Subaru Performance-B STI – nowy koncept, który wygląda jak gotowy do produkcji WRX

Subaru znowu rozgrzało serca fanów sportowych sedanów. Na Japan Mobility Show 2025 producent pokazał dwa koncepcyjne modele z logo STI, z czego jeden – Performance-B STI – wygląda bardziej jak gotowe auto drogowe niż eksperyment z salonu wystawowego. Jeśli kiedykolwiek mieliśmy wątpliwości, czy Subaru jeszcze potrafi zbudować prawdziwe STI, ten samochód właśnie je rozwiał.
Powrót ducha STI po czterech latach przerwy
Subaru nie zbudowało pełnoprawnego modelu STI od czasu, gdy w 2021 roku z rynku zniknął WRX STI poprzedniej generacji. Wówczas firma jasno zadeklarowała, że nowy, benzynowy wariant o wysokich osiągach „nie jest w planach”. A jednak – zaprezentowany w Tokio koncept Performance-B STI zdaje się być dowodem, że w Subaru coś się zmieniło.
Dwa światy STI: elektryczny Performance-E i spalinowy Performance-B
Podczas Japan Mobility Show Subaru ujawniło dwa zupełnie różne podejścia do przyszłości sportowych modeli. Pierwszym z nich był futurystyczny Performance-E STI – w pełni elektryczny projekt pokazujący wizję sportu na prąd. Drugim, i znacznie bardziej ekscytującym dla fanów klasyki, okazał się Performance-B STI. Ten koncept wyraźnie bazuje na obecnej, drugiej generacji WRX (oznaczenie VB), ale zamiast klasycznego sedana otrzymał nadwozie typu pięciodrzwiowego hatchbacka.
Projektanci przekształcili dobrze znaną sylwetkę WRX-a, dodając pełen pakiet elementów charakterystycznych dla STI: agresywne splittery z przodu i z tyłu, poszerzone progi, potężny wlot powietrza na masce, 19-calowe felgi o unikalnym wzorze, czerwone akcenty i ogromne tylne skrzydło. Całość wygląda na gotową do homologacji – trudno oprzeć się wrażeniu, że Subaru chciało pokazać coś więcej niż tylko wizję.
Bokser pod maską – ale jaki?
Producent nie zdradził jeszcze szczegółów technicznych. Wszystko wskazuje jednak, że ma turboładowany 2,4-litrowy silnik czterocylindrowy typu bokser, znany z aktualnego WRX-a, prawdopodobnie wzmocniony przez dział STI. Nie wiadomo jeszcze, czy napęd przenoszony jest wyłącznie na cztery koła, ale trudno sobie wyobrazić inne rozwiązanie w samochodzie z tym logo.
Wnętrze – znajome, ale z charakterem
W środku widać wyraźne pokrewieństwo z seryjnym WRX-em. Zestaw wskaźników, centralny ekran dotykowy i układ deski rozdzielczej są niemal identyczne, lecz pojawiły się emblematy STI oraz detale w czerwonych odcieniach. Subaru pozostawiło mechaniczną skrzynię biegów o sześciu przełożeniach, co samo w sobie stanowi ukłon w stronę purystów.
Czy Subaru naprawdę wróci do spalinowego STI?
Choć japońska marka wcześniej deklarowała odejście od tego kierunku, ostatnie miesiące przyniosły spadek zainteresowania samochodami elektrycznymi – również na rodzimym rynku. W tej sytuacji Subaru może ponownie rozważyć wskrzeszenie kultowego skrótu STI w wersji benzynowej. Firma podkreśliła, że „Performance-B STI reprezentuje tradycyjne wartości marki Subaru: niskie położenie środka ciężkości, symetryczny napęd na cztery koła i emocje płynące z jazdy”.
Dla producenta byłby to też sposób na ożywienie sprzedaży WRX-a, która w ostatnich latach pozostaje poniżej oczekiwań. A jeśli koncept w Tokio rzeczywiście okaże się zapowiedzią nowego modelu produkcyjnego – Subaru może wreszcie ponownie wstrząsnąć rynkiem sportowych hatchbacków.
Co dalej?
Na razie firma nie potwierdziła planów wprowadzenia Performance-B STI do produkcji, ale fakt, że auto wygląda niemal jak gotowe do salonu, daje nadzieję. Gdyby rzeczywiście trafiło na rynek, mogłoby stać się jednym z ostatnich klasycznych, manualnych hot hatchy z silnikiem bokser i napędem AWD.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Ferrari szykuje ostrzejsze Purosangue. V12 zostaje, a zawieszenie ma dostać wyraźny szlif

Subaru WRX Club Spec Evo wraca do korzeni. Jest wielkie skrzydło, manual i tylko 75 sztuk

Rivian R2 z przecieku. Na start 57 990 dolarów, tańsze wersje później

Nowe Audi A6L ma wymiary niemal A8. To propozycja dla Chin



