Stellantis zaczyna odrabiać straty po trudnym okresie. Koncern, do którego należą m.in. Fiat, Peugeot, Opel i Jeep, znacząco poprawił wyniki finansowe, a jego strata netto w trzecim kwartale 2026 roku zmniejszyła się z 4,53 mld do 453 mln euro. Mimo wyraźnej poprawy rentowności producent nadal zużywa miliardy euro gotówki, co pozostaje jednym z największych wyzwań dla jego kierownictwa.
Straty wyraźnie maleją
Opublikowane wyniki za trzeci kwartał pokazują, że działania naprawcze Stellantisa zaczynają przynosić efekty. Przychody netto koncernu wzrosły o 1%, osiągając 37,6 mld euro (ok. 165,7 mld zł). Wzrost nie był imponujący, ale poprawa pozostałych wskaźników finansowych okazała się znacznie większa.
Skorygowany zysk operacyjny zwiększył się z 90 do 256 mln euro (ok. 1,13 mld zł), a marża operacyjna wzrosła z 0,2% do 0,7%. Jednocześnie kwartalna strata netto zmniejszyła się o około 90%, do 453 mln euro (ok. 2 mld zł). Wynik na akcję (EPS) poprawił się z -0,04 do -0,01 euro.
Poprawa jest szczególnie istotna w kontekście wcześniejszych obaw inwestorów. W ostatnich tygodniach akcje Stellantisa wielokrotnie osiągały historyczne minima, a analitycy kwestionowali skuteczność programu naprawczego realizowanego przez prezesa Antonio Filosę.
Dziewięć miesięcy na plusie
Jeszcze lepiej prezentują się wyniki obejmujące okres od stycznia do września 2026 roku. Stellantis wypracował w tym czasie 217 mln euro zysku netto (ok. 956 mln zł), podczas gdy rok wcześniej wykazał stratę w wysokości 6,78 mld euro (ok. 29,9 mld zł).
Trzeba jednak uwzględnić istotne zastrzeżenie. Wyniki za 2025 rok były obciążone znacznymi odpisami aktualizującymi wartość aktywów i innymi pozycjami nadzwyczajnymi. Oznacza to, że spektakularna poprawa wyniku netto nie wynika wyłącznie z bieżącej działalności operacyjnej.
O rzeczywistych postępach świadczą jednak również inne wskaźniki. Przychody za dziewięć miesięcy wzrosły o 7%, do 119,2 mld euro (ok. 525,2 mld zł), natomiast skorygowany zysk operacyjny zwiększył się z 630 mln do 1,99 mld euro (ok. 8,77 mld zł). Marża operacyjna osiągnęła 1,7%, wobec 0,6% w analogicznym okresie poprzedniego roku.
Europa napędza poprawę
Za wzrost kwartalnych przychodów odpowiadały przede wszystkim dwa regiony. W Europie, w szerokim ujęciu geograficznym stosowanym przez koncern, zwiększyła się sprzedaż samochodów, natomiast w Ameryce Południowej stabilne wolumeny i korzystne zmiany kursów walutowych pozwoliły utrzymać dobre wyniki.

fot. Alfa Romeo
Oba rynki zrekompensowały spadki odnotowane w Ameryce Północnej, regionie Bliskiego Wschodu i Afryki oraz Azji i Pacyfiku. Pokazuje to, że odbudowa działalności Stellantisa przebiega nierównomiernie, a poprawa wyników całej grupy nie oznacza jeszcze zakończenia problemów na wszystkich kluczowych rynkach.
Ważnym elementem poprawy rentowności są również działania zwiększające efektywność, prowadzone od kilku miesięcy. Koncern ogranicza koszty i usprawnia działalność operacyjną, dzięki czemu nawet niewielki wzrost przychodów przekłada się na wyraźniejszą poprawę zysków.
Gotówka nadal znika
Pomimo lepszych wyników finansowych Stellantis wciąż mierzy się z poważnym problemem przepływów pieniężnych. W trzecim kwartale ujemne wolne przepływy pieniężne z działalności przemysłowej przekroczyły 4 mld euro (ok. 17,6 mld zł).
To wprawdzie wynik nieco lepszy niż rok wcześniej, kiedy koncern zużył 4,3 mld euro (ok. 18,9 mld zł), ale skala odpływu gotówki pozostaje duża. Poprawa księgowej rentowności nie oznacza bowiem automatycznie, że działalność przemysłowa generuje wystarczającą ilość środków pieniężnych.
Wyniki Stellantisa przekroczyły jednocześnie oczekiwania analityków. Rynek prognozował około 36 mld euro kwartalnych przychodów oraz stratę na akcję wynoszącą 0,04 euro. Ostatecznie koncern osiągnął wyższe przychody i ograniczył stratę na akcję do 0,01 euro.
Filosa podtrzymuje plan
Antonio Filosa przekonuje, że dotychczasowe rezultaty potwierdzają skuteczność przyjętej strategii. W trzecim kwartale Stellantis kontynuował wdrażanie pierwszego etapu programu FaSTLAne 2030, obejmującego wprowadzanie nowych produktów, rozwijanie partnerstw oraz poprawę produkcji i jakości.
Istotną częścią działań jest również Value Creation Program, którego celem jest zwiększenie efektywności finansowej i operacyjnej grupy. Do końca 2026 roku Stellantis zamierza wdrożyć rozwiązania odpowiadające za co najmniej 40% z planowanych 6 mld euro rocznych oszczędności i korzyści efektywnościowych. Oznacza to minimum 2,4 mld euro (ok. 10,6 mld zł) w ujęciu rocznym.
Filosa utrzymuje także dotychczasowe prognozy na 2026 rok. Koncern zakłada wzrost przychodów o około 5% oraz marżę operacyjną w dolnej części przedziału od 0 do 5%. Oczekuje ponadto poprawy przepływów pieniężnych pod koniec bieżącego roku, a w całym 2027 roku chce już osiągnąć dodatnie przepływy z działalności przemysłowej.
Najbliższe kwartały pokażą zatem, czy Stellantis potrafi przełożyć poprawę wyników operacyjnych na trwałą zdolność generowania gotówki. Dotychczasowe dane wskazują na postępy w restrukturyzacji, ale niskie marże i nadal ujemne przepływy pieniężne pokazują, że odbudowa kondycji finansowej koncernu nie została jeszcze zakończona.






