⏱️ 2 min.

Przełom dla samochodów autonomicznych. Będą mandaty za wykroczenia

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

04-05-2026 10:05
Waymo

Kalifornia zmienia zasady gry dla samochodów autonomicznych. Od 1 lipca 2026 roku mandaty za wykroczenia drogowe będą trafiać bezpośrednio do producentów pojazdów, a nie do „kierowców”, których w tych autach po prostu nie ma. Nowe przepisy mają zwiększyć bezpieczeństwo, nie hamując rozwoju technologii.

Nowe regulacje w California wprowadzają bezpośrednią odpowiedzialność firm za zachowanie ich pojazdów na drogach publicznych. W praktyce oznacza to, że każdy błąd systemu autonomicznego, który zakończy się wykroczeniem, będzie rozliczany finansowo po stronie producenta lub operatora floty.

Mandaty nie dla „kierowcy”, lecz dla firmy

System kar został dostosowany do realiów pojazdów bez kierowcy. To producent odpowiada za decyzje algorytmu, więc to on otrzyma mandat w przypadku naruszenia przepisów. Rozwiązanie zamyka dotychczasową lukę prawną, w której trudno było jednoznacznie wskazać odpowiedzialnego za wykroczenie.

Zmiana dotyczy całego rynku autonomicznej mobilności, w tym operatorów robotaxi. Firmy takie jak Waymo czy Cruise będą musiały jeszcze dokładniej monitorować działanie swoich systemów i reagować na błędy w czasie rzeczywistym.

Zakaz wjazdu w strefy ratunkowe

Nowe przepisy wprowadzają także konkretne sankcje za wjazd do stref awaryjnych oraz utrudnianie pracy służb. To reakcja na wcześniejsze sytuacje, w których autonomiczne pojazdy blokowały przejazd karetek lub ingerowały w działania straży pożarnej.

  • zakaz wjazdu do obszarów działań ratunkowych,
  • kary za zakłócanie pracy służb,
  • większy nacisk na przewidywanie sytuacji awaryjnych przez systemy AI.

To jeden z najbardziej praktycznych elementów nowych regulacji, bo dotyczy realnych incydentów z ostatnich lat.

Bezpieczeństwo zamiast spowalniania technologii

Władze stanu podkreślają, że celem zmian jest poprawa bezpieczeństwa publicznego, a nie blokowanie rozwoju autonomicznej jazdy. Kalifornia pozostaje jednym z kluczowych rynków testowych dla tej technologii i nie zamierza rezygnować z roli lidera.

Nowe przepisy wpisują się w szerszy trend regulacyjny, w którym odpowiedzialność przesuwa się z użytkownika na twórcę systemu. W przypadku autonomicznych pojazdów to naturalna konsekwencja – skoro decyzje podejmuje oprogramowanie, to ono staje się faktycznym „kierowcą”.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Redaktor działu Porady
Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl