JAECOO 8 wjeżdża do Hiszpanii: 597 KM w hybrydzie plug-in i kusząca cena

Na europejskiej scenie pojawił się kolejny gracz z ambicjami, i nie zamierza stać pod ścianą. JAECOO 8 debiutuje w Hiszpanii jako duży SUV z napędem hybrydowym plug-in, oparty technicznie na Tiggo 9, i od razu gra liczbami. Marka z grupy Chery obiecuje moc do 597 KM, spory zasięg w trybie elektrycznym i wyposażenie, które ma wyglądać jak „klasa wyższa”, ale kosztować bardziej „dla ludzi”.
Co to za samochód i gdzie celuje
JAECOO 8 ma być odpowiedzią na SUV-y z górnej półki, także te europejskie i koreańskie. W praktyce chodzi o proste równanie: duże nadwozie, wysoka moc i mocna specyfikacja w cenie, która ma zaboleć konkurencję bardziej niż klienta (przynajmniej na papierze).
Napęd i liczby, które robią wrażenie
W gamie przewidziano klasyczny silnik benzynowy 2.0 T-GDi o mocy 249 KM, połączony z automatyczną skrzynią dwusprzęgłową. Tyle że najbardziej przyciąga konfiguracja hybrydowa plug-in: turbodoładowane 1.5 benzyna współpracuje z dwiema jednostkami elektrycznymi. Efekt to 597 KM i 915 Nm, czyli parametry, które zwykle nie pojawiają się w rozmowie o „rodzinnym SUV-ie”.
Za zasilanie części elektrycznej odpowiada akumulator o pojemności 34,4 kWh. Deklarowany zasięg w trybie wyłącznie „bezemisyjnym” wynosi co najmniej do 100 km. W codziennej jeździe to może oznaczać sporą część dojazdów bez uruchamiania silnika spalinowego, ale realny wynik zwykle zależy od temperatury, klimatyzacji, obciążenia i stylu jazdy.
Wersja Luxury i napęd ARDIS
Wariant Luxury pozycjonowany jest jako „środkowy stopień” w ofercie. Ma oferować moc powyżej 400 KM i utrzymywać deklarowany zasięg elektryczny na poziomie około 120 km. Standardem ma być napęd na cztery koła ARDIS, co ma poprawiać stabilność i poczucie kontroli na trasach mieszanych oraz w trudniejszych warunkach.
Wymiary, miejsca i bagażnik
To duży samochód: długość wynosi 4,82 m, a w kabinie przewidziano konfiguracje pięcio- lub siedmiomiejscowe. Praktyczność podkręca bagażnik: po złożeniu tylnej kanapy pojemność maksymalna ma sięgać 2000 l. To jest ten moment, gdy „wyjazd na weekend” może wyglądać jak mała przeprowadzka w wykonaniu nadgorliwej żony.
Ceny w Hiszpanii: agresywnie, ale z haczykiem w cenniku
Podstawowa oferta ma startować od 50 000 euro (ok. 210 640 zł) i dochodzić do 60 000 euro (ok. 252 768 zł), zależnie od wersji i konfiguracji. To wyraźne ustawienie się jako alternatywa dla mocno rozpoznawalnych marek. Wersja Luxury została wyceniona na 69 900 euro (ok. 294 475 zł), a pierwsze dostawy zaplanowano na pierwszy kwartał 2026 roku. To już kwota, przy której klient zaczyna sprawdzać nie tylko wyposażenie, ale też „czy ta marka będzie tu za pięć lat” (bo serwis i wartość rezydualna to nie są dodatki, tylko część rachunku).
Co może przeszkadzać?
Są też punkty, o których warto pamiętać, zanim człowiek zakocha się w tabelce:
- Młody wizerunek marki w Europie – zaufanie buduje się latami, a nie folderem.
- Sieć serwisowa i obsługa posprzedażowa – kluczowa dla spokoju na dłuższą metę.
- Wysoka masa akumulatora – w trasie mieszanej może podbijać zużycie paliwa, zwłaszcza poza miastem i przy pełnej wykorzystaniu mocy.
- Rzeczywisty zasięg elektryczny – potrafi zauważalnie odbiegać od danych deklarowanych, zależnie od warunków.
Jeśli myślisz o zakupie: co sprawdzić, żeby nie kupić „na wiarę”
Rozsądny scenariusz to porównanie JAECOO 8 z ugruntowanymi rywalami nie tylko w kategoriach mocy i wyposażenia, ale też lokalnej dostępności serwisu. Warto też przetestować zasięg w realnej trasie, bo dopiero wtedy wychodzi, czy „do 120 km” jest wartością osiągalną w prawdziwych warunkach drogowych. Na końcu dochodzą lokalne zachęty i polityka dopłat, bo potrafią mocno zmienić koszt posiadania hybrydy plug-in.
O autorze
Krzysztof Drobnicki
Najnowsze

Mercedes z hukiem otworzył sezon F1. Leclerc zaskoczony, Verstappen nie

Hamilton patrzy na Mercedesa z niepokojem. Sugeruje przewagę silnika

Verstappen rozbił się już w Q1 w Australii. Red Bull szuka przyczyny dziwnej awarii

Russell rozbił bank w Melbourne. Mercedes z pierwszego rzędu, Verstappen odpadł po kraksie



