Nowa Kia Telluride 2027: luksusowy SUV z duszą terenowca i nutą Range Rovera

Kia pokazała zupełnie nową generację swojego flagowego SUV-a Telluride na rok modelowy 2027. Auto zyskało ostrzejsze linie, dłuższe nadwozie i kabinę, która śmiało wchodzi w rejony premium. Choć marka nie ujawniła jeszcze pełnych danych technicznych, widać wyraźnie, że chce połączyć rodzinny komfort z elegancją w stylu Range Rovera.
Nowy wygląd: ostrzejszy, szerszy i bardziej terenowy
Telluride od momentu premiery w 2020 roku był jednym z filarów gamy Kia i jednym z najchętniej wybieranych SUV-ów z trzema rzędami siedzeń. Teraz, pięć lat później, marka całkowicie go przeprojektowała. Nowy model został po raz pierwszy pokazany podczas zamkniętego pokazu w Los Angeles, a jego oficjalny debiut odbędzie się jeszcze w listopadzie na targach LA Auto Show. Tym razem projektanci Kia poszli krok dalej w kierunku stylu „outdoor luxury”. Przednia osłona chłodnicy jest wyraźnie większa i szersza, sięgając aż do reflektorów. W zależności od wersji wykończenia różni się ona detalami: wariant SXP otrzymał błyszczące czarne pionowe żebra, a odmiana XRT – czarną siatkową strukturę, która sięga aż po dolny zderzak.
Inspiracje Range Roverem i nowe proporcje nadwozia
Z przodu i z tyłu pojawiły się ostre, trójkątne przetłoczenia nadające karoserii muskularny wygląd. Poszerzona maska i smuklejsza linia dachu podkreślają sylwetkę, a nowy element „floating roof” optycznie wydłuża tył i wprowadza więcej dynamiki. Całość otacza solidne obramowanie nadkoli z tworzywa – wizualnie to SUV gotowy na każdy teren. Nie bez powodu wielu obserwatorów zauważyło podobieństwo do najnowszego Range Rovera – szczególnie w proporcjach i minimalistycznych detalach. Nowe pionowe światła LED z przodu i z tyłu wpisują się w ten elegancki, a zarazem nowoczesny trend. Dopełnieniem są ośmioramienne felgi w kształcie krzyża dostępne w topowych odmianach SXP i X-Pro, z których ta druga wyróżnia się pomarańczowymi hakami holowniczymi dodającymi odrobiny „off-roadowego” pazura.
Więcej przestrzeni – dłuższy rozstaw osi
Nowa Telluride urosła. Rozstaw osi został wydłużony o niemal 7,6 cm, a całkowita długość wzrosła o 5,8 cm – teraz wynosi 506 cm. Oznacza to nie tylko więcej miejsca w kabinie, ale i większy bagażnik, co powinno zadowolić duże rodziny oraz miłośników długich podróży.
Wnętrze klasy premium
Kabina nowej Telluride to zupełnie inny świat niż wcześniej. Zastosowano tu zupełnie nową architekturę kokpitu z podwójnym panoramicznym ekranem, który płynnie łączy się od zegarów po centralny wyświetlacz. Choć Kia nie podała jeszcze dokładnych wymiarów, wizualnie zestaw wygląda na większy od dotychczasowych ekranów 12,3 cala. Wnętrze wykończono prawdziwym drewnem i metalem, a w wyższych wersjach pojawiają się dwukolorowe skórzane fotele z przewiewnymi zagłówkami. Dla klientów przewidziano nowe tonacje wnętrza: Deep Navy, Blackberry, Tuscan Umber i Sand Beige – wszystkie utrzymane w stonowanej, eleganckiej palecie.
Silniki i napęd: hybryda na horyzoncie
Choć producent jeszcze nie zdradził jednostek napędowych, wiele wskazuje na to, że Telluride podzieli gamę silników z nowym Hyundaiem Palisade. Oznacza to możliwy wybór między turbodoładowanym układem hybrydowym 2.5 a wolnossącym V6 o pojemności 3.5 litra. Hybryda byłaby tu naturalnym krokiem w stronę większej efektywności i obniżenia emisji – szczególnie że konkurencja, jak Toyota Highlander czy Ford Explorer Hybrid, już oferuje podobne rozwiązania.
Kia stawia na premium, ale nie zapomina o praktyczności
Nowa Telluride to przykład, jak Kia dojrzewa w stronę marek z segmentu premium. Widać to nie tylko w designie, ale też w dbałości o materiały i technologie. Jednocześnie producent nie zapomina o tym, co zbudowało sukces modelu – przestrzeni, komforcie i solidnym napędzie. Model z 2020 roku był jednym z największych sukcesów marki w USA – przez pięć lat utrzymywał się w czołówce sprzedaży wśród dużych SUV-ów. Teraz Kia próbuje powtórzyć ten sukces, dodając elegancję i charakter znany z brytyjskich luksusowych terenówek.
O autorze
Piotr Popiołek
Najnowsze

Dlaczego Ferrari Luce to współczesny Pontiac Aztek?

To może być najważniejszy model BYD-a w Europie. Dolphin G DM-i ma napęd PHEV i celuje w rewir Skody Fabii

Ferrari pokazało elektryczne Luce. Rynek odpowiedział spadkiem akcji

Dwa brytyjskie auta zasiliły szeregi policji. Wcześniej odebrane je pijanym kierowcom










