Porsche 718 Boxster i Cayman żegnają benzynę. Elektryki nadchodzą w 2026 roku

Porsche nie odwróci już decyzji – Boxster i Cayman przejdą całkowicie na napęd elektryczny. Ostatnie egzemplarze z silnikami spalinowymi zjadą z taśmy w przyszłym miesiącu, a nowe, elektryczne wcielenia zadebiutują w 2026 roku. Dla fanów dźwięku boksera to koniec pewnej epoki, ale w Zuffenhausen twierdzą, że elektryczne 718 będą „geialne”.
Koniec spalinowych 718
Ponad trzy lata temu Porsche zapowiedziało elektryfikację całej gamy 718. Proces nie przyspieszył tak, jak prognozował producent, ale kurs pozostał niezmienny. Tak więc Boxster i Cayman żegnają silniki benzynowe. Firma potwierdziła, że następna generacja pojawi się około połowy dekady, lecz w praktyce trzeba poczekać do 2026 roku. Frank Moser, wiceprezes odpowiedzialny za linię 718 i 911, który pracuje w Porsche od 1996 roku, w rozmowie z australijskim magazynem CarSales podkreślił:
Ten samochód będzie naprawdę, naprawdę znakomity, bo jest lekki i mocny – a to idealna kombinacja dla dwudrzwiowego sportowca, uwierzcie mi.
Plotki o silnikach benzynowych to mrzonka
Moser stanowczo stwierdził, że Porsche w pełni angażuje się w rozwój elektrycznych Boxstera i Caymana, ale zapytany o wykorzystanie platformy pod kątem użycia tradycyjnych jednostek spalinowych, odmówił komentarza. Puryści na pozór wciąż mogą mieć nadzieje, jednak jest wielce prawdopodobne, że nowa generacja nie będzie miała benzynowego wariantu. W końcu Audi zapowiedziało, że produkcyjny Concept C trafi do sprzedaży wyłącznie jako elektryk opracowany na wspólnej platformie Grupy Volkswagena.
Wspólna strategia z Audi
Współpraca Porsche i Audi ma sens – koszt opracowania sportowego auta jest ogromny, a segment dwudrzwiowych coupé i roadsterów kurczy się z roku na rok, stając się rynkową niszą. Elektryczne 718 i tak będą rzadkim widokiem na ulicach, dlatego szukanie oszczędności ma sens. Co więcej, producenta musiał stworzyć zupełnie nową bazę, co komplikuje wdrożenie spalinowych alternatyw i bezsensownie windowałoby koszty.
Lekkość przede wszystkim
Moser nie zdradził masy nowych modeli, ale zapewniał, że będą lekkie. Daje to nadzieję, że sportowy model Porsche będzie się legitymować dostatecznie niską masą własną. Dla przykładu koncept Mission R z 2021 roku ważył około 1500 kg, mimo baterii 82 kWh. Postęp technologii ogniw od tamtej pory pozwala zwiększać gęstość energii, a w segmencie sportowych roadsterów i coupé zasięg nie jest priorytetem. To daje szansę na mniejsze i lżejsze pakiety, a tym samym lepsze prowadzenie, godne następcy spalinowego 718.
Ryzykowny ruch
Porsche wie, że dla wielu entuzjastów elektryczny Boxster czy Cayman to herezja. Podobny opór pojawił się przy premierze elektrycznego Macana. Ale czy tego chcemy, czy nie, 718 w pełni przechodzi w świat baterii, pozbawiony dźwięku jednostki spalinowej oraz benzyny. Czy to strzał w kolano, czy odważna wizja przyszłości? Czas pokaże. Faktem jest, że Zuffenhausen nie ma już odwrotu.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Mercedes postawi na polecenia zespołowe? Hamilton depcze po piętach

SEAT Ibiza 2027 wyceniony w Polsce. Leasing od 232 zł/msc

Maserati podkręca GranTurismo i GranCabrio. V6 Nettuno zostaje, Folgore też nie znika

Nowy elektryk Dacii zachowa znaną nazwę. Otrzyma jednak inne podstawy techniczne



