Porsche Taycan kombi zniknie z USA po 2026 roku. W gamie tylko sedan

Porsche Taycan Sport Turismo i Taycan Cross Turismo kończą karierę w Stanach Zjednoczonych po roku modelowym 2026. To nie jest na razie potwierdzony ruch globalny, lecz decyzja dotycząca amerykańskiej gamy, gdzie od roku modelowego 2027 ma pozostać wyłącznie klasyczny Taycan sedan. Powód jest prosty: odmiany kombi grały tam zbyt małą rolę sprzedażową.
Zmiany na rynku w USA
Najważniejszą kwestią w tej sprawie jest to, jak szeroki zasięg będzie miała decyzja Porsche. Jak dotąd niemiecki producent potwierdził wycofanie wersji Sport Turismo jedynie ze sprzedaży w Stanach Zjednoczonych. Nie ma więc powodów, by już teraz „uśmiercać” wszystkie odmiany kombi tego elektryka. Pewne jest natomiast, że od roku modelowego 2027 w amerykańskiej ofercie pozostanie wyłącznie bazowa wersja nadwoziowa – sedan.
Cross Turismo i Sport Turismo przegrały z kalkulatorem
Amerykański oddział Porsche tłumaczy decyzję preferencjami klientów. W praktyce chodzi o to, że niszowe nadwozia nie broniły swojej obecności w salonach, nawet jeśli dla części fanów były najciekawszą wersją elektrycznego Porsche. Przedstawiciel Porsche ujął to wprost:
Porsche koncentruje swoje portfolio produktowe na życzeniach klientów, a w Stanach Zjednoczonych nadwozia Sport Turismo i Cross Turismo w gamie Taycana odgrywały niewielką rolę. Z tego powodu zdecydowaliśmy się wycofać te warianty modelowe.
To chłodna, biznesowa decyzja. Intrygująca linia dachu i praktyczniejszy bagażnik nie wystarczyły z księgowego punktu widzenia. Po prostu liczby w tabelce „nie spinały się”.
Najpierw Panamera, teraz Taycan
Porsche przez lata nie kojarzyło się z klasycznym kombi. Dopiero Panamera Sport Turismo otworzyła marce drogę do bardziej praktycznych odmian, a Taycan rozwinął ten pomysł w świecie aut elektrycznych. Panamera Sport Turismo zniknęła z oferty, a teraz ten sam los podzielił Taycan w odmianach Cross Turismo i Sport Turismo.
Sport Turismo był niszowy, Cross Turismo miał szerszą gamę
Taycan Cross Turismo pojawił się jako podniesiona odmiana kombi z plastikowymi osłonami nadkoli. Ten wariant był oferowany w wielu wersjach, od Taycana 4 po Turbo S. Sport Turismo dołączył później i w USA miał do odegrania znacznie skromniejszą rolę. Był dostępny wyłącznie jako GTS, co od razu ustawiało go jako propozycję dla bardziej zdecydowanego klienta.
W przypadku Cross Turismo gama obejmowała wersje o mocy od 409 KM do 764 KM. Sport Turismo GTS początkowo miał 590 KM, a później jego moc wzrosła do 690 KM.
Rynek kombi w USA żyje, ale nie elektrycznym Taycanem
Decyzja Porsche jest ciekawa, bo zapada w momencie, gdy inne szybkie kombi zaczynają w USA radzić sobie lepiej. Audi RS6 Avant i BMW M5 Touring pokazują, że amerykański klient nie zawsze ucieka od długiego dachu do pick-upa albo SUV-a. Problem w tym, że ten trend nie przeniósł się na elektrycznego Taycana. Porsche najwyraźniej uznało, że w segmencie drogich, sportowych aut elektrycznych dodatkowa wersja nadwozia nie generuje wystarczającego popytu.
Do tego dochodzi chłodniejszy klimat wokół sportowych elektryków. Taycan nadal jest ważnym modelem Porsche, ale jego pozycja rynkowa nie jest już tak efektowna jak w chwili debiutu w 2019 roku.
Taycan zostaje, ale jako sedan
Wycofanie kombi nie oznacza końca Taycana. Sedan pozostaje w ofercie i w roku modelowym 2027 otrzyma większy akumulator także w bardziej podstawowych wersjach. Porsche rezygnuje z dotychczasowej bazowej baterii, a wszystkie nowe Taycany mają korzystać z pakietu 97 kWh. Do gamy trafia też opcjonalny tryb symulowanej zmiany biegów, który imituje pracę ośmiobiegowej przekładni. Ma wirtualny ogranicznik obrotów i działa z łopatkami przy kierownicy.
Dostawy zaktualizowanego Taycana w USA mają ruszyć jesienią. W praktyce Porsche nie żegna więc modelu, tylko porządkuje gamę wokół wersji, którą amerykańscy klienci wybierali najchętniej.
O autorze
Krzysztof Drobnicki
Najnowsze

GAC GS3 EMZOOM z polskim cennikiem. Ma 170 KM i automat

Ferrari zaprzecza plotkom. Luce to nie „bilet do limitowanych modeli”

Alonso kusi Le Mans z Verstappenem. Indy odstawia na bok, Dakar wciąż go ciągnie

Kolejna chińska marka szykuje desant na Europę. Li Auto zacznie od krajów Beneluxu



