⏱️ 4 min.

Wystarczyło tylko 7 lat. Już 1,5 mln aut tej marki z Chin wyjechało na drogi

Zdjęcie autora artykułu

Redakcja MotoGuru.pl

18-06-2026 15:06
Leapmotor B05
fot. motoguru.pl

Leapmotor przekroczyło granicę 1,5 mln dostarczonych samochodów na świecie i nie wygląda już jak kolejny chiński eksperyment z elektrykami. Marka wspierana przez Stellantis chce w 2026 roku dostarczyć 1 mln aut, a jej ekspansja coraz mocniej zahacza o Europę.

Najważniejsze nie jest 1,5 mln. Najważniejsze jest tempo

Leapmotor dostarczył swój pierwszy samochód w czerwcu 2019 roku. Do 500 tys. doszedł w październiku 2024 roku, a milion przekroczył rok później. Teraz Chińczycy mówią  już o 1,5 mln dostarczonych pojazdów globalnie, co pokazuje gwałtowne przyspieszenie sprzedaży.

W maju 2026 roku Leapmotor ustanowił własny miesięczny rekord. Dostarczył wtedy 81 569 samochodów, czyli o 81% więcej niż rok wcześniej. Przy takich liczbach określenie „młoda chińska marka” zaczyna brzmieć jak bardzo wygodny sposób na niedoszacowanie rywala.

Cel na 2026 rok jest prosty: milion aut w 12 miesięcy

Leapmotor zakłada, że w całym 2026 roku dostarczy 1 mln samochodów. Z tej puli 850–900 tys. aut ma trafić na rynek chiński, a 100–150 tys. na rynki zagraniczne. To nadal pokazuje, że Chiny pozostają dla tej młodej marki głównym polem walki, ale eksport przestaje być dodatkiem do biznesu.

Leapmotor B03X

Plan sprzedażowy ma opierać się na dwóch filarach. Nowe modele mają odpowiadać za 40% rocznej sprzedaży, a odświeżone wersje istniejących aut za pozostałe 60%. Leapmotor chce też zwiększać udział droższej serii D, bo modele z wyższych segmentów mają poprawiać rentowność całej marki.

Tanie auta robią wolumen, droższe mają poprawić marżę

W Chinach dużą rolę odgrywa seria C, skierowana do rodzinnych klientów. Te modele mieszczą się w przedziale 120 000–250 000 yuanów, czyli około 64 896–135 200 zł. To poziom cenowy, przy którym europejskie marki często muszą już tłumaczyć, dlaczego ich auto ma mniej wyposażenia, mniej mocy albo mniej wszystkiego naraz.

Niżej pozycjonowana seria A ma napędzać sprzedaż wolumenową. Ceny takich samochodów wynoszą od 60 000 do 120 000 yuanów, czyli około 32 448–64 896 zł.

Europa nie jest pobocznym rynkiem

Leapmotor działa już w ponad 40 krajach i regionach, a jego globalna sieć liczy ponad 2000 punktów sprzedaży. Firma deklaruje, że jej biznes międzynarodowy jest rentowny. Włochy są tu szczególnie ważnym przykładem, bo Leapmotor ma tam ponad 30% udziału w segmencie auto czysto elektrycznych.

Europejska ekspansja ma być wzmacniana także produkcyjnie. Leapmotor planuje strategię opartą na dwóch kierunkach: Stary Kontynent oraz Azji Południowo-Wschodniej. Budowa własnej fabryki w Europie ma ruszyć w drugim kwartale, a montaż CKD przy wykorzystaniu hiszpańskiego zakładu Stellantisa ma rozpocząć się w czwartym kwartale.

Stellantis daje Leapmotorowi skrót do Europy

Współpraca ze Stellantisem ma dla Leapmotora znaczenie większe niż sam prestiż partnera. Lokalny montaż może ograniczyć koszty logistyczne i wpływ ceł importowych. To istotne, bo wojna cenowa w segmencie aut elektrycznych coraz częściej rozstrzyga się nie tylko przy konfiguratorze, ale też w łańcuchu dostaw.

Leapmotor C10 AWD zadebiutował w Zurychu – elektryczny SUV z napędem 800V i mocą 598 KM

Leapmotor rozwija się również w Azji Południowo-Wschodniej i na Bliskim Wschodzie. Firma dostosowuje konfiguracje samochodów do lokalnych przepisów oraz infrastruktury ładowania. To mniej efektowny fragment ekspansji niż rekordowe dostawy, ale właśnie to decydują o tym, czy marka sprzedaje auta globalnie, czy tylko eksportuje katalog.

Leapmotor pokazuje, jak zmieniła się chińska motoryzacja

Jeszcze niedawno europejscy producenci mogli patrzeć na chińskie marki z bezpiecznego dystansu. Dziś coraz częściej muszą mierzyć się z firmami, które mają skalę, szybki rytm odświeżania gamy i partnerów zdolnych otworzyć im drogę do lokalnej produkcji. Leapmotor jest jednym z przykładów tej zmiany.

O autorze

© 2026 MotoGuru.pl