Hyundai sięga po chińską technologię. Na drogi wyjedzie Santa Fe z zasięgiem 965 km

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Hyundai wprowadzi do swojej gamy napęd EREV, czyli rozwiązanie szczególnie mocno rozwijane w ostatnich latach przez chińskich producentów samochodów. Pierwszym modelem koreańskiej marki z takim układem będzie Santa Fe, które ma trafić na rynek w 2027 roku i zaoferować ponad 965 km całkowitego zasięgu.

Santa Fe dostanie napęd EREV

EREV, czyli Extended Range Electric Vehicle, łączy napęd elektryczny z silnikiem spalinowym pełniącym rolę przedłużacza zasięgu. To koncepcja, która zdobyła dużą popularność przede wszystkim na rynku chińskim, gdzie wykorzystują ją producenci szukający kompromisu pomiędzy samochodem elektrycznym a autem niewymagającym częstego ładowania.

Hyundai od pewnego czasu zapowiadał wejście w ten segment, ale teraz wiadomo już, który model rozpocznie ofensywę. Pierwszym EREV-em tego producenta zostanie Santa Fe, a jego wprowadzenie zaplanowano na pierwszą połowę 2027 roku. Samochód będzie produkowany w zakładzie Hyundai Motor Manufacturing Alabama w Stanach Zjednoczonych.

Ponad 965 km zasięgu i znacznie mniejszy akumulator

Hyundai zakłada, że Santa Fe EREV będzie w stanie przejechać łącznie ponad 965 km. W codziennym użytkowaniu ma zapewniać charakter jazdy zbliżony do klasycznego auta elektrycznego, natomiast silnik spalinowy ma pozwalać kontynuować podróż po wykorzystaniu energii zgromadzonej w akumulatorze.

Jedną z zalet takiego rozwiązania jest możliwość zastosowania mniejszej baterii niż w porównywalnym samochodzie całkowicie elektrycznym. Akumulator Santa Fe EREV ma być mniej więcej o połowę mniejszy niż w podobnym elektryku. Jego szacowana pojemność może wynieść około 40–50 kWh, ale Hyundai nie podał jeszcze oficjalnej wartości.

Hyundai Santa Fe

fot. Hyundai

Koreański producent opracowuje również własne ogniwa, zapowiadając poprawę parametrów względem obecnej generacji baterii oraz skrócenie czasu ładowania nawet o 40%. Hyundai wcześniej wskazywał EREV jako jeden z elementów strategii przejściowej między samochodami spalinowymi a pełną elektromobilnością.

Chiński pomysł coraz ważniejszy poza Państwem Środka

Sam napęd z przedłużaczem zasięgu nie jest wynalazkiem chińskiej motoryzacji, ale to właśnie tam w ostatnich latach rozwiązanie rozwinęło się na dużą skalę. Dla Hyundaia znaczenie tamtejszego rynku jest zresztą wyraźne także w strategii produktowej – zapowiedział on bowiem osobne modele EREV przeznaczone dla Państwa Środka oraz współpracę z lokalnymi firmami technologicznymi.

Santa Fe pokazuje jednak, że Hyundai zamierza wykorzystać tę koncepcję również poza Chinami. W USA to auto będzie odpowiedzią na klientów, którzy chcą korzystać z zalet napędu elektrycznego, ale jednocześnie obawiają się ograniczeń związanych z zasięgiem i dostępnością ładowarek.

Europa wciąż bez potwierdzenia

Na razie Hyundai nie potwierdził europejskiej premiery Santa Fe EREV. Obecna generacja tego modelu jest jednak dostępna na Starym Kontynencie jako hybryda oraz hybryda plug-in, dlatego pojawienie się kolejnego rodzaju zelektryfikowanego napędu pozostaje możliwe. EREV mógłby zadebiutować przy okazji modernizacji tego SUV-a.

Koreańczycy szykują jednocześnie znacznie szerszą ofensywę. Do 2030 roku planują ponad 100 globalnych premier nowych modeli i modernizacji. W Europie pojawić ma się m.in. opracowany specjalnie z myślą o tym rynku nowy SUV segmentu B, a w planach znajduje się także kolejna generacja Tucsona.

Santa Fe EREV będzie więc nie tyle pojedynczym eksperymentem, co początkiem nowej gałęzi napędów w gamie Hyundaia. Koreańczycy najwyraźniej uznali, że pomiędzy klasyczną hybrydą, hybrydą plug-in i pełnym samochodem elektrycznym jest jeszcze miejsce na rozwiązanie, które rynek chiński zdążył już przetestować na dużą skalę.

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl