MotoGuru.pl

Nowy właściciel chce zmienić klub nocny w tor wyścigowy

Klub nocny „Canniccia” we włoskiej miejscowości Versilia działał nieprzerwanie przez ponad 30 lat, od 1981 r. Gdy stracił na swojej popularności, właściciel zdecydował się zamknięcie interesu.

Kilka lat później – w sierpniu 2020 roku – sprzedał nowemu nabywcy obiekt, wraz z przylegającą działką. I wszystko wskazuje na to, że teraz w tym miejscu powstanie… tor wyścigowy. Jednak od wejścia w posiadanie ziemi, do uzyskania pozwolenia na realizację projektu minęło trochę czasu. Na przeszkodzie stanęły kwestie prawne – o ile klub stanowił własność prywatną, o tyle grunty były publiczne. Na szczęście niedługo przed Nowym Rokiem władze dały zielone światło dla planu budowy toru wyścigowego.

Właściciel ma ambitne plany, które musi skondensować na niezbyt pokaźnym terenie o wielkości 3,26 hektara. Chce on bowiem wybudować 1,5-kilometrową nitkę dla samochodów i motocykli oraz mniejszą pętlę przeznaczoną stricte dla gokartów. Przewidziane zostały punkty gastronomiczne, lądowisko dla śmigłowców oraz przestrzeń przeznaczona na kursy edukacyjne dla szkół jazdy. Na temat inwestycji wypowiedział się Alberto Stefano Giovannetti, piastujący funkcję burmistrza Pietrasanty:

Każdy, kto inwestuje w naszym mieście, jest mile widziany. Praca, którą wykonujemy każdego dnia, z każdego punktu widzenia, w celu poprawy bezpieczeństwa, infrastruktury, biurokracji i promocji, ma na celu przyciągnięcie prywatnych inwestycji, o których wiadomo, że rozwijają się tam, gdzie są perspektywy wzrostu i rozwoju. Niedługo powstanie jedyne w swoim rodzaju centrum sportowe z nowym boiskiem lekkoatletycznym Falcone i Borsellino oraz niewielki tor wyścigowy. 

Najwyraźniej plany zagospodarowania tej przestrzeni zakładały, że będzie ona służyć dostarczaniu emocji. Wcześniej ich nośnikami były skąpo ubranie panie, a teraz spory kawał asfaltu „do upalania”. A jeśli ktoś będzie miał ochotę na więcej, zawsze może udać się na tor Mugello. Wystarczy pokonać zaledwie 125 kilometrów.

Niemniej, inicjatywa godna pochwały. W myśl zasady, że im więcej torów wyścigowych, tym lepiej. I bezpieczniej. Aczkolwiek wciąż nie jestem przekonany, czy akurat za taką cenę. W końcu zniknął jeden klub nocny.