsługi robotaxi
Oro Mobility powstało z myślą o zarządzaniu dużymi flotami pojazdów autonomicznych. Jednostka ma początkowo wspierać program robotaxi Ubera, wykorzystujący elektryczne samochody Lucid wyposażone w system autonomicznej jazdy opracowany przez Nuro. Hertz nie będzie więc budował własnego samochodu ani rozwijał oprogramowania odpowiedzialnego za jazdę bez kierowcy. Firma zamierza wykorzystać kompetencje, które zdobyła przez lata działalności w branży wynajmu, i skoncentrować się na codziennej obsłudze całej floty.
Oro Mobility zajmie się ładowaniem i serwisem
Zakres obowiązków nowej jednostki obejmie ładowanie samochodów, bieżącą konserwację, naprawy oraz czyszczenie. Oro Mobility będzie również odpowiadać za personel pracujący w bazach, z których pojazdy mają wyjeżdżać na ulice. Usługa Ubera ma zostać uruchomiona najpierw w rejonie zatoki San Francisco. W kolejnym roku działalność ma zostać rozszerzona na następne rynki, choć na obecnym etapie nie podano ich pełnej listy.
Dla Hertza jest to model znacznie mniej ryzykowny niż samodzielne inwestowanie w technologię autonomicznej jazdy. Firma może zarabiać na obsłudze floty, podczas gdy odpowiedzialność za rozwój pojazdów, systemów oraz samą skalę programu pozostanie przede wszystkim po stronie Ubera i jego partnerów.
Własne samochody i kierowcy już pracują dla Ubera
Oro Mobility nie ogranicza działalności wyłącznie do przygotowań do ery robotaxi. Jednostka już obsługuje własne samochody prowadzone przez własnych kierowców, realizujących przejazdy za pośrednictwem platformy Ubera w Los Angeles i San Francisco. Wiosną działalność ma zostać rozszerzona na północną część stanu New Jersey. Ten etap pozwala Hertzowi rozwijać zaplecze operacyjne, zanim autonomiczne taksówki zaczną funkcjonować na większą skalę.
Poprzednia elektryczna inwestycja kosztowała miliardy
Nowa strategia pojawia się pięć lat po rozpoczęciu znacznie bardziej ryzykownego projektu. Krótko po wyjściu z postępowania upadłościowego w czerwcu 2021 roku Hertz zapowiedział zakup ponad 100 tys. samochodów elektrycznych Tesli i innych producentów. Ostatecznie do floty trafiło około 30 tys. elektryków, w większości Tesli. Wysokie koszty napraw oraz spadające wartości samochodów na rynku wtórnym sprawiły jednak, że przedsięwzięcie zaczęło generować poważne straty.
W latach 2023-2024 Hertz rozpoczął masową sprzedaż tych pojazdów. Firma straciła na całej operacji miliardy, a doświadczenie pokazało, że szybkie przechodzenie na napęd elektryczny nie zawsze oznacza równie szybki zwrot z inwestycji.
Tym razem Hertz pozostawia ryzyko technologiczne partnerom
Projekt Oro Mobility nadal opiera się na samochodach elektrycznych, ale zmienia rolę Hertza w całym przedsięwzięciu. Zamiast kupować ogromną flotę z myślą o klasycznym wynajmie, firma chce świadczyć usługi związane z zarządzaniem pojazdami należącymi do rozwijającego się sektora autonomicznego transportu.
Jeżeli robotaxi zdobędą popularność, Hertz może uzyskać nowe źródło przychodów bez samodzielnego finansowania najbardziej kosztownych elementów technologii. Jeżeli rynek będzie rozwijał się wolniej od oczekiwań, główny ciężar nieudanej inwestycji nie powinien tym razem spocząć na wypożyczalni.






