Tyle elektryków spłonęło w Polsce w 2026 r. Jak wypadają na tle aut spalinowych?

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

W pierwszym półroczu 2026 roku Państwowa Straż Pożarna odnotowała w Polsce 26 pożarów samochodów całkowicie elektrycznych. Choć liczba zarejestrowanych aut BEV zwiększyła się w ciągu roku o blisko 57%, wskaźnik pożarów w przeliczeniu na 1000 pojazdów spadł i okazał się niższy niż w przypadku samochodów spalinowych.

26 pożarów elektryków i 4935 pożarów aut spalinowych

Dane pochodzą z kolejnej edycji „Raportu Bezpieczeństwa Pożarowego EV”, opracowanego przez F5A New Mobility Research & Consulting we współpracy z Państwową Strażą Pożarną oraz Polskim Stowarzyszeniem Nowej Mobilności. Analiza obejmuje samochody osobowe i dostawcze należące do kategorii homologacyjnych M i N.

Od stycznia do końca czerwca 2026 roku zarejestrowano:

  • 4935 pożarów pojazdów spalinowych,
  • 61 pożarów samochodów hybrydowych,
  • 26 pożarów pojazdów całkowicie elektrycznych,
  • 2 pojazdy wodorowe objęte jednym pożarem.

Pożary samochodów BEV odpowiadały za 0,52% wszystkich pożarów pojazdów odnotowanych w tym okresie. W ujęciu skumulowanym od 2020 roku doszło do 132 pożarów elektryków, 60 647 pożarów samochodów spalinowych i 335 zdarzeń dotyczących hybryd.

Flota elektryków urosła, ale wskaźnik pożarów spadł

W ciągu roku liczba zarejestrowanych w Polsce samochodów całkowicie elektrycznych wzrosła z 98 813 do 154 947 egzemplarzy. Oznacza to przyrost o blisko 57%. Mimo szybkiego rozwoju parku BEV liczba pożarów zwiększyła się tylko z 23 do 26. Wskaźnik pożarów przypadających na 1000 zarejestrowanych elektryków spadł z 0,230 do 0,168.

Dla samochodów spalinowych wyniósł 0,201, a dla hybryd to zaledwie 0,038. Statystyki nie potwierdzają więc popularnej tezy, zgodnie z którą elektryki płoną częściej niż auta z silnikami benzynowymi lub Diesla.

Pożar elektryka może wymagać długiej akcji

Niski wskaźnik nie oznacza, że gaszenie każdego samochodu elektrycznego przebiega szybko i bez komplikacji. Gdy uszkodzeniu ulegną ogniwa akumulatora trakcyjnego, konieczne może być długotrwałe chłodzenie baterii i kontrolowanie, czy nie dochodzi do ponownego wzrostu temperatury. W drugim kwartale 2026 roku szczególnie wymagający okazał się pożar elektrycznego pick-upa. Akcja trwała łącznie ponad 15 godzin. Jeszcze dłużej, bo 19 godzin, prowadzono działania przy pożarze hybrydy typu plug-in.

Tesla Model Y

fot. Tesla

St. bryg. Tomasz Jonio z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej tak podsumował sytuację w pierwszej połowie roku:

Drugi kwartał 2026 r., a właściwie całe pierwsze półrocze tego roku można opisać jako utrzymanie stabilnej sytuacji związanej ze zdarzeniami związanymi z pojazdami o napędach elektrycznych i hybrydowych. Stabilizacja nie oznacza, że każde zdarzenie przebiega bez problemów i nie wymaga pełnej koncentracji przy działaniach. Zaznaczyć należy, że w II kwartale prowadziliśmy długotrwałe działania ratownicze przy pożarze pickupa BEV, trwające łącznie ponad 15 godzin, którego akumulator uległ uszkodzeniu i wymagał długotrwałego chłodzenia, a także przy pożarze hybrydy typu plug-in, trwającym łącznie 19 godzin. Średni czas trwania działań związanych z pożarami BEV w II kwartale przekroczył 3 godziny, głównie za sprawą pożaru pickupa.

Dwa auta wodorowe spłonęły od sąsiedniego samochodu

Na pierwszy rzut oka uwagę może zwracać wskaźnik dotyczący samochodów wodorowych, wynoszący 3,195 pożaru na 1000 pojazdów. Jego wartość jest jednak skutkiem bardzo małej liczby takich aut w Polsce. Flota pojazdów wodorowych liczy około 630 egzemplarzy, dlatego nawet pojedyncze zdarzenie mocno zmienia wynik statystyczny.

Od 2020 roku odnotowano dwa pożary związane z pojazdami wodorowymi. Pierwszy dotyczył autobusu, natomiast podczas drugiego zdarzenia, 28 kwietnia 2026 roku w Dąbrowie Górniczej, ogień objął dwa samochody osobowe z ogniwami paliwowymi. Według ustaleń kierującego akcją pożar prawdopodobnie rozpoczął się od zaparkowanego obok samochodu spalinowego, a następnie przeniósł się na pozostałe pojazdy. Układ wodorowy nie został wskazany jako źródło ognia. Działania strażaków trwały 4 godziny i 16 minut.

Raport nie obejmuje wszystkich pojazdów elektrycznych

Główne zestawienie uwzględnia wyłącznie samochody osobowe i dostawcze kategorii M i N. Takie ograniczenie pozwala porównywać dane dotyczące różnych rodzajów napędu na podobnych zasadach. W pierwszym półroczu 2026 roku odnotowano również dziewięć pożarów innych pojazdów elektrycznych, przede wszystkim należących do kategorii L. Zdarzeń tych nie włączono do głównej analizy, ponieważ dotyczyły innego rodzaju pojazdów niż samochody porównywane w raporcie.

Najnowsze wyniki pokazują, że wraz ze wzrostem liczby elektryków nie następuje proporcjonalny wzrost liczby ich pożarów. Jednocześnie pojedyncze zdarzenia z uszkodzoną baterią mogą być trudne i czasochłonne dla służb ratowniczych. Liczba pożarów i stopień skomplikowania akcji gaśniczej to zatem dwa odrębne zagadnienia, których nie należy wrzucać do jednego statystycznego worka.

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl