⏱️ 3 min.

Kia kocha szarość. Sportage 2026 dostaje 11 odcieni „bez koloru”

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

19-01-2026 09:01
Kia kocha szarość. Sportage 2026 dostaje 11 odcieni „bez koloru”

Gdy inni producenci czasem udają, że „jakiś kolor” jeszcze istnieje, Kia w roczniku 2026 podchodzi do tematu jak do dress code’u na korporacyjny poniedziałek: biały, czarny, szary. W gamie jest tego tak dużo, że Sportage wygląda jak katalog próbek z drukarni, tylko bez tych ciekawszych stron.

Kia ma za sobą bardzo mocny 2025 rok sprzedażowo (przynajmniej na rynku USA), ale w kwestii lakierów marka wyraźnie wybiera strategię „wtop się w tło”. Nawet przy szerokiej ofercie modeli paleta barw jest mocno zachowawcza: dominują szarości, biele i czernie, a odważniejsze propozycje są rzadkością.

Sportage 2026: 11 wersji skali szarości i garść wyjątków

Najbardziej jaskrawy (tak, to celowa ironia) przykład to Kia Sportage na rok 2026. W zależności od wersji, w ofercie ma być aż dziewięć odcieni kręcących się wokół szarości, bieli i czerni, do tego dochodzą dwa warianty dwukolorowe w szaro-czarnym klimacie. Jeśli ktoś chce, żeby Sportage choć minimalnie „wyszedł z cienia”, realne opcje to Nebular Blue oraz Runway Red, ewentualnie ich dwukolorowe odmiany z czarnym dachem Ebony Black. I na tym koniec fajerwerków.

W bazowej odmianie Sportage EX robi się jeszcze bardziej „bezpiecznie”. Do wyboru są: Ebony Black, Fusion Black, Gravity Grey, Panthera Metal, Steel Gray, Glacial White Pearl oraz Snow White Pearl. Krótko: sama skala szarości, bez ani jednego wyraźnego, klasycznie „kolorowego” lakieru.

Nie tylko Sportage: Sorento, Telluride i reszta też grają zachowawczo

Sportage nie jest wyjątkiem, raczej wzorcem. Większa Kia Sorento również stoi głównie na szarościach, czerniach i bielach, a jako odstępstwa pojawiają się Mineral Blue, Cityscape Green oraz Volcanic Sand (czyli odcień z pogranicza szarości z „ziemistym” tonem). W Telluride paleta jest jeszcze ciaśniejsza: sześć kolorów w ofercie, z czego „kolorowe” są właściwie tylko Dark Moss i Midnight Lake Blue – oba stonowane, bez krzyku i bez neonów (tu nawet nie ma o co się kłócić). Podobny schemat ma dotyczyć K4, K5 i EV6: jeśli nie chcesz czerni, bieli albo szarości, zostaje niebieski lub czerwony. Prosto, przewidywalnie, bez ryzyka.

Dlaczego tak jest: rynek i statystyki nie lubią odważnych lakierów

Brzmi smutno dla fanów żywych barw, ale popyt robi swoje. W danych dotyczących roku 2023 dominacja „bezpiecznych” kolorów jest wyraźna: biel miała 27,6% udziału, czerń 22%, szary 21,3%, a srebrny 9,1%. Najpopularniejsze kolory spoza skali szarości to niebieski (8,9%) i czerwony (7,3%). Łącznie około 80% kupujących wybierało w 2023 r. lakiery z tej „bezbarwnej” rodziny, podczas gdy w 2004 r. było to 60,3%. Kia więc może grać zachowawczo, ale robi to w nurcie, który rynek sam wybrał.

Bezpieczne dla odsprzedaży, nudne dla oczu

Z perspektywy praktycznej da się to obronić: stonowane kolory zwykle łatwiej sprzedać dalej i trudniej się „starzeją” w odbiorze. Tylko że dla kierowcy, który chce wyróżnić auto choć odrobinę, oferta potrafi wyglądać jak wybór między „szarym a szarym, ale trochę innym” (różnica jest, tylko trzeba jej szukać pod lupą).

Na dziś obraz jest prosty: w gamie Kii na 2026 r. królują odcienie bieli, czerni i szarości, a wyraźniejsze barwy pojawiają się punktowo. Jeśli ktoś marzy o czymś odważniejszym, musi polować na te nieliczne wyjątki – albo pogodzić się z tym, że motoryzacyjna tęcza to przeszłość.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl