Ręczna skrzynia biegów może być technicznie coraz trudniejsza do uzasadnienia, ale klienci BMW M najwyraźniej nie zamierzają jeszcze z niej rezygnować. Frank van Meel, szef BMW M, ujawnił, że w Stanach Zjednoczonych aż co drugie sprzedawane BMW M2 jest zamawiane z sześciobiegowym manualem.
Połowa BMW M2 w USA ma ręczną skrzynię
Popularność manualnej skrzyni biegów w BMW M2 nie jest jedynie kwestią deklaracji najbardziej zagorzałych fanów marki. Według Franka van Meela 50% egzemplarzy M2 sprzedawanych obecnie w Stanach Zjednoczonych ma ręczną przekładnię zamiast ośmiobiegowego automatu.
Szef BMW M przyznał w rozmowie z Motor1, że szczególnie na rynku amerykańskim przywiązanie klientów do klasycznej skrzyni pozostaje bardzo duże. Dla wielu entuzjastów właśnie połączenie napędu na tylne koła i manualnej przekładni jest jednym z najważniejszych elementów charakteru sportowego samochodu.
Klienci BMW M mają wpływ na rozwój nowych modeli
Van Meel podkreślił, że BMW M utrzymuje kontakt nie tylko z dealerami, lecz także z klientami, klubami i społecznością skupioną wokół marki. Opinie użytkowników mają przy tym rzeczywiście wpływać na decyzje dotyczące przyszłych samochodów.
Jako jeden z konkretnych przykładów wskazał właśnie zainteresowanie ręczną skrzynią. Duży popyt skłonił BMW M do przygotowania dla Stanów Zjednoczonych także limitowanego modelu wyposażonego w manual. Jak przekazał szef dywizji M, zainteresowanie samochodem okazało się tak duże, że niemal natychmiast znalazł nabywców.
Frank van Meel tak opisał sytuację na rynku amerykańskim:
Tak. Szczególnie w Stanach Zjednoczonych miłość do ręcznej skrzyni biegów jest ogromna. Co drugie M2, które tam sprzedajemy, ma manualną skrzynię. Napęd na tylne koła i ręczna skrzynia biegów są dla wielu purystów wymarzonym połączeniem. Dlatego przygotowaliśmy również dla Stanów Zjednoczonych limitowany model z ręczną skrzynią. Popyt był ogromny. Samochód praktycznie natychmiast się wyprzedał.
Manual popularny, ale przyszłość niepewna
Wysoki udział ręcznych skrzyń w sprzedaży M2 nie oznacza jednak, że taka przekładnia pozostanie w ofercie BMW M bezterminowo. Van Meel już wcześniej zwracał uwagę, że rozwijanie nowych manualnych skrzyń jest coraz trudniejsze do uzasadnienia, ponieważ rynek pozostaje stosunkowo niewielki, a dostawcy nie są szczególnie zainteresowani inwestowaniem w nowe konstrukcje tego typu.
Obecna sytuacja pokazuje jednak, że przynajmniej w określonych modelach popyt nadal istnieje. Już w 2023 roku ponad połowa BMW M2 sprzedawanych w USA miała manual, natomiast w przypadku M3 i M4 udział takiej przekładni wynosił wówczas około 20% łącznie.
BMW M nie stawia wyłącznie na elektryki
Podejście do skrzyń biegów wpisuje się w szerszą strategię BMW M. Firma rozwija już pierwszą generację pełnoprawnych elektrycznych modeli M opartych na architekturze Neue Klasse, ale jednocześnie nie zamierza w najbliższym czasie porzucać silników spalinowych.
Van Meel potwierdził, że BMW pracuje nad dostosowaniem swoich rzędowych jednostek sześciocylindrowych oraz silników V8 do normy Euro 7. Producent chce w ten sposób pozostawić klientom wybór pomiędzy samochodami elektrycznymi i spalinowymi, zamiast narzucać wszystkim jeden rodzaj napędu.
Ta sama filozofia pomaga dziś utrzymywać przy życiu ręczną skrzynię biegów. Automaty są szybsze, mogą przenosić większy moment obrotowy i łatwiej wpisują się w rozwój kolejnych układów napędowych, ale w przypadku BMW M2 wielu klientów nadal świadomie wybiera trzy pedały i samodzielną zmianę przełożeń.






