⏱️ 2 min.

Lamborghini szykuje jeszcze „bardziej szalone” modele po sukcesie Huracána Sterrato

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

02-10-2025 08:10
Lamborghini szykuje jeszcze „bardziej szalone” modele po sukcesie Huracána Sterrato

Lamborghini nie ma zamiaru się zatrzymywać. Po sukcesie nietypowego Huracána Sterrato oraz wyczynowego Huracána STO, włoska marka zapowiedziała, że w planach są jeszcze „bardziej szalone” wersje swoich modeli. To nie tylko deklaracja dalszych eksperymentów z charakterem supersamochodów, ale także sygnał, że firma chce zaskakiwać klientów w coraz to nowszy sposób.

Huracán Sterrato otworzył drzwi do szaleństwa

Lamborghini już wcześniej pokazało, że potrafi odejść od schematów – przykładem jest Huracán Sterrato, który zamienił typowy samochód supersportowy w auto gotowe na szutrowe rajdy. W opinii Federica Foschiniego, szefa sprzedaży i marketingu marki, sukces Sterrato i STO pokazał, że „niebo jest granicą” w reinterpretowaniu istniejących modeli:

Z perspektywy marki te modele dają ogromne możliwości. Myślę, że nawet nie wykorzystaliśmy w pełni tego potencjału. Z Huracánem Sterrato można było zrobić jeszcze więcej i jestem pewien, że w przyszłości ponownie wykorzystamy tę szansę.

Powrót Sterrato i nowe edycje specjalne

Jak zaznaczył Foschini, projekt Sterrato jest gotowy do ponownego wprowadzenia na rynek – klienci czekają, a Lamborghini musi jedynie zdecydować, kiedy „wykonać ten ruch”. Wskazał też, że podobne podejście może dotyczyć innych modeli, jak Urus czy hybrydowe Revuelto, a nie tylko następcy Huracána – modelu Temerario:

Nie chcemy tylko ulepszać, chcemy zaskakiwać.

Urus jako poligon doświadczalny

SUV marki od dawna był poligonem do testowania nietypowych pomysłów. Lamborghini wysłało Urusa na Pikes Peak, bijąc rekordy w swojej klasie, a także stworzyło specjalną wersję Urus ST-X przygotowaną wyłącznie do motorsportu. Jak podkreślił Foschini, wiele pomysłów, które początkowo były konceptami, z czasem stało się rzeczywistością.

Personalizacja zamiast zwiększania sprzedaży

Włoska marka dąży do większej rentowności, ale nie przez masową sprzedaż, lecz przez pogłębianie indywidualizacji. Nowy zakład lakierniczy w Sant’Agata pozwala na oferowanie aż 400 wariantów kolorystycznych dla modeli Revuelto i Temerario, co zaakcentował Foschini:

Chcemy zachować ekskluzywność.

Co dalej?

Zapowiedzi Foschiniego jasno wskazują, że Lamborghini wciąż ma apetyt na ryzykowne projekty i odważne reinterpretacje swoich modeli. Kolejne „szalone” edycje mogą obejmować zarówno SUV-a Urusa, jak i flagowe hybrydy. Jedno jest pewne – marka nie chce podążać utartymi ścieżkami, tylko dalej testować granice tego, czym może być luksusowy supersamochód.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl