Hyundai zaczyna traktować cyfrowy zestaw wskaźników jak wyposażenie dodatkowe. W podstawowych wersjach nowego Avante oraz elektrycznego Ioniqa 3 kierowca może nie dostać osobnego ekranu przed sobą, a najważniejsze informacje są wtedy wyświetlane na centralnym ekranie systemu multimedialnego.
Hyundai Avante i 9,9-calowy ekran
Zmiana dotyczy m.in. najnowszego Hyundaia Avante, czyli modelu znanego na wielu rynkach jako Elantra. W podstawowej wersji oferowanej w Korei Południowej 9,9-calowy cyfrowy zestaw wskaźników nie jest wyposażeniem standardowym.
Można go jednak zamówić jako osobną opcję za 350 000 wonów (ok. 960 zł). Bez tego elementu prędkość oraz komunikaty ostrzegawcze są prezentowane na centralnym ekranie systemu multimedialnego.
Rozwiązanie jest związane z nową architekturą wnętrza wykorzystującą system Pleos Connect, działający na Android Automotive OS. W zależności od modelu Hyundai stosuje z nim centralne ekrany o przekątnej 12,9 lub 14,6 cala.
W Ioniqu 3 sytuacja jest jeszcze bardziej nietypowa
Podobny kierunek Hyundai obrał w elektrycznym Ioniqu 3. W tym przypadku podstawowa odmiana nie pozwala nawet na dokupienie 9,9-calowego wyświetlacza jako pojedynczej opcji. Kierowca korzysta wyłącznie z centralnego ekranu, na którym prezentowane są także informacje potrzebne podczas jazdy.
Aby otrzymać ekran umieszczony przed kierowcą, trzeba wybrać wyższą wersję wyposażenia. Według informacji dotyczących rynku polskiego podstawowy Ioniq 3 Select kosztuje od 119 900 zł, natomiast wersja Trend z dodatkowym ekranem zaczyna się od 136 400 zł. Różnica wynosi więc 16 500 zł, choć oczywiście wyższa wersja obejmuje również inne elementy wyposażenia.
Ioniq 3 w podstawowej konfiguracji nie ma także wyświetlacza przeziernego HUD. Układ kabiny przypomina więc rozwiązanie znane z Tesli Model 3 i Model Y, gdzie podstawowe informacje dla kierowcy również trafiają przede wszystkim na ekran znajdujący się na środku deski rozdzielczej.
Pleos Connect trafi do milionów samochodów
Pleos Connect zadebiutował wcześniej w większym i droższym Hyundaiu Grandeur. W tym modelu centralny ekran może mieć nawet 17,9 cala, a 9,9-calowy zestaw wskaźników pozostaje standardem we wszystkich wersjach wyposażenia.
W tańszych modelach Hyundai zdecydował się jednak rozdzielić oba wyświetlacze i w podstawowych odmianach zrezygnować z ekranu przed kierowcą. Pozwala to obniżyć cenę wejściową samochodu, ale jednocześnie przenosi element tradycyjnie uznawany za podstawowe wyposażenie do katalogu opcji lub wyższych wersji.
Nie wygląda przy tym na eksperyment ograniczony do jednej rodziny samochodów. Hyundai planuje szeroko rozpowszechnić Pleos Connect i zakłada, że do końca dekady system ma znaleźć się w około 20 mln pojazdów na świecie.
Cyfrowe zegary przestają być oczywistym standardem
Centralizacja obsługi samochodu na jednym dużym ekranie nie jest nowym pomysłem, ale dotychczas Hyundai należał do producentów powszechnie stosujących osobny cyfrowy zestaw wskaźników. Nowe Avante i Ioniq 3 pokazują, że wraz z kolejną generacją elektroniki pokładowej producent dopuszcza już inną konfigurację.
Na razie opisane zasady wyposażenia dotyczą konkretnych wersji oferowanych m.in. w Korei Południowej. Nie oznacza to automatycznie, że identyczna polityka zostanie zastosowana na wszystkich rynkach, ale wraz z globalnym upowszechnianiem Pleos Connect taki układ wnętrza może pojawiać się w kolejnych samochodach marki.






