⏱️ 4 min.

Nowy Jeep Grand Cherokee 2026 – turbo rewolucja pod maską

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

29-10-2025 11:10
Nowy Jeep Grand Cherokee 2026 – turbo rewolucja pod maską

Jeep pokazał odświeżonego Grand Cherokee na rok 2026, a największa niespodzianka kryje się tam, gdzie mało kto się jej spodziewał – pod maską. Kultowy SUV amerykańskiej marki zyskał nie tylko nową osłonę chłodnicy i zmodernizowane wnętrze z 12,3-calowym ekranem, ale też nowy, czterocylindrowy silnik turbo, który ma zastąpić dotychczasowe jednostki V6 w wielu wariantach. Jeep nie żartuje – to faktyczna zmiana epoki.

Nowy wygląd: więcej elegancji, mniej muskularności

Z zewnątrz Grand Cherokee 2026 przeszedł ewolucję, a nie rewolucję. Auto otrzymało całkowicie nowy przedni pas z bardziej opływową siedmioszczelinową osłoną chłodnicy oraz smuklejsze reflektory o nieco futurystycznym układzie. Z tyłu pojawił się przeprojektowany zderzak i nowe listwy ozdobne, a gama lakierów poszerzyła się o trzy odcienie: Copper Shino, Fathom Blue i Steel Blue. To wciąż typowy Grand Cherokee – ale taki, który wygląda, jakby przeszedł porządny detoks po pandemicznym fast foodzie. Nowy Jeep Grand Cherokee 2026 – turbo rewolucja pod maską

Wnętrze: duży ekran i więcej porządku

Kabina przeszła zauważalne zmiany – Jeep zrezygnował z chaosu przycisków i ozdobników, stawiając na bardziej uporządkowany kokpit z dużym ekranem multimedialnym o przekątnej 12,3 cala. To spory skok w porównaniu do wcześniejszych wyświetlaczy 8,4 i 10,1 cala. Zmieniono również centralną konsolę oraz dźwignie i pokrętła – całość prezentuje się dojrzalej. Producent poinformował, że uprościł ofertę wykończeń – od teraz dostępne są trzy główne wersje: Laredo, Limited i Summit. W praktyce jednak nadal panuje małe zamieszanie, bo każda z nich może być doposażona w dziesiątki pakietów, a wersja 4xe dostępna jest dodatkowo w odmianach Limited, Summit i Trailhawk. Jak zauważył sam Jeep, oferta pozostaje „rozbudowana” – co, tłumacząc z języka marketingu, oznacza: nadal łatwo się w tym pogubić.

Więcej luksusu w wyższych wersjach

Podstawowy Grand Cherokee 2026 otrzymał nowe 18-calowe felgi i chromowane detale, a także zestaw systemów bezpieczeństwa: automatyczne hamowanie awaryjne, monitorowanie martwego pola, wykrywanie ruchu poprzecznego z tyłu oraz aktywne utrzymanie pasa ruchu. Wyższe wersje oferują luksus z prawdziwego zdarzenia – panoramiczny dach, system audio Alpine z 9 głośnikami, a nawet zestaw McIntosh z 19 głośnikami. Na liście opcji znajdziemy także tapicerkę z nappy lub skóry Palermo, a przednie fotele mogą być podgrzewane, wentylowane i masujące. W tym momencie Grand Cherokee bardziej przypomina komfortowy salon niż terenowy wóz z dawnych lat. Nowy Jeep Grand Cherokee 2026 – turbo rewolucja pod maską

Pod maską: nowy Hurricane 4 Turbo

Największe zmiany dotyczą jednak mechaniki. Jeep pozostawił w ofercie dobrze znany 3,6-litrowy silnik V6 Pentastar o mocy 297 KM i momencie 352 Nm, ale to nie on przyciąga uwagę. Nowością jest 2-litrowy silnik Hurricane 4 Turbo z technologią Turbulent Jet Ignition, generujący 337 KM i 450 Nm momentu obrotowego. Jak podkreślił producent, jednostka ta ma zapewniać najlepszy w klasie zasięg – aż 814 km oraz zdolność holowania do 2812 kg. To oznacza, że Jeep nie tylko nie stracił charakteru, ale jeszcze zyskał wydajność, która powinna uciszyć nawet najbardziej sceptycznych fanów starych V6.

Wersja 4xe: moc hybrydy plug-in

Nie zabrakło też wersji hybrydowej plug-in, czyli Grand Cherokee 4xe. Napęd składa się z 2-litrowego silnika benzynowego z turbodoładowaniem, baterii 17,3 kWh i ośmiobiegowej skrzyni automatycznej z integrowanym silnikiem elektrycznym. Łączna moc układu wynosi 380 KM, a moment obrotowy sięga aż 637 Nm. Jak podał Jeep, wariant 4xe łączy osiągi typowe dla V8 z wydajnością, której wcześniej w tej klasie trudno było się spodziewać. Hybryda ma być flagowym wariantem technologicznie – i przy okazji tym, który najlepiej wpisuje się w ekologiczne ambicje koncernu Stellantis. Nowy Jeep Grand Cherokee 2026 – turbo rewolucja pod maską

Kiedy trafi do salonów?

Jeep zapowiedział, że Grand Cherokee 2026 trafi do salonów jeszcze w tym roku. Na razie marka nie podała cen, ale biorąc pod uwagę rozbudowaną listę wersji i opcji, można się spodziewać szerokiego przedziału cenowego – od poziomu rywali pokroju Forda Edge’a po premium segment Audi Q7 czy BMW X5. Jedno jest pewne: wraz z nowym silnikiem Hurricane 4 Jeep pokazuje, że era wolnossących V6 w jego SUV-ach powoli dobiega końca. I choć purystom może to się nie spodobać, nowe Grand Cherokee ma szansę zostać jednym z najbardziej dopracowanych i wszechstronnych modeli w historii marki.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

Uwielbiam samochody… dopóki nie trzeba płacić za paliwo i ubezpieczenie. Na szczęście pisanie o nich jest darmowe.

© 2026 MotoGuru.pl